Czy to jest miejsce na glupie sprzeczki? Jak sie chcesz klocic wejdz na jakis czat.
Moj post mial za zadanie byc moze oszczedzic stresu jakiemus ptasiorowi. Wychodzi jednak na to,ze niektorzy wogole o tym nie mysla, tylko szukaja dziury w calym.
jejku tomax ,nie obruszaj się tak...wszystko da sie jako wyjanić, wiedomo ze tutaj dyskusje opieraj? sie w pewnym stopniu na niedomówieniach............
Chłopaki dajcie sobie na LUZ
nie wprowadzajcie negatywnych nastrojów........
Witam,
no coz temat dotyczy mnie osobiscie bo jestem fotografem i pewnie tomax ma nadzieje, ze ktos z "branzy" sie wypowie.
Otoz po pierwsze gwoli malej zlosiwosci to tomax masz w avatarze zdjecie tpaka, ktore z pewnoscia bylo robione z bardzo bliksiej odleglosci )
A teraz do meritum:
- zdjecia na gniazdach sa tamatem tak powtarzanym jak nie przymierzajac aborcja w Polsce lub podatki. Swego czasu okreslono zasady fotografowania ptakow oraz kodeks etyki (nieformalny) fotografa. Znajdzeicie go na stronach ZPFP http://www.zpfp.art.pl.
Oczywiscie scisle okreslono strefy ochronne ptakow rzadkich, a zwlaszcza drapieznych. O tym poczytacie na stronie Kimitetu Ochrony Orlow. Zdjecia,ktore wykraczaja poza dozwolone i przyjete normy sa oczywiscie naganne moralnie, ale z pewnoscia rzadziej sa one nieprawnie zdobyte. Niestety.
Praktycznie wszystko zalezy tutaj od fotografa i jego indywidualnego podejscia do samej dziedziny. Mam bardzo scisle kontakty z kolegami z USA, ktorzy nie maja praktycznie zadnych zachamowan jesli chodzi o zdjecia na jajkach, przy gniazdach, czy z malymi. Tam po prostu traktuje sie to jako normalnosc. Po prostu kolejny fakt warty udokumentowania fotograficznego. Nigdy nie spotkalem sie z niechetna reakcja na zagranicznych forach po opublikowaniu takich zdjec. Chyba ich podejscie do tematu "Przyroda" jest zupelnie inne od naszego. Oni chca ja pokazywac w kazdej formie, czesto nawet sami nie wiedza ze troche jej szkodza. Moze to rowniez kwestia bogactwa tejze natury. W Stanach mnogosc i ilosc gatunkow jest nieprawdopodobnie wieksza i jej dostepnosc jest 1000% wieksza niz u nas.
Jesli idzie o nasz rynek to przyznam, ze jest paru znanych fotografow,ktorzy fotografuja ptaki na gniazdach i posiadaja specjalne pozwolenia. Ktos jednak zauwazyl madrze, ze dla ptaka nie ma roznicy czy ktos wpycha mu obiektyw do gniazda z pozwoleniem czy bez :)
Mysle, ze musimy pozostawic te sprawy etykom fotografom i opracowac w Poslce sformalizowane zasady etycznego postepowania. Niemniej nigdy nie bedzie to przymus. Co do gatunkow chronionych to wszystko jest juz okreslone w Ustawie o ochronie zwierzat i pokrewnych.
A teraz kwestia fotografowania z daleka Strasznie mnie to rozbawilo. Rownie dobrze mozna nakazac zbieranie grzybow kijem lub ogladania lasu z szosy. Nie popadajmy w przesade. Swiat zwierzecy to sztuka kamuflazu i chowania sie. Czlowiek wlazi w ten swiat jako kolejne zwierze. Jesli uda ci sie podpatrzec ptaka z budki lub namiotu to co w tym zlego ze bedziesz 5 metrow od niego !? Chyba w swojej sugestii ochorny ptakow zabrnales zbyt daleko. Osobiscie fotografuje ptaki z jak najmniejszej odleglosci mi sie uda. Czasami jest to 2-3 metry. Jesli nie uciekaja to nie widze problemu ani dla siebie ani dla nich. Bo albo one mnie w ogole nie widza (namiot, dół, moro) albo im nie przeszkadzam. Gdyby poczuly sie zle to by odlecialy No chyba ze bylby to pingwin
Sumujac:
- nie zgadzam sie z postulatami wywalania czyichkolwiek zdjec z galerii ! (nawet tych robionych na gniazdach)
- nie zgadzam sie z nakazowa forma zalatwiania spraw pozostajacych zawsze w gestii naszej etyki i moralnosci (tego sie nie da zrobic bo zawsze znajdzie sie ktos kto i tak wlezie do gniazda orla )
- jestem za uswiadamianiem i okreslaniem zasad dobrego wykonywania zawodu lub hobby jakim jest fotografia ptakow.
A na marginesie , na stronach czaplona jest zdjecie czapli nadobnej http://www.czaplon.most.org.pl/p/raport2004.htm
trzymanej w rekach przez "spacjalistow" ornitologow. To jedyny leg. Co, jako ornitolog uwazasz za wieksza ingerencje i wiekszy stres dla ptaka - fotografie z 10 metrow czy maltretowanie tego ptaka przez podnieconych badaczy !??
(mam osobisty negatywny stosunek dla takich praktyk na rzadkich gatunkach).
Zgadzam sie z Toba, ale nie zaszkodziloby jakby takich zdjec nie publikowano. Co do mojego zdjecia z bliskiej odleglosci - obiektyw ostrzy mi od 8m.- Kwiczol - robiony z okienka strychu, Dzieciol - zza rogu domu(zeruje 3 metry od sciany, Pliszka zolta - robione z drogi-jak wiekszosc. Ale na gniezdzie to one nie siedza. Sumienie mam czyste
No to zrob zdjecie remiza
Caly bajer to pokazanie jego gnizado
Bo jak pokazesz go bez niego to juz nie bedzie zadnego wrazenia - kolejny ptak.
Sa po prostu wypadki kiedy ingerencja z pewnoscia nie zaszkodzi, ale trzeba, jak we wszystkim, znalezc zloty srodek.
Kiedy zasugerowalem Marcinowi Karecie kilka miesiecy temu, ze zdjecia na stronach Czaplona (wiem ze i on tam dziala) tej czapli to po prostu granda - wysmial mnie i stwierdzil ze nic nie rozumiem.
No coz - i tak mozna.
Dla mnie rozciagania ptaka na wszystkie mozliwe strony i fotografowanie tego to bezsens. A kwestie poznawcze i badawcze nie usprawiedliwiaja publikowania takich zdjec. uwazam, ze takie srodowiska jak Czaplon winny strzec sie przed propagowaniem takich zachowan. Sami pokazuja mlodym ludziom co trzeba robic z rzadkimi gatunkami
Za skrzydlo je i pod obiektyw
Od tamtego czasu juz nie odwiedzam strony Czaplona - a szkoda.
może pora przeprosić się ze stron? ''czaplona''
adjęcia ,wiadomo nie artystyczne, a jedynie dokumentuj?ce stwierdzenia, ale fajnie zobeczyć warzęchy alboibisa nad polsk? wod?...............
[ Dodano: 12 Maj 2004 11:27 am ]
chciaż masz rację iczek_rys, to rozci?ganie kazdej częsci ciała to tak trochę nie za bardzo...... nie musieli ich publikować. mogli dać tylko ogólnie pogl?dowe...
remiz- wyjatek potwierdzajacy regule Ciesze sie,ze chociaz w czesci sie zgadzamy. Lepiej nie robic zdjecia niz zaszkodzic ptasiorowi. To chyba ten zloty srodek... Cieszy mnie takze zainteresowanie tematem - udalo mi sie zwrocic uwage na - moim zdaniem - problem Zawsze moze ktos z czytajacych pomysli czy warto zanim podejdzie pod gniazdo jakiegos rzadkiego gatunku.
Nie popadajmy w skrajnoci - fotografować na gniazdach czy nie fotografować. Wyrzucać z albumów takie zdjęcia czy nie. Ważne by ten kto robi zdjęcie wiedział jak postępować by ptaków nie wypłoszyć. Ja mam pozwolenie na fotografowanie ptaków gatunków chronionych przy gniazdach i czasem to robię. Zawsze w momencie budowania ukrycia czy przygotowań do zdjęć jednak rozs?dek zwyciężał jeli chodziło o dobro ptaka. Jesli czuje się cień zagrożenia to bez względu czy to wróbel czy bielik należy zrezygnować. Niektóre gatunki reaguj? na fotografa inne mniej. Jeli się jednak wszystko dobrze dopnie do końca to z powodzeniem można zrobić zdjęcie bez większego ryzyka. No i ta Etyka wychodzi tutaj..... byle każdy tego pojęcia nie pojmował inaczej.
_________________ (...) Bocian zwany "Wojtusiem" lotnicz? poczt? zajmował tu się"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum