Wysłany: 2004-01-30, 00:18 Aparaty fotograficzne podłączane do lunety (digiscoping)
Chciałem już kiedy o to zapytać ale zapomniałem. Czy miał kto dowadczenie z aparatami fotograficznymi podłączanymi do lunety? Widziałem to raz w życiu - zwykła cyfrówka (przynajmniej tak wyglądała) miała adapter umożliwiający podłączenie do lunety i robienie zdjęć. Na pewno nie jest to taka jakoć jak normalne zdjęcia przy wykorzystaniu teleobiektywu ale może to być ciekawa opcja gdy teleobiektyw jest "za krótki".
Wysłany: 2004-02-01, 12:32 Re: Aparaty fotograficzne podł?czane do lunety
Szybszy napisał/a:
Chciałem już kiedy o to zapytać ale zapomniałem. Czy miał kto dowadczenie z aparatami fotograficznymi podł?czanymi do lunety? Widziałem to raz w życiu - zwykła cyfrówka (przynajmniej tak wygl?dała) miała adapter umożliwiaj?cy podł?czenie do lunety i robienie zdjęć. Na pewno nie jest to taka jakoć jak normalne zdjęcia przy wykorzystaniu teleobiektywu ale może to być ciekawa opcja gdy teleobiektyw jest "za krótki".
byla o tym wielokrotnie mowa na liscie"ptaki".proponuje tam zapytac.na pewno podsuna linki ze specjalistycznymi stronami.z tego co ja wiem to sposob ktory podajesz jest najskuteczniejszy-tjw miare dobra luneta i aparat poloczone adapterem.przyklady takich zdjec mozna zobaczyc na ornitologicznej stronie braci martinich.dodam ze ich jakosc jest na potrzeby prezentowania w internecie bardzo przyzwoita.mozna tez poradzic sobie bez adaptera ale z tego co wiem wyniki sa znacznie gorsze.generalnie ta metoda jest bardzo duzym ulatwieniem dla tych ktorzy nie maja czasu lub mozliwosci aby poswiecic sie na budowanie czatowni i wielogodzinne a czasem wielodniowe w nich przebywanie .przykro mi ze nie podaje linkow ale gdybys nie mogl nic znalezc to sie zmobilizuje i cos podesle
Ale z tego co ja się na razie orientuję - to "digiscoping" jest obecnie najlepsz? technik? - tzn.zdolnoc rozdzielcza dobrych cyfrówek + dobra luneta, poł?czone adapterem, daj? rewelacyjne wyniki - wiele takich fotek w www jest. Ta technika zdaje się w końcu rozwi?zuje problem dostatecznego przybliżenia się do płochliwego ptaka i niedostatku wiatła w długich teleobiektywach (długie czasy, poruszone fotki)..Tylko dobry sprzęt digiscopowy trochę kosztuje chyba.. Chyba wejdę na ptaki, skoro marek piszesz, że tam dużo w temacie..Ale - mam dobre czy złe pojecie o digiscopingu ?
[ Dodano: 2004-05-16, 22:08 ]
Pogadałem troche z holendrem na jednej fotoptasiej stronie, omawiaj?c Jego fotke rzadkiej pokrzewki. Myslałem, że digiscopowa, a okazało sie, że on zrobił je z ręki obiektywem Canon 500/4 IS plus konwerter 1, 4. Body ma Canon 10D (takie jak i iczek.. ). Ten obiektyw waży 3,8 kg ( jego cena ok.50 tys.PLN) - to wiem z amerykańskiej strony www Canona.
Moje 300/4 L canona waży chyba 1165 g czy podobnie..
Holender uswiadomił mi, że digiscoping jest dobry do ptaków nieruchomych, stoj?cych, siedz?cych - natomiast nie sprawdza sie za bardzo do zdjęć w akcji, jak ptak ruchliwy czy leci. To ograniczenie tej techniki. Natomiast jak lukam w necie ptasie strony, to digiscoping z wysokorozdzielczym body typu Canon 10D, etc. plus dobra luneta (często Svarovski tu występuje..) - piękne fotki widzę, jak przez najlepsze szkło Canona robione.
_________________ Irlandia to Polska nad Atlantykiem, Polska to Eire nad Bałtykiem -:}
zaraz zaraz...
lustrzanki (np.cyfrowe) i swarovski to nie zaden digiskoping!
to regularna fotografia manualna, ze swarem jako obiektywem (1100mm), a nie z cyfrowym kompaktem doczepionym wraz ze swym zoomem do okularu lunety.
stad i jakosc lepsza...
Z tego co sie orientuje to digiscoping jest wtedy, gdy mamy zestaw: cyfrowe body z obiektywem (niewazne czy na stale czy wymiennym) + zł?czka + luneta.
Matko Boska Elektryczna... gdzie to ma przód a gdzie tył
troche mi to przypomina mały reaktorek j?drowy za terroryste nikt nie weĽmie właciciela tego zestawu
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
jak sie podlaczy canona 10D do lunety swarowski to trzeba miec canona bez obiektywu, a z lunety wyjac okular. mamy wtedy dwa body i laczymy taka fikusna zlaczka z optyka w srodku. Tutaj nie jest wazne czy body to bedzie canon 10D, czy zenit, technika ta sama, luneta pracuje jako obiektyw manualny do lustrzanki.
Jak sie polaczy kompaktowy aparat cyfrowy z luneta swarowski to i okular lunety i obiektyw aparatu pozostaja na swoim miejscu, a jedyna zlaczka jak jest nam potrzebna to srobka gwintowana, zeby sie to trzymalo jedno drugiego. Tak jak na zdjeciu.
zestaw ze zdjecia:
1. Sw HD 80 ok. 8 tys.
2. okular lunety prawdopodobnie zoom 1,5 tys
3. nikon coolpix ok. 2-3tys
4. statyw manfrotto 055 pro (po jaka cholere??) ok.700
5. glowica video ok. 250-300 jesli to nie jakas "recznie malowana"
6. a kabelki to pewnie do laptopa prowadza...
7. zlaczka okularlunety-obiektyw nikona ok. 800zl; czyli najdrozsze 10cm aluminiowej rurki na swiecie
znam 4 digiskopowcow z podobnym zestawem... bez kabelkow; baaaardzo zadowoleni.
nic podobnego!
statyw 3,5 kg
luneta 1,5
a reszt to ponizej 0,5
Stad ta cena za japonska miniaturyzacje sie placi...
swoja droga wszyscy digiscopowcy maja tez fajne autka
mozna tez poradzic sobie bez adaptera ale z tego co wiem wyniki sa znacznie gorsze
Ja robiłem ostatnio zdjęcia Nikonem Coolpixem 4500 i lunet? Bressera Safari 30x75 i efekty rzeczywicie nie s? najlepsze - jesli kto chce sprawdzić, zapraszam do zmierzenia się z moj? zagadk? (Zagadki/Awifauna/Na jesiennej plaży)
_________________ Odwiedź naszą nową stronę - www.wgotop.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum