Witam.
Dzisiaj na chodniku znalazłem dużego chrząszcza z rodziny kózkowatych. Mało brakowało, a zostałby zdeptany przez grupke przechodniów, którzy nie raczyli patrzeć pod nogi. Leżał do góry brzuchem i przerabiał kończynami. Gdy go złapałem okazało się, że nie ma pokryw skrzydłowych, a jedno skrzydełko jest nadszarpnięte. Wypuściłem go w zaroślach zdala od ruchliwej drogi.
Oto moje pytanie: czy taki chrząszcz może przeżyć mimo braku pokryw skrzydłowych i z niewielkim uszkodzeniem jednego ze skrzydeł?
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
Wydaje mi się że taki owad jest praktycznie bezbronny i jest bardzo łatwym łupem dla drapieżników =) To moje osobiste zdanie:) Niech się teraz wypowie jakis specjalista:) Pozdrawiam
_________________ ==Piękne kobiety zostawmy facetom bez wyobrazni==
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum