Jaskinie fajna rzecz ! jak miałem naście lat byłem maniakiem jaskiniowym. Teraz pełzanie w niskich korytarzach mi gorzej idzie bo urosłem Ostatnio byłem w zeszłym roku na Jurze.
Jak miałem 11 lat mieliśmy z ojcem mrożącą krew w żyłach historię w Mylnej. Poszliśmy tam niezbyt przygotowani z jedną słabą latarką. Weszliśmy do bocznej salki po czym mieliśmy różne zdania odnośnie tego którędy wracać, bo pomyliły nam się korytarze. Co gorsza ojciec rozwalił sobie łękotkę. Latarka oświetlała już tylko na pół metra a my brnęliśmy przed siebie nie widząc ciągle znaków szlaku. Wreszcie znaleźliśmy szlak. Szliśmy dalej przy gasnącym świetle, gdy nagle ojciec wpadł po kolana do szczeliny. Przeszliśmy bokiem i po chwili na końcu korytarza pojawiło się światło otworu. To było niezłe uczucie...
Rok później wróciliśmy z mapami i dużą ilością latarek i wyrównaliśmy z Mylną rachunki .
ja narazie byłam w jednej i było to coś pięknego tym bardziej że były tam nietoperze! zamierzam się wybrać koło wiosny do następbych ale to wszytsko zależy od wielu rzeczy, najlepiej iśc do jaskini z kims doświadczonym. moim przewodnikiem był chłopak który w jaskini czuł sie jak ryba w wodzie:-) i miał bardzo doba orientację. ja sie niestety nie umiem orientować w jaskiniach...i szkoda:(
fajnie Alicja że poruszyłaś ten temat.
Pozdrawiam serdecznie
_________________ Niektórzy ludzie mają wielkie, inni małe marzenia.Nieważne jakie masz Ty, ważne jest, żebyś nigdy nie przestał marzyć.
http://stokrotka.mojegory.com.pl/
Gdy jest okazja do zwiedzenia to czemu nie... Mroźna, Łokietka, Niedźwiedzia... nic ekstremalnego. Jedyną ekstremalną przygodę miałam daawno temu w Turcji w Dim Cave, gdy jeszcze nie była oficialnie udostępniona dla zwiędzających. Kolejny raz przekonałam się, że autochtoni z krajów arabskich czasami nie mają poszanowania dla swojego dziedzictwa Przewodnik z którym byłam w dowód sypatii do mnie podszedł do stalaktytu, walnął w niego i mi dał odłupany kawałek w prezencie. Mój błąd polegał na tym, że zatrzymałam ów stalaktyt i nie narobiłam opowiedniego rabanu. Do dziś mam wyrzuty sumienia... i stalaktyt...
Edit: dopisano gwoli wyjaśnienia dla Qby, że niby piszę głupoty.
Qba napisał/a:
...Jak Ci urwał to miałaś zostawić? To tak samo głupio było by gdyby wyrzucać zpowrotem złowioną rybę do wody
Tak, powinnam była zostawić i zwrócić uwagę przewodnikowi, że to karygodne zachowanie z jego strony! Nie powinno się przyjmować takich prezentów bo tym samym daje się przyzwolenie na takie zachowania.
O wypuszczaniu ryby pozwolisz, że nie napiszę w tym wątku.
Bylam jak na razie w czterech jaskiniach
w jednej w wieku lat 11 i nie pamietam nazwy
w Mroznej tej jesieni...w ktorej bylo cieplej niz na zewnatrz bo to poranek byl poza tym jej nazwa nie wziela sie od temperatury a od specyficznych naciekow
w Radochowskiej ogladac stanowisko kielza zdrojowego
w Niedzwiedziej przy okazji oczyszczania profilu przed jakas konferencja
...i to dopiero poczatki mojego szlajania sie po jaskiniach w tym roku byc moze dane mi bedzie zejsc w dolne partie Niedzwiedziej i pozwiedzac pare w Tatrach
_________________ Uniwerek Wrocławski:Biologia specjalizacja Zoologia oraz Geografia z Biologią
Dla mnie najlepsza z tych turystycznych jest Mylna w Tatrach. Jak zsedłem tam 1-szy raz, to wyczytałem w przewodniku Nyki (zresztą moim ulubionym ) takie cos: "odcinki mokre i niskie"; ale nie myslałem, że bedzie to oznaczało pełzanie na kucaka po kostki w wodzie (akurat po deszczu było). No i ta półeczka z łańcuchem na sam koniec jaskini . Po wyjściu rewelacyjnie się prezentowalismy: cali w błocie wśród niedzielnych kolorowych "turystów" w Koscieliskiej. Wróciłem tam z dziką rozkoszą
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Oczko witaj w klubie lubiących się ciorać:D
Ja w sumie to lubię nasze Beskidzkie jaskinie. I będę się na nich skupiała. Wiele z nich ciężko jest znaleźć. Często się coś sypie na głowe. Oczywiście wszytsko z rozsądkiem.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________ Niektórzy ludzie mają wielkie, inni małe marzenia.Nieważne jakie masz Ty, ważne jest, żebyś nigdy nie przestał marzyć.
http://stokrotka.mojegory.com.pl/
claviceps po Twoim poscie postanowilam dodac jeszcze jeden punkt do mojej planowanej w wakacje ekspedycji w Tatry
No to razem z Mylną możesz zrobic Obłazkową i Raptawicką - obie sa bardzo blisko Mylnej. ZObłazkowej własciwie to pamiętam tyle, że tam byłem Za to Raptawicka - miodzio, szczególnie dojscie: 15-metrową ścianką z łańcuchem, dochodzisz do wlotu i ... czarno bo trzeba jeszcze zejść 5 m po drabince na dno. Sama jaskinia niezbyt duża i raczej przestronna, ale dla mnie
No i jeszcze w Kościeliskiej masz Wawóz Kraków ze Smocza Jamą - sama dziura bez rewelacji (raptem 37 m długości), ale cały czas idziesz po łańcuchu ostro do góry
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
_________________ Niektórzy ludzie mają wielkie, inni małe marzenia.Nieważne jakie masz Ty, ważne jest, żebyś nigdy nie przestał marzyć.
http://stokrotka.mojegory.com.pl/
W Raptawickiej fajnie jest połazić po wielkim rumowisku, a na końcu jest korytarzyk, w którym kiedyś zamurował się pewien chłopak z Zakopanego po zawodzie miłosnym, ale po paru dniach miał dosyć i wyszedł. Po Obłazkowej tez można trochę popełzać. Byłem też kiedyś dawno temu w Wodnej pod Pisaną, z tym że ona nie jest udostępniona do zwiedzania.
Po takim łażeniu po jaskiniach szliśmy kiedys Doliną Kościeliską pokryci gliną i rozmawialiśmy głośno o tym, ze to skandal, że toleruje się to obozowisko skinów, którzy wrzucają ludzi do glinianki Przynajmniej jedna grupka niedzielnych turystów zawróciła
Aha jest jeszcze jedna jaskinia tatrzańska, do której kazdy może wejść. Dziura o pięknej nazwie... Dziura Leży na końcu Dolinki ku Dziurze (dolinka reglowa bliziutko samego zakopca). Może nie jest zbyt imponująca - strome zejście, komora i chyba krótki korytarzyk, w sumie może 50 m, ale w sam raz na krótki spacerek , a i dolinka przepiękna, i raczej mało znana.
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum