do dzisiejszego popoludnia myślałem ze u mnie Tygrzyków jest niewiele ,ale dzisiaj polazłem skosić łąkę coby mi storczyki nie wyginęły i patrzę a tu co metr Tygrzyk na sieci,samica na samicy dorodne ,odpasione
Dziś w ciągu dwugodzinnego wypadu w Dolinie Pacynki (okol. Radomia) - 70 tygrzyków paskowanych
Obserwacje wraz z Kaliną, Alcedo i Pełkiem
Nie czesaliśmy dokładnie wszystkich jeżynisk i pokrzywisk, tylko "by the way"
No a teraz ze dwa zdjątka coby udokumentować .. no i zebyscie nam uwierzyli
Mam pytanko, czy ten "szew" przez środek pajęczyny tygrzyka jest cechą tylko tego gatunku ?
Przepraszam za być może naiwne i kretyńskie pytanie ale moja niewiedza jest bardzo głęboka. Nawiasem mówiąc moja Córka znalazła tegoż pajączka na funkii metr od domu.
Mam pytanie do ekspertów... może głupie, ale raz kozie śmierć Czy samica robi kokon na pajęczynie? Pytam, ponieważ 2 tygrzyki, do których cała rodzina zdążyła się przyzwyczaić zniknęły... jeden zostawił pajęczynę, drugi nie...
Dziękuję za odpowiedź..."ogrodowe" tygrzyki nie wróciły na swoje miejsce, więc pewnie nie zajmowały się kokonami...być może coś je skonsumowało, albo same odeszły...
No, no przez tego tygrzyka dziś się strachu najadłam . Wychodzę z domu, patrzę, a tam sobie taki wielki pająk wisi . Według mnie wygląda jak pająk-osa. Bo bliższym zapoznaniu w Internecie z tym gatunkiem, już się tak nie boje, niech sobie mieszka. Robi wrażenie. A i jestem z Bydgoszczy. Widziałam już tutaj trzy osobniki tego gatunku, nigdy jednak tak dużego .
Moja tygrzyca dzis rano wykonala sobie piekny kokonik, umiescila go w okienku piwnicznym, coby nie moklo niepotrzebnie . Macie jakies wskazowki? Czy zrobienie kokona oznacza ze na 100% beda male, czy moze zawsze robi taki kokon?
Czy zrobienie kokona oznacza ze na 100% beda male, czy moze zawsze robi taki kokon?
Na 100% to znaczy tylko, że złożyła jaja. A czy z tego na pewno wylęgną się młode, to już zależy od wielu czynników - pogody, drapieżników, chorób itd.
Wysłany: 2007-08-23, 13:12 A u mnie okazało się że jest tego masę :)
Do dzis myslalam, ze wystepuja tylko nad rzeczka (wlasciwie to takim sciekiem) przy obwodnicy Opola, ale dzis ranem byla mgla i jak szlam do pracy to widzialam co chwila tygrzyki i to taki ladne okazy. Jutro im zrobie fotki jak nadal tam beda, bo dzis mialam aparat zakopany na dnie plecaka i nie chcialo mi sie szukac, bo spoznienie by bylo gwarantowane . A do pracy mam godzie pomiedzy 1,5 a 2 km i tygrzyki przez cala droge. Moze to ja je tam poroznosilam lub moj psiak jak sie mu w futro zaklebily i teraz sa na tej drodzie co chwila . Dzieki nim coraz mniej sie boje pajakow. Moze w koncu przezwycieze moja arachnofobie.
_________________ "What is man without the beasts? If all the beasts were gone, men would die from great loneliness of spirit, for whatever happens to the beasts also happens to man. All things are connected." - Chief Seattle
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum