FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Pająk gryzie moje dziecko!!!
Autor Wiadomość
pipi 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-05, 15:56   Pająk gryzie moje dziecko!!!

Witajcie.Do tej pory nie myślałam z niechęcią o tych stworzeniach,ale odkąd gryzą w nocy moje dziecko... :evil: :evil: :evil: Ogladając zdjęcia pajaków wydaje mi się,że ten pająk był podobny do kątnika /czarny,około 1-1,5cm,cienkie nóżki,trochę grubszy odwłok,bardzo szybki/.Po ukąszeniu wielkie obrzmienie,po fenistilu po kilku dniach znika.Pająka niestety zabiłam.A dziś w nocy sytuacja się powtórzyła.Taki sam pająk,takie samo wielkie obrzmienie,nawet w tym samym miejscu :evil: Poradźcie co robić, w mieszkaniu względnie czysto :roll: , nie otwierać w nocy okna?może wyprać materac,bo te wstęciuchy się rozmnożyły?może znacie jakiś domowy sposób na ich odstraszenie?I dlaczego gryzą,mało im muszek?Już na prawdę nie wiem co robić,bo szkoda mi malucha,przecież nie będę go spsiukiwała codziennie sprayem odstarszającym owady...
 
 
Szybszy 


Posty: 1216
Skąd: W-wa
Wysłany: 2009-07-05, 22:46   

Pierwsze słyszę o takim przypadku. Materac i pościel tak czy owak wypierz, wszystko oczyść jak najlepiej się da. Jeśli jest jakiś kosz z ubraniami obok to wszystko wypierz.

Ja obstawiam pchłę lub jakiegoś pluskwiaka, takie objawy znam po pluskwiakach ale ich nie znajdziesz, zbyt dobrze się kryją.
_________________
www.Modraszka.pl
 
 
Corvus 
moderator
Paweł Niski



Posty: 5883
Skąd: Siedlce/W-wa
Wysłany: 2009-07-06, 06:44   

Szybszy napisał/a:
Ja obstawiam pchłę lub jakiegoś pluskwiaka, takie objawy znam po pluskwiakach ale ich nie znajdziesz, zbyt dobrze się kryją.

kiedyś kilkadziesiąt lat temu utrapieniem były pluskwy.
szybkie, zwinne..... ciężki przeciwnik do zwalczenia.
_________________
Paweł Niski
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.

 
 
 
Namor 

Posty: 2571
Skąd: Europa
Wysłany: 2009-07-06, 07:59   

Najbardziej prawdopodobne są wszoły - może gdzieś obok [na poddaszu, balkonie] są gołębie. Niektóre gatunki wszołów żyją na ptakach i ludziach, mogą powodować b. poważne uczulenia.
 
 
pipi 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-06, 08:03   

Nie jestem na sto procent co to za paskudztwo.Ale do wniosku ,że to pająk,doszłam ,bo akurat rano,po obu pogryzieniach zobaczyłam pajaka i to dwukrotnie takiego samego/pierwszy i drugi zginą z moich rąk/nieduży czarny i szybki/Muszą chyba przez okno wchodzić...A dotąd robali i innych robadztw raczej u nas nie było...Chociaż...Mieszkamy w wieżowcu i jakiś czas temu znajdowałam w kuchni pluskwy/?/
 
 
Aneta 
moderator



Posty: 3342
Skąd: Kutno
Wysłany: 2009-07-06, 12:04   

Kątnik to to na raczej nie był (jakbym miał z 6-8 cm, to może ;) ). Przy podanym opisie i założywszy, że to faktycznie pająk stawiałabym raczej na coś z rodzaju Steatoda (grossa albo bipunctata). Te gatunki rzeczywiście potrafią boleśnie dziabnąć, a reakcją po ich ukąszeniu jest zazwyczaj opuchlizna mniej więcej jak po pszczole, więc to by sie też zgadzało. Pająki te jednak nie przychodzą z zewnątrz - to gatunki doskonale czujące się w domach, tam się też rozmnażają (będąc ogólnie dość pożytecznymi, bo rozprawiają się np. z różnymi skórnikami i innymi niepożądanymi sublokatorami). Trzeba ich szukać za szafkami, łóżkami, segmentami itp., najczęściej robią pajęczyny blisko podłogi. Prania ani innego odkażania pościeli robić nie trzeba. Ja osobiście po znalezieniu delikwentów usunęłabym ich z domu nie zabijając, ale rozumiem, że nie wszystkim może starczyć na to odwagi ;)
 
 
pipi 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-06, 13:57   

Dziękuję za odpowiedzi :) Opuchlizna już schodzi,maluch dobrze się czuje. Matrac,pościel wyprane, jeszcze czeka mnie geaneralne sprzątanie i zobaczymy ...
 
 
Aneta 
moderator



Posty: 3342
Skąd: Kutno
Wysłany: 2009-07-06, 20:25   

To jeszcze dodam żeby nie było paniki, że te pająki nie są agresywne, nie rzucają się z morderczymi zamiarami na człowieka ;) - wprost przeciwnie, Steatody to płochliwe stworzenia. Ukąsić mogą w zasadzie tylko wtedy, gdy zostaną przyciśnięte, czy to niechcący, czy celowo.
 
 
BJK 


Posty: 5809
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2009-07-06, 22:38   

Ja z racji swojej pracy miałam kontakt z człowiekiem, który przez pół roku walczył z niewidzialnym wrogiem, który powodował dziwne ranki i obrzęki u członków całej swojej rodziny. Zdążył odwiedzić w mieście wszystkich dermatologów, alergologów itp. , w końcu po kilkukrotnym bezskutecznym leczeniu wszelakimi maściami, poddali się... i pojechali na wakcje, bo trafiły się akurat letnie miesiące. Na wywczasach ze zdumieniem stwierdzili, że nie mają żadnej skórnej choroby, ani uczulenia... skóra była gładka, zachwyceni wrócili do domu i zabawa rozpoczęła się od nowa. Zaczęli bacznie obserwowac otoczenie i którejś nocy udało im się złapać rubinowego koloru owady. Facet złapał to w słoik i przyniósł do sanepidu. Obejrzałam i stwierdziłam, że to opite pluskwy... I co się okazało! pół roku wcześniej kupili sobie na starociach komódkę - z lokatorami!!! Po odkażeniu mebla i zabiciu na śmierć pluskiew, wszyscy wrócili do zdrowia :]
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
Aneta 
moderator



Posty: 3342
Skąd: Kutno
Wysłany: 2009-07-07, 12:13   

Tyle że ugryzienia pluskiew wyglądają inaczej - to nie jest jedno duże obrzmienie, a szereg lub skupiska czerwonych "krost", można powiedzieć - taka mapa szlaku, jakim wędrowała pluskwa ;)
 
 
Su 


Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-08, 01:21   

także miałam styczność z takimi objawami,dziecko na rekach miało dziwne wysypkę/ranki tak jakby uczulenie czy coś i to było pierwsze skojarzenie bo dziecko jest uczulone na kurz ale okazało się ze to były pluskwy które dziecko gryzły w nocy ,matka zadekowała łózko w takim miejscu ze ni jak nie mogla znaleźć gniazda a było ogromne ;; aż ciarki przechodzą,jeśli gryza tylko dziecko sprawdź w okolicy łózka,moje pytanie jest jeszcze jedno czy ugryzienie boli ,swędzi czy szczypie? bo jak boli to raczej pluskwy nie po nich to tylko świąd,po mrówkach i pająkach może bolec ale pająki nie gryza z determinacja co noc ludzi,mrówki prędzej ale tez nie każdy gatunek.

jeśli ugryzienie jest zaczerwienione a wokół ranki robi się taki różowawy placek z białawą obramówka to prawdopodobnie pająk.
_________________
Zastanawiałam się nad wyborem pomiędzy psem a dzieckiem-nie wiem czy jestem gotowa na zniszczony dywan czy całe życie!
 
 
pipi 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-08, 08:51   

Tak jak już pisałam , nie wiem co to mogło być.Obstawiam te dwa pająki albo pluskwy.Po ugryzieniu,opuchlizna już zeszła zostały dwie małe krostki,podobne do tych ,które zostały mu po ugryzieniu meszek.W bloku problem z pluskwami występował,było jakieś wytruwanie, u nas w mieszkaniu jakieś zabłąkane okazy też się pojawiały ,takie prusaki, nie wiem czy to to samo co pluskwy/?/,ale bardzo żadko i to raczej w kuchni.Oststnio ,ale to było chyba jeszcze przed tym pogryzieniem znalazłam jednego w łazience.Pogryziony był tylko nasz synek,a śpimy w tym samym pokoju, ma dwa latka i jeszcze nie powie mi czy go boli, czy szczypie...Położyłam liście orzecha pod łóżeczko, to podobno odstrasza pluskwy.Dziś położyłam mu wyprany materac i znów coś spał niespokojnie.Nie wiem czy zmienić mu znów na 'posłani" zastępczy, czy jestem przewrażliwiona...Wstawałam w nocy zapalałam lampkę,ale żadnego groźnego robala nie widziałam.Pogryzienie się nie powtórzyło,ale na noc spryskuję chociaż okolice twarzy sprayem.Pizę chaotycznie, bo syn nie daj mi spokoju...Dodam jeszcze,że po samym ugryzieniu miejce było bardzo opuchnięte,zarżowione,nie zauważyłam żadnej białej obramówki :roll: ,no i można było dostrzec ślady ugrzyzienia, raczej nie ranki, a malutką krostkę
 
 
pipi 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-08, 10:10   

Mam jeszcze jedno pytanie.Gdyby to rzeczywiście była jakaś pluskwa, to może znacie jakieś inne domowe sposoby na to by ją wykurzyć, oprócz liści orzecha włoskiego.A może są jakieś nietoksyczne środki do ich zwalczania, takie żeby nie szkodziły mojemu dziecku.Szpary w listwie podłogowej są, więc może gdzieś tam się schowała/?/
 
 
Aneta 
moderator



Posty: 3342
Skąd: Kutno
Wysłany: 2009-07-08, 12:17   

Po kolei, bo teraz sprawa zrobiła się pogmatwana. Widziałaś jak pająk gryzie synka czy tylko podejrzewałaś, że mogła to być robota pajęczaka? Bo jeśli nie ma na to dowodów, to podobna reakcja alergiczna mogła wystąpić nawet po ugryzieniu przez komara - niektóre osoby bardzo silnie reagują na ukąszenie tych owadów.

Co do pluskiew - po pierwsze, to nie to samo co prusaki, to dwa różne rzędy owadów. Te drugie to karaczany (nie gryzą), pierwsze - pluskwiaki różnoskrzydłe i wyglądaja tak:



Można je znaleźć w szparach podłogowych, w szczelinach mebli itd., najczęściej w lub obok miejsc, w których się śpi. Pojawiają się zazwyczaj w większych ilościach i gryzą w zasadzie wszystkich domowników. Tutaj można obejrzeć ślady po ich ugryzieniach. Niestety walka z nimi nie jest taka prosta, liście orzecha to jedynie substytut środka zaradczego, naprawdę wytępić może je porządna dezynsekcja.
 
 
pipi 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-08, 16:04   

Przepraszam za zamieszanie...O tym,że to mogły być pająki pomyślałam,bo nie zetknęłam się dotąd w mieszkaniu z żadnym,a teraz w następnym dniu po pogryzieniu /dwóch pogryzieniach w odstepie jakiegoś tygodnia/natknęłam się na dwa takie same/podobne do tych z rodzaju rodzaju Steatoda , tylko miały cieńszy odwłok/.A pluskwę zaczęłam poderzewać czytając tu odpowiedzi.Prawdę powiedziawszy nigdy jej na własne oczy nie widziałam.Gdyby to ona, to jedyne źródło jakie mi przychodzi na myśl to używana odzież,którą kupiłam w lumpeksie,ale to też mało prawdopodobne,bo zaraz po kupieniu była wyprana w 60stopniach...Cały pokój dokładnie przeszukałam i nic... trochę kurzu pod łóżkiem znalazłam i tyle..Nie ma co, nie zawracam już Wam głowy i dziękuję za odpowiedzi.Następnym razem będę czyhać na robala z aparatem fotograficznym,a wtedy nie będziecie mieć problemów z rozszfrowaniem ,co to za okaz.Odezwę sie gdyby sie wyjaśniło kto tak na prawdę targnął się na moje dziecko ;) Pozdrawiam wszystkich :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.