Witam i wł?czam się do boju po kilkudniowej przerwie.
?witezianka dziewica u tm się zgadza. Ale dwa pierwsze zdjęcia przedstawiaj? jaki gatunek z rodziny Gomphidae (gadziogłówkowate) - zwróćcie uwagę na niestykaj?ce się oczy, inaczej niż u żagnicowatych, do których należy husarz. Niestety to taki słabo wybarwiony junior, że na oko nie jeste pewny, kto zacz. Jednak prawdopodobnie mamy do czynienia z trzepl? zielon? (Ophiogomphus cecilia). O ile dobrze widzę w tym nieostrym tle, wylinka ma dobrze wykształcone kolce grzbietowe.
Taki sposób wylęgu - na niemal płaskim brzegu, na piasku - to cecha typowa dla gadziogłówek. One bardzo często nie maj? możliwoci znalezienia pionowej płaszczyzny, na której grawitacja by im ułatwiła "napompowanie" odwłoka i wyprostowanie skrzydeł; jeli jednak znajd? np. pień przy wodzie albo kamień, chętnie z niego korzystaj? (wtedy można czasem znaleĽć wylinki na kilogramy). S? więc gadziogłówki zdolne do wytwarzania większego niż u innych ważek cinienia hemolimfy, by to zrobić na płaskim terenie. Choć niektóre inne ważki też to potrafi? - chodzi o gatunki zwi?zane ze stref? nimfeidów w jeziorach.
Dosyć ciekawy okaz prezentuje nam modliszqa, chodzi mi o samca ważki rudej na pierwszym zdjęciu. Ta ważka nazywa się po niemiecku "Spitzenfleck", co wi?że się z tym, że zwykle końce skrzydeł s? ciemno przydymione. Okazy bez tego zaciemnienia zdarzaj? się nawet często, ale s? nieliczne wród liczniejszych typowych. Tu jest jeden z nich. Z daleka takie co można czasem pomylić z Orthetrum cancellatum, bo akurat u L. fulva plamki u nasady skrzydeł s? stosunkowo małe. I zdjęcie modliszqi pięknie pokazuje najlepsz? cech? pozwalaj?ca na odróżnienie tych dwóch gatunków: niebiesko opalizuj?c? górn? częć oczu. Cecha bez pudła - można po niej poznać samca nawet z kilkunastu metrów (pomaga jeszcze kształt odwłoka, można sobie porównać jak jest dłuższy i węższy u O.c.). A akurat tak się składa, że ważka ruda jest dosyć częsta w północnej Polsce, gdzie zasiedla rzeki i jeziora. Jako że nie przeszkadza jej eutrofizacja, notowałem go licznie nawet w politroficznych jeziorach w miastach, np. w Olsztynie.
Niezwykle ciekawie opowiadasz Pawle Aż chce się czytać i dowiedzieć czego więcej. Więc spytam, pewnie o rzeczy oczywiste ale...
- Co to jest strefa nimfeidów w jeziorach i jakie gatunki się do niej zaliczaj?? (wystarcz? mi rodziny, bo samych gatunków i tak nie rozpoznaję niestety )
- Czy można poprosić o zdjęcie takiej "klasycznej" ważki rudej z plamami? Pewnie jest w internecie, ale mylę, że i tak się przyda każdemu kto będzie na forum. Będzie można porównać.
Ja niestety nie widzę, żeby te oczy opalizowały niebiesko
I jeszcze proba na koniec, czy mógłby pisać dla laików również nazwy polskie (przypadek Orthetrum cancellatum z powyższego posta)? Łatwiej się ich nauczyć amatorowi Bardzo wdzięczna bym była...
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
ile dobrze widzę w tym nieostrym tle, wylinka ma dobrze wykształcone kolce grzbietowe.
Poszukałem najostrzejszych zdjęć wylinek. Dwa z nich umieciłem pod spodem.
Mirek napisał/a:
Fajnie, widzę, że coraz więcej ważkologów Temat sie rozwija.
Szkoda, że tak póĽno, bo pewnie niektóre gatunki już nie lataj?!
Ważkologiem nie jestem, bardziej żukologiem . Szkoda, że nie wiedziałem wczeniej o tym temacie.
Jak napisałem, wybrałem się dzisiaj nad rzekę. Niestety widziałem tylko jeden gatunek witezianki - prawdopodobnie kilka samców witezianki błyszcz?cej (Calopteryx splendens) - wygl?dały tak samo jak samce dziewicy, ale niebieskie miały tylko końce skrzydeł. Niestety, zdjęcia mi nie wyszły , a dalsze poszukiwania przerwał mi deszcz .
tm, dzięki za kolejne zdjęcia. Tak, to jest trzepla, teraz pięknie widać kolce.
Orthetrum cancellatum to po polsku lecicha pospolita (jej samicę pokazuje zdjęcie Mirka). Gatunek "stawowo-jeziorny", niegdy zwi?zany głównie z litoralem jezior, po pojawieniu się stawów karpiowych czuje się w nich równie dobrze, co w siedlisku naturalnym. Nie od parady hydrobiolodzy uważaj? staw za przeronięty litoral
Niestety - zdjęcia typowej Libellula fulva mam na slajdach i tak się składa, że nie posiadam skanera do slajdów Tak więc muszę znaleĽć dobr? duszę, żeby mi to zeskanowała, i wrzucę na forum dopiero za 2-3 dni. A opalizowanie oczu widać, w tej częci, któr? możemy zobaczyć. A może ja WIEM, że widać, i ten obraz jest tylko w mym mózgu?
Strefa nimfeidów to jeden z czterech pasów rolinnoci typowych dla jezior eutroficznych (tzn. żyznych). Id?c od brzegu, mamy:
- amfifity - (roliny ziemno-wodne) - gatunki błotne i bagienne, w strefie podmokłej i wahań poziomu wody; m.in.: mchy, skrzypy (Equisetum), knieć błotna (Caltha palustris), babka wodna (Alisma plantago-aquatica), rdest ziemnowodny (Polygonum amphibium), różne gatunki turzyc (Carex) i ponikieł (Heleocharis); z drzew często olchy (Alnus) i wierzby (Salix);
- oczerety (helofity, rolinnoć wynurzona) - w wodzie, zakorzenione w dnie ale wysoko nad ni? stercz?ce, często tworz?ce zwarte łany; m.in.: trzcina (Phragmites australis), pałki (Typha spp.), tatarak (Acorus calamus), sitowie jeziorne (Scirpus lacustris), manna mielec (Glyceria aquatica), jeżogłówka (Sparganium spp.); jest to zwykle rolinnoć o twardych tkankach ("twarda" w terminologii rybackiej; większoć rolin głębiej – rolinnoć "miękka");
- nimfeidy - zakorzenione, o liciach pływaj?cych na powierzchni wody (do ok. 3 m głębokoci); m.in.: grzybienie (Nymphaea spp.), gr?żele (Nuphar spp.), rdest ziemnowodny (forma wodna), wiele rdestnic (Potamogeton spp.);
O ile minęło trochę czasu od ostatniego przeorania dna, podobny układ może wytwarzać się w stawach, choć w nich raczej jest mozaikowy a nie pasowy układ rolin.
- Czy można poprosić o zdjęcie takiej "klasycznej" ważki rudej z plamami? Pewnie jest w internecie, ale mylę, że i tak się przyda każdemu kto będzie na forum. Będzie można porównać.
Pawle, jeste wspaniały Jestem na profilu "ekologia rodowisk l?dowych" i trochę tej wiedzy o wodach jednak brakuje. Wszystko jasne - zrobiłam sobie notatki z tego co napisałe
Modliszqa, dziękuję za fotkę. Mylałam, że to trochę inaczej wygl?da, dobrze było wyjć z błędu.
Jeszcze jedno pytanie na koniec. Na forum jest samiec, pod linkiem samica. Czy częstoć występowania lub nie występowania tych plam jest całkowicie niezależna od płci, czy jaka zależnoć jest? (a może zadaję zbyt szczegółowe pytania... )
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
A zeby było ciekawiej w pierwszym linku samiec http://www.naturfotogaler...02/Libful02.htm
a w tym samica .... http://www.dragonflies.de..._female_top.htm
Generalnie nazwa ruda bierze sie od koloru samiczki , chociaż ta, któr? tu pokazuj? jest bardziej stalowa niz ruda . Podobno,ona posiwiała ze staroci .
A w sumie jest bardzo podobna do ważki czteroplamej .... Rózni sie tylko ( na moje oko o3wiscie, co wywola wstrz?s wród odonatologów) brakiemm dwu plam na skrzydłach ... ale to takie moje, bardziej artystyczne niż naukowe spojrzenie.
Cieplo pozdrawiam j.
Ostatnio zmieniony przez modliszqa 2005-07-24, 18:13, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum