Ja chwytam za złożone skrzydła (wszystkie) i chyba tak to się generalnie robi.
Trzymanie za tułów tudzież odwłok w momencie gdy ważka furkocze skrzydłami chcąc się wyswobodzić może się dla niej skończyć niezbyt szczęśliwie.
Trzymanie ważki za skrzydła pozwala nam oglądnąć owada z każdej strony, zidentyfikować, obfocić i bez problemu potem wypuścić. Szczególnie z Anisoptera nie ma problemów. Skrzydełka mają duże, łatwo chwycić a żeby je uszkodzić trzeba się postarać (skrzydełka są dość twarde). Przy Zygoptera wypada już uważać. Skrzydełka mają raczej miękkie, łatwo podatne na nasz nacisk palców, do tego wilgoć na ich koniuszkach na pewno skrzydełkom nie służy (ja zawsze ważki zostawiam na jakiejś roślince bądź czymkolwiek wystającym, żeby mogła 'dojść do siebie').
Oczywiście wywijanie ważką na lewo i prawo wskazane nie jest i należy pamiętać, coby osobników teneralnych do łapek nie brać (młodziaki są niewybarwione i niezbyt skore do latania toteż akurat one stanowią dla nas łatwy cel).
No i nie podstawiać pod ważkowe szczęki palców bo lubią dziabnąć acz akurat bardziej boli element zaskoczenia niż samo ugryzienie
Dokładnie tak jak mówi nurek - suchymi paluchami za skrzydełka (mokrymi czy spoconymi możemy je zniszczyć). Dodatkowo przy Zygoptera uważać trzeba na delikatny odwłok (może ulec uszkodzeniu nawet przy wyjmowaniu ważki z siatki).
Teneralne oznaczać bez macania albo ze zdjęć.
Jeśli nie oznaczamy w terenie, przenieść można w pojemniku z dziurkami, na tyle jednak dużym, żeby ważki do niego nie upychać (i dobrze też, jeśli szczególnie mniejsze okazy nie obijają się o ścianki - można włożyć kilka źdźbeł trawy, żeby miały się czego chwycić). Przenosić raczej osobno (tzn. 1 ważka - 1 pojemniczek).
Jeśli nie oznaczamy w terenie, przenieść można w pojemniku
Jeśli chodzi o pojemniczki: do Zygoptera używam plastikowych pojemniczków po filmach fotograficznych. Nie do wszystkich gatunków, bo Lestesy i Calopteryxy czasem nie wchodzą. Ale większość małych ważek mieści się w sam raz. Jeśli czas przechowywania był do kilku godzin - trzymałam je razem: 3-5 ważek z możliwie najlżejszym kłoskiem trawy (liść czy łodyżka je przygniata).
Dodatkowo, pojemniczki po filmach nie są zakręcane i łatwo otworzyć je mając tylko jedną wolną rękę (kciukiem "pyk" i już)
Nie warto trzymać ich zamkniętych dłużej niż 3-5 godzin - głód zwycięża i zjadają się nawzajem
Co do koloru pojemniczków: jeśli są białe (trochę przeźroczyste) - to widzę ile jest osobników w środku, ale owady cały czas szaleją, łażą, kręcą się i wdrapują na sąsiada.
Jeśli są czarne - ważki uznają, że jest noc i pora iść spać. Siedzą nieruchomo nawet kilka godzin.
Zatem lepiej dla owadów, gdy pojemniki są czarne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum