Wysłany: 2006-07-03, 17:20 Witamy na nowym subforum - uwagi i organizacja
No i stało się... Za moją namową powstało właśnie subforum dotyczące motyli. "Sezon" na te piękne owady wciąż trwa i trwać będzie jeszcze przez jakiś czas, dlatego dobrze byłoby podzilić się posiadanymi przez nas informacjami.
W zamierzeniu podforum to ma mieć układ analogiczny do podforum "pióra" w forum ptaki. Każdy gatunek będzie miał odrębny wątek (nazywany nazwą łacińską i polską według wzoru: Bielinek kapustnik (Pieris brassicae)). W wolnym czasie wrzucę swoje zdjęcia motyli tak, aby zapoczątkować ten, mam nadzieję, obszerny zbiór. W miarę rozwoju stworzony zostanie także spis treści, który ułatwi poruszanie się po podforum.
Zapraszam zatem do umieszczania swoich zdjęć i informacji o poszczególnych gatunkach. Jednocześnie proszę o dyscyplinę i utrzymanie i tak niewielkich snandardów, które powinny w podforum obowiązywać.
Dodam jeszcze, że można oczywiście zamieszczać zdjęcia zarówno motyli dziennych jak i nocnych
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
Ostatnio zmieniony przez Anem 2006-07-04, 19:36, w całości zmieniany 1 raz
Anem, masz już jakotakie doświadczenie w podchodzeniu motyli. Napisz może kilka praktycznych rad jak się do nich zbliżać aby nie uciekały już przy 5 m.
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Lekka reorganizacja podforum mam nadzieję, że będzie nieco przejrzyściej
krotom napisał/a:
Anem, masz już jakotakie doświadczenie w podchodzeniu motyli. Napisz może kilka praktycznych rad jak się do nich zbliżać aby nie uciekały już przy 5 m.
Krotomie... nie mam za dużego doświadczenia. Myślę, że to czy dany motyl ucieka, w pierwszej kolejności zależy od jego gatunku. Niektóre dają się spokojnie fotografować a do niektórych bardzo trudno podejść. Motyle uciekają mam wrażenie nie dlatego że człowiek podchodzi, ale po prostu dlatego, że są ogólnie ruchliwe i często przelatują z miejsca na miejsce.
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
to też zależy nie tyle od gatunku ale nawet od osobnika, jednego możesz złapać w ręke a drugiego ciężko nawet w siatke. Ranno i w chłodniejsze dni motyle siedzą spokojnie na trawie i można je łatwo podejść, ale chyba te warunki nie są za odpowiednie do zdjęć. Ważną zasadą przy podchodzeniu do motyla, to nie zasłaniać go swoim cieniem. Możesz zastosowac różnego rodzaju pułapki np. plastry jabłek zamoczone w napoju składającego się z jabczoka i piwa do tego dobrze to jeszcze zagotować, niektóre gatunki dzienne i nocne jak sie upiją tracą swoja płochliwość, na mieniaki możesz stosować popsuty ser, a nocne przylatują do światła, łapiesz takie delikwenty wsadzasz do pojemnika i do lodówki żeby się nie strzepał, w dzień szybko przenosisz motyla np. na kore drzewa i cykasz foty zanim się ocknie, możesz to robić nawet w domu np. na liściu.
Można robić tak jak pisze P. Pawlikiewicz, ale jakaż wtedy radość z udanego zdjęcia
Co do fotografowania w naturze - tak, kwestia z cieniem to podstawa. Kolejny punkt dla Piotra za stwierdzenie o rannej i w pochmurne dni niemrawości motyli (z reguły światła jest na tyle, żeby zrobić ostre fotki nawet z ręki, choć zazwyczaj nie ma takich soczystych kolorów).
Od siebie mógłbym dodać, że przysuwanie się do motyla nie musi być wcale mozolne, cm po centymetrze. Można to robić szybciej, ale jednostajnie. Gdy człowiek porusza się bardzo wolno, wtedy wystarczy gwałtowny ruch palcem u ręki czy złapanie za migawkę aparatu i motyl daje dyla; natomiast jednostajny szybszy ruch z tego co zauważyłem nie powoduje często ucieczki (oczywiście motyl motylowi nierówny).
Większość ucieczek jednak i tak jest powodowana przez inne owady (ileż to razy jakaś wredna mucha płoszyła mi obiekt tuż sprzed obiektywu ) i wspomniana już ruchliwość tych owadów. Cóż, cierpliwość cnotą człowieka Należy próbować i się nie zrażać (jeszcze pamiętam jak ganiałem za polowcem z aparatem, widząc go pierwszy raz w życiu (a raczej będąc tego świadomym), bitą godzinę po łące hyhy).
Myślę, że to czy dany motyl ucieka, w pierwszej kolejności zależy od jego gatunku. Niektóre dają się spokojnie fotografować a do niektórych bardzo trudno podejść.
No właśnie...Wdzięczne obiekty fotograficzne zachowują się czasem nie tak jak byśmy sobie tego życzyli. A jak to jest z tym, że hodując Cerure vinule nigdy nie udało mi się ich wkurzyć na tyle, by wysnuły czerwone nitki z widełek, a jak kumpela tylko nachyliła się nad hodowlarką to aż się czerwono zrobiło?
A jak to jest z tym, że hodując Cerure vinule nigdy nie udało mi się ich wkurzyć na tyle, by wysnuły czerwone nitki z widełek, a jak kumpela tylko nachyliła się nad hodowlarką to aż się czerwono zrobiło?
Ciebie przecież znały - za to obcego się przestraszyły, to zupełnie normalne
Można robić tak jak pisze P. Pawlikiewicz, ale jakaż wtedy radość z udanego zdjęcia
Trzeba sobie postawić pytanie po co robimy zdjęcia, no jeśli po to żeby nacykać 30 - 50 pawich oczek, pokrzywników a nastepnie chwalic sie cioci na imieninach czy tutaj na forum, to owszem można łazić, szukać i robić podchody i się radować. No ale jeśli zależy nam na dokumentacji fotograficznej spotykanych gatunków np. stworzenie mini atlasu internetowego to wtedy musimy sobie troche pomagać i za przeproszeniem walić sentymenty. Przecież wiekszość motyli nocnych przylatuje do światła, sam widziałes jak okropnie wygląda motyl na białym płótnie, mozna go przenieść na kore ale tutaj juz może byc problem z światłem. Więc jedynym rozwiązaniem jest do lodówki i w dzien na korę. W lodówce jest temp. 4 stopni w maju niekiedy ranki bywają zimniejsze, motylom nic się nie dzieje. Sam tak robie, wiem że inni też tak robią i wiem że w atlasach część zdjęć jest robiona tą metodą. To i tak lepsze nic np. pokazywanie martwych okazów na kwiatku co też w popularnych atlasach widziałem.
Natomiast fakt niektórzy moga realizować się przez cykanie tylko w terenie.
Pisząc posta wczułem się w pytającego krotoma, który chyba nie ma w najbliższym czasie w planach stworzenia takiej motylej encyklopedii ala Krzysiek Jonko Pewnie czasem widzi motylka i by go sobie sfocił, no bo czemu by nie, potem owad może cieszyć oko na pulpicie bardziej niż goła baba
Co do motyli nocnych jest tak jak piszesz. Trzeba się chwytać wszystkiego (acz ja pisałem o tym co możemy spotkać w dzień) i wcale nie potępiam 'zabiegów lodówkowych'. Mnie to po prostu nie rajcuje. Może kiedyś i ja się tego jednak chwycę gdy mi się te pokrzywniki i kratkowce znudzą
tak się zastanawiam jest sens zamieszczania takich, takich lub takich fotek motyli... mamy tu wierzyć na słowo czy po prostu tworzyć galerię motyli z widocznymi cechami diagnostycznymi
tak się zastanawiam jest sens zamieszczania takich, takich lub takich fotek motyli... mamy tu wierzyć na słowo czy po prostu tworzyć galerię motyli z widocznymi cechami diagnostycznymi
Mości Krotomie... tu nie ma co wierzyć na słowo, bo to Rusałka pawik (Inachis io) i on od spodniej strony właśnie tak wygląda
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
Mam dwa pytania.
1. Gdzie można podyskutować o poszczególnych gatunkach (np. gdzie, dlaczego, jak odróżnić od itd.)
2. W pospoliszych gatunkach zrobiła się masa zdjęć, przy czym większość nie wnosi niczego nowego. Może wprowadzić by limit ilości zdjęć do jednego gatunku? (np. max3 razy wierzch, 3x spód, 3x poczwarka i 3x gąsienica, chociaż wg mnie powinno być po jednym ostrym i ukazującym wszystkie szczególy zdjęciu).
i 3 które wymyśliłem w czasie pisania postu
3. Wszystkie gat. motyli, czy tylko polskie? Bo nie wiem czy wrzucać (wg mnie powinny być wszystkie ze świata)
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
2. W pospoliszych gatunkach zrobiła się masa zdjęć, przy czym większość nie wnosi niczego nowego. Może wprowadzić by limit ilości zdjęć do jednego gatunku? (np. max3 razy wierzch, 3x spód, 3x poczwarka i 3x gąsienica, chociaż wg mnie powinno być po jednym ostrym i ukazującym wszystkie szczególy zdjęciu).
Popieram wszystkimi kończynami.
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum