wiem co widziałem - że jest podobny do A. paphia to wiem. A ja widziałem pandorę... Laodice też widziałem i nie jest podobny ani do Pandory ani do Paphii (widziałem spód)
wiem co widziałem - że jest podobny do A. paphia to wiem. A ja widziałem pandorę... Laodice też widziałem i nie jest podobny ani do Pandory ani do Paphii (widziałem spód)
no to extra, podaj zatem date, miejsce i namiary na siebie gdyz bedzie to jedna z kilku zaledwie obserwacji tego gatunku w obecnych granicach kraju i pierwsze tak daleko na północy!!! A moze przekazales to juz do odpowiednich baz danych? Dociekam, gdyz zaraz za nim podales mieniaka, ktory jest gatunkiem bardzo pospolitym więc nie wiem jak traktować całą sprawę, pozdrawiam FELIX
miejsce mogę podać 53°48'24.45"N 20°12'8.15"E (no może km w jedną , km w drugą) Tylko uważaj na alarmy
czas ok. 1-3 lata temu - jak masz wehikuł czasu to poszukaj...
Jak traktować? Ja bym nie zgłaszał bo nie mam pamięci do takich rzeczy
pozdrawiam DRAGON
miejsce mogę podać 53°48'24.45"N 20°12'8.15"E (no może km w jedną , km w drugą) Tylko uważaj na alarmy
czas ok. 1-3 lata temu - jak masz wehikuł czasu to poszukaj...
Jak traktować? Ja bym nie zgłaszał bo nie mam pamięci do takich rzeczy
pozdrawiam DRAGON
acha, czyli nie pamiętasz nawet którego roku widziałeś tak ogromną rzadkość, no to niezły z Ciebie jajcarz. Pozostawiam w takim razie Twoje posty i wiarygodność bez komentarza. Dlatego m. innymi właśnie dziwie się, że na poważnych forach powszechnie dozwolone jest używanie nicków....
Ja widziałem w tym roku 3 z 5 razy w życiu pazia żeglarza. Kiedyś w pieninach dotykałem niepylaka apollo (spoko, nic mu nie zrobiłem, ale jak nie dotknąłem, to nie wierzyłem, że to on), kilka razy w życiu widziałem fruczaka gołąbka. Również przez 3 lata na pobliskiej łące (dopóki rosła tam wierzbownica) spotykałem regularnie gąsienice postojaka wiesiołkowieca (Proserpinus proserpina). Nawet kiedyś udało mi się go przechować do wyklucia na wiosnę i do dziś mam jedyne zdjęcie tego owada. Nacykałem mu całą kliszę, ale nie potrafiłem robić zdjęć, więc tylko jedno w ogóle jakoś ukazuje tego motyla. Od tego też zaczęła się moja przygoda z fotografią przyrodniczą.
Nie przypominam sobie na daną chwilę żadnych innych rzadkości... Różne ciekawostki przyrodnicze widziałem. Los mnie hojnie potraktował. Uprzedzając ewentualne pytania. Postojak przestał występować na tej łące, jak zniknęła tam wierzbownica. Jest teraz, ale dużo mniej niż kiedyś. Myślę, że było to spowodowane opadnięciem poziomu pobliskiego strumyka i znacznemu podeschnięciu łąki... Szkoda, bo piękny to i rzadki motyl. A chciałbym jeszcze kiedyś walnąć mu na prawdę porządną fotkę! I jeszcze jedno! Po tej prehistorycznej serii zdjęć motylka wypuściłem. To jeden z moich ulubionych motyli. Jego zdjęcie (choć kiepskie) stoi na honorowym miejscu w moim kąciku przyrodniczym.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum