Witam,
Odnalazłam to forum, aby doradzic sie fachowcow w temacie motyli, ktore rok rocznie odwiedzaja moje mieszkanie w ilociach hurtowych. Zawsze od trzech lat jest to sierpień i trwa tak mniej wiecej do konca miesiaca. Mieszkam w bloku lecz tylko mnie tak uporczywie nawiedzaja. Wygladaja troche jak ćmy (kolor brazowy), sa duze ok 3-4 cm długosci i w ciagu 1 h moze wleciec ich nawet do 20 szt! Bardzo brudza sciany... Generalnie nic ciekawego, walczymy z nimi, ale "atakuja" moja rodzine takze poza mieszkaniem. Dochodzi do komicznych scen, gdzie nad nami lata kilka sztuk, a ludzi sie dziwia "o jakie motyle! O jak ich duzo!!"... Zeby była jasnosc tylko nad nami!. Podejrzenie padło na proszek do prania ktory używamy /LOvella/, teoria została obalona dosc szybko -nad innymi uzywajacymi tego proszku nie lataja...Bylo tez kilka innych ale rowniez sie nie potwierdziły.
Brzmi to pewnie wszytko komicznie /przyjaciele maja z nas nie zły ubaw / , ale chcemy w koncu motyla powiedziec "dosc". Mieszkanie wlasnie swiezo wymalowane...
Czy ktos moze pomoc w identyfikacji i skutecznej walce z tymi motylami?
Jeli Wam to tak bardzo przeszkadza to może zainwestować w moskitiery w oknach? Nie musz? byc we wszystkich tylko tych które się otwiera. S? też takie preparaty do pr?du np. Mortein one morduj? nie tylko komary ale wszystkie owady jak zauważyłam. Ale tak truć się przez miesi?ć?
Nie bylo prosto uchwycic tego motyla, ale sie udało.
Co do moskitiery to jest wyjscie i chyba tak zrobimy. Inne srodki chyba odpadaja, bo boje sie o ich wpływ na moje dzieci /w tym noworodek-jeszcze wieżutki /.
Niecierpliwie czekam na rozwiazanie tej zagadki...
To samce brudnicy nieparki (Lymantria dispar). Teraz jest pora rójki tego gatunku - widocznie gdzie blisko Waszego mieszkania lęgn? się samiczki, a samce zwabione ich feromonami wpadaj? do rodka (poza tym bardzo chętnie lec? też wieczorem do wiatła). Jednak nie ma się czego obawiać, to absolutnie nieszkodliwe owady (zaszkodzić mog? co najwyżej drzewom, i to w stadium g?sienicy ). Zastanawiaj?ce jest tylko to, że motyle "nie opuszczaj?" Was również poza mieszkaniem - wychodzi na to, ze nieĽle musielicie tymi ich feromonami przesi?kn?ć...
hehehe fantastyczna sprawa, fantastyczna historia... poszukajcie samiczek sa to duze motyle koloru bialego, siedza przewaznie na murkach i nie odlatuja, maja złozone dachowkowato skrzydła, wtedy mozecie je przeniesc w inne miejsce, o dziecko nie ma sie co obawiac, nic nie przenosz?
Wszedłem tutaj żeby opisać wam motylka jakiego znalazłem w Bieszczadach i wsadziłęm go w dokumenty między naklejkami TP Bocian... ale widze że tutaj jest praktycznie taki sam
Humulus napisał/a:
Okaz u dołu to albo górówka euriala (Erebia euryale) albo boruta (E. ligea) ale ciężko powiedzieć...
czemu ciężko powiedzieć?
ja mam dokładnie identico, tylko bez białych plamek, na tych czarnych które z kolei sa na tym pomarańczowym
Na Tarnicy mase takich latało... na mojej koszulce siedziało na raz 4 (widać, oprócz krowy, również motyle interesuj? sie moimi ubraniami )
Okaz u dołu to albo górówka euriala (Erebia euryale) albo boruta (E. ligea) ale ciężko powiedzieć...
czemu ciężko powiedzieć?
Dlatego, że ligea i euryale maj? podobn? wierzchni? stronę skrzydeł (a okaz na focie włanie tę stronę demonstruje). Co prawda ligea ma większe plamki oczne, z wyraĽniejsz? biał? plamk? porodku - ale jaka zmiennoć wewn?trzgatunkowa zawsze istnieje i może namieszać w oznaczaniu.
Cytat:
ja mam dokładnie identico, tylko bez białych plamek, na tych czarnych które z kolei sa na tym pomarańczowym
Możesz więc mieć E. euryale - ale żeby mieć pewnoć, najlepiej byłoby obejrzeć tylne skrzydła okazu od spodu.
Zwróciłem również uwagę na to, że s? motyle, które podczas spoczynku nie rozkładaja skrzydeł. Nie jest to cecha konkretnej rodziny, a nawet konkretnego rodzaju bo np. nigdy nie widziałem, żeby Maculinea nausithous rozkładał skrzydła w czasie spoczynku, podczas gdy inne gatunki tego rodzaju skrzydła rozkładaja.
A, i jeszcze prosiłbym o identyfikację tego motyla.
To dość spory okaz, większy niż rusałka admirał, w locie i do słońca
jego skrzydła odbijały także kolor ciemnoniebieski albo raczej fioletowy.
Z góry dzięki za pomoc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum