Jak na moje oko to L. populi. Rzeczywiście o tej porze gatunek ów występuje już w stadium poczwarki - więc albo gąsienica ta wylęgła się z naprawdę późno złożonego jaja, albo też jej rozwój został spowolniony przez jakieś czynniki chorobotwórcze, np. pasożyty. Jeżeli jest zdrowa, jej rozmiary sugerują, że niedługo się przepoczwarczy - będziesz więc potrzebować hodowlarki (może być szeroki słoik) z grubą warstwą ziemi. Gąsienicę wkładasz do środka i po prostu pozwalasz się jej zakopać.
Jednakże jeśli gąsienica będzie jeszcze potrzebować pokarmu, próba jej hodowli będzie wyzwaniem - wierzby ani topoli już się nie znajdzie; możesz ewentualnie spróbować karmienia liśćmi róży czy irgi, ale nie gwarantuję sukcesu.
Co do rogu - jego rola nie jest dokładnie poznana, najprawdopodobniej ma on pełnić funkcje odstraszające.
Boziu Ale ty Aneta masz wiedzę jak sie odrobię ze storczykami to musisz koniecznie w moje strony zaglądnąć i pokazać mi te cykady podolske i te inne ponidziańskie cuda bo niestety mam dużą lukę w wiedzy na ten temat
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Dzięki, Ptyś (choć ja osobiście do stanu mojej wiedzy mam jeszcze sporo zastrzeżeń ). A luki... któż ich nie ma, Ty na przykład znasz się na roślinach, ja mam o nich bardzo blade pojęcie
Witam, ostatnio znalazlem gasienice "Arctia caja" i chcialbym sie dowiedziec jak to "wyhodowac". Glownie chodzi mi o to co jedza i jakie warunki byly by dla niej najlepsze. Z gory dzieki za odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum