Hej,
wszystko wskazuje na to, że mikus spędzi część zbliżającego się tygodnia w Tatrach, i wszystko wskazuje na to, że sam. Gdyby ktoś z forumialnych dzików z Południa (takich, co to nie mają za daleko) miał ochotę z doskoku podziczyć któregoś dnia z mikusem, to ten ostatni nie widzi przeszkód.
Wstępny plan zwiedzania wygląda jak nastepuje:
- czw 21.06. - wycieczka na Kasprowy Wierch skrajnie niekonwencjonalnym sposobem, bo pieszo
- pt 22.06 - mniej forsownie niż dnia poprzedniego - Dolina Kościeliska
- sob 23.06. - gdzieś we wschodniej części tatr Wysokich; może Dolina Rybiego Potoku, może Dolina Pięciu Stawów, a może gdzieś niżej
Ostrzeżenie: mikus, gdy wchodzi pod górę, bardzo szybko się męczy i musi przystawać na odpoczynek bardzo często. Niemniej, dla ewentualnie zainteresowanych, nr kom: 506 263 004
mikus.zet, zlituj się o boże!!! Odpuść sobie Kościeliską! nic tam nie zobaczysz chyba ze idziesz patrzeć na nogi turystek i na nic więcej!! Zrób sobie moze lepiej ścieżke nad reglami lub coś takiego? W kościeliskiej nie ma grama dziczenia! Na Kasprowym Wierchu też całkiem sporo osób znając życie będzie..... Wiem ze moze zabrzmi to dziwnie ale spróbuj sobie zrobić wpierw szybko na Czerwone Wierchy, z dołu z Kościeliskiej i za chwile w lewo w góre, a tam prosto miło i przyjemnie i już mniejsze tłumy, a na halach jakieś ptaszki mogą być, a potem jakby Ci sie dobrze szło zejść przez Kasprowy na dół...
Albo siakoś tak Trasa przez Czerwone trudna nie jest, w sumie 1 !!!!! cięższe podejście na początku a potem niemal po płaskim a widokowo przepiękna! Polazłbym ale mam ostatine egzaminy wtedy a mozliwe ze od 25ego bede w tamtych okolicach przez 3 tygodnie
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
Pełku, ale wg posiadanych przeze mnie informacji (no i tych skąpych doświadczeń z ubiegłego roku) wiele fajnych zwierzaków w Tatrach można zobaczyć mimo stonki turystycznej wszędzie wokół. Nie słyszałem o pewniejszym od Kościeliskiej miejscu na drozda obrożnego (a ja go jeszcze nigdy nie widziałem), no i jeden z odpoczynków (tych dłuższych ) planuję pod Raptawicką Turnią, też wiadomo dlaczego.
A co do Kasprowego, to podobno gdzieś tuż pod szczytem trzymają się świstaki, no i powinny być oczywiście ptaszki absolutnie od turystów nie stroniące - płochacze halne.
Chociaż faktycznie termin "dziczenie" jest tu trochę mało fortunny
Nie słyszałem o pewniejszym od Kościeliskiej miejscu na drozda obrożnego
schronisko pod Turbaczem - czyszczą stoliki z okruszków
mikus.zet napisał/a:
pod Raptawicką Turnią, też wiadomo dlaczego.
To faktycznie jest argument
mikus.zet napisał/a:
o podobno gdzieś tuż pod szczytem trzymają się świstaki, no i powinny być oczywiście ptaszki absolutnie od turystów nie stroniące - płochacze halne.
powinny być Tak samo jak kozice, czasem są, szczególnie koło 4-5 rano A co do płochaczy to jeszcze nie miałem przyjemności ale w tym roku jak sie uda to moze sie je gdzieś schaczy
A na ścieżce nad reglami masz Trójpalczaki jeszcze
A w Chochołowskiej, też piękna dolina, także są drozdy obrożne, a w pewnym miejscu jak jest taka budka, hala, i stara bacówka tam nad tym miejscem orły latają chyba gdzies tam gniazdują
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
nic tam nie zobaczysz chyba ze idziesz patrzeć na nogi turystek i na nic więcej!!
A poza tym dlaczego tylko na nogi???!!! My tu na Dalekiej Północy mamy charakter zdobywców (chyba po Gotach nam tak zostało...) i czasem ośmielimy się zawiesić oko również trochę wyżej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum