Słuchajcie, miałby kto ochotę na zimowy jednodniowy spływik kajakowy z Warszawy do np. Modlina ? Wyczesalibymy wszystkie bieliki a i innego ptactwa co nieco się poniżej kolektora znajdzie. Mylę, żeby poczekać z tym aż będzie trochę kry pływało, co pozwoliłoby na więcej wrażeń typu "wrony surferki" i zwiększyłoby ekstremalne doznania. Co do wynajmu sprzętu na Wile to zdaje się szlaki już przetarte.
PS. No i plusem jednodniowego spływu jest to, że nie wzbudzi kontrowersji typu gdzie wolno biwakować, a gdzie nie.
Ja mylałem o takim spływie ale moja Anka nie dała się namówić bo słyszała od znajomego kajakarza że silne wiry na Wile s? bardzo niebezpieczne. Opowiadał jakie miał kiedy kłopoty. Znajomy jako były zawodnik jest autorytetem kajakowym i nic jej nie przekona. Teraz wpadnięcie do lodowatej wody grozi szokiem termicznym i .... lepiej nie krakać.
Ale może jaka większa łódka rozwi?zała by te obawy? W każdym razie DOBRY POMYSŁ.
Na pewno lepiej nie wpadać ... I lepiej mieć kogo pod ręk? dla ewentualnej pomocy. W lecie jest niew?tpliwie łatwiej. Też słyszałem że na Wile bywa niebezpiecznie, wiry, mielizny, ostrogi itp. Z drugiej strony choćby nasi forumowi koledzy spływali w zeszłym (tfu, jeszcze w tym) roku, a zdaje się nie wszyscy mieli wielkie dowiadczenie. Może niech powiedz? co s?dz? na ten temat.
Ja osobicie w warunkach zimowo-wiosennych spływałem raz, w marcu na Biebrzy. Zimna woda mi nie przeszkadzała (przy wsiadaniu i wysiadaniu kalosze vel spodniobuty). Raz faktycznie omal nie wyl?dowałem w wodzie (ale płyciutkiej), jak kajak ugrz?zł w w?skiej odnodze w poprzek nurtu.
Co do większej łodzi, to trzeba by chyba jak? z silnikiem skołować, ale tego tematu nie mam przestudiowanego.
A sk?d były kajaki? Może maj? tam i jakie łódki?
Ja znalazłem WTW. Fajnie bo s? komórki do ludzi. W Sylwka dami im spokój ale na pewno im nie odpuszczę http://www.wtw.waw.pl/obiekty.html.
[ Dodano: 2005-01-01, 23:56 ]
I jeszcze co fajnego znalazłem ta miejscówka pozwala zrobić jedn? wycieczkę do Warszawy i drug? wycieczkę w dół Wisły. Mylę o takich jednodniowych.
http://www.silurus.pl/oferta.php
[ Dodano: 2005-01-02, 18:33 ]
Na dzisiejszej wycieczce zajrzelimy do Modlina obejrzeć łódki i ...
na przystani było 2 kajakarzy widać włanie przypłyneli. Mieli kajaki z wyższej półki i odpowiedni strój ale to nie zmniejsza mojego wrażenia. Widać można pływać w zimie.
Na przystani znalazłem dziadka który pilnuje sprzętu. Nie potrafił mi na wszystkie pytania odpowiedzieć. Nie pamiętał nawet tych kilku pozycji cennika i ci?gle się mylił.
To co od niego wyci?gn?łem to telefon do szefa.
Wyszło na to że łódki do wypożyczenia to te długie na wodzie i można do nich podł?czyć silnik. Pod wiat? stały inne łódki które mi się bardziej podobały- z laminatu, krótsze i z wyższ? burt?. Łatwiejsze do sterowania moim zdaniem i wyższa burta zabezpiecza przed chlapaniem. Należy się wczeniej umówić aby dziadek załatwił paliwo do silnika.
W tej chwili mam 2 osoby chętne na następn? sobotę. Jak z Tob? Wychuchol? Kto jeszcze chętny? Uprzedzam że ja lubię wycieczki a nie hardcore i jak będzie ostro lało albo strasznie wiało to przesunę swój udział na inny pogodniejszy termin.
A tak przy okazji to przejechałem się wokół Twierdzy i tam to musi być chmara toperzy.
[ Dodano: 2005-01-02, 18:37 ]
Fotka łódek:
[ Dodano: 2005-01-02, 18:40 ]
Ta najbliższa wygl?dała najprzyzwoiciej.
[ Dodano: 2005-01-02, 18:44 ]
Wszystkie były drewniane, długie i w?skie.
[ Dodano: 2005-01-02, 18:46 ]
... i nie mogę dodać zał?cznika mniejszy niż 70KB i rozdzielczoć <600
W przyszł? sobotę mogłoby być, z tym że mam imprezę wieczorem, ale to nie powinno rzutować. Co do pogody, to w tym przypadku też nie jestem zwolennikiem hardcore'u, zwłaszcza że w deszczu ptaków się nie naogl?damy. No i to jest największy mankament - w prognozie podawali na cały tydzień deszcz. No ale do soboty co się może odmienić.
Tak włanie mylałem że trzeba wsadzić przerywnik, tylko trzeba kogo poprosić o pomoc.
Na forum chyba nie można dyskutować z samym sob?.
Dziekuję Kessy za przerywnik
Na wieczorn? imprezę zd?żymy, w piecu napalimy i psa nakarmimy .
Pływanie ma sens do ok 15 i po zmroku jest zakaz pływania. Więc o 16 najpóżniej będziemy w Modlinie i o 17 będziesz w Piasecznie.
Co do pogody to niestety loteria:
W sobotę jak wychodziłem z domu była silna mgła a w terenie bardzo przyzwoita widocznoć ale silny, porwisty i zimny wiatr.
W niedzielę jak wychodziłem z domu to lało a w terenie sucho i przez cały dzień nad Wisł? ani kropelki. Czysta loteria.
Proponuję umówić łódkę w pi?tek na rejs w sobotę z uwzględnieniem prognozy pogody.Jak nie będzie dawała szansy to przesuniemy na inny dzień.
A na razie zbierajmy ekipę.
Kami jeli sprzęt i człowiek od łodzi będzie OK to takie wycieczki będziemy powtarzać.
Jeli nie .... to i tak będziemy powtarzać ale z innej przystani.
Jak na razie to i tak zapowiada się całkiem niezła impreza bo chyba nikt z nas nie zna rzeki.
A teraz ta obiecana fotka
Wyszło na to że łódki do wypożyczenia to te długie na wodzie i można do nich podł?czyć silnik. Pod wiat? stały inne łódki które mi się bardziej podobały- z laminatu, krótsze i z wyższ? burt?. Łatwiejsze do sterowania moim zdaniem i wyższa burta zabezpiecza przed chlapaniem. Należy się wczeniej umówić aby dziadek załatwił paliwo do silnika.
Z tym że jak będziecie płyn?ć łódk? z silnikiem to na bank wszystkie ptaki albo Wam uciekn?, albo się schowaj?.
Nic nie stoi na przeszkodzie aby się zatrzymać wczeniej przy brzegu i kawałek podejć.
Przypuszczam że połowa drogi "z pr?dem" pozwoli na płynięcie z minimalnymi obrotami silnika tak aby zachować sterownoć i jak najmniej ptaków wypłoszyć.
Jak jeden dzień to może bym się wybrał, ale pod kierunkiem kogo kto wie co i jak i ma dowiadczenie w spływach zim?. Z całym szacunkiem chłopaki, cenię Wasz zapał ale Adam T. do you read me?
Pływałem trochę na kajakach i tu z manewrami sobie radzę, choć po Wile nie próbowałem. Łódk? z silnikiem sterowałem raz po jeziorze i tam było to proste, pod pr?d zapewne znosi na boki.
Ja to bardziej widziałem jako spływ kajakiem w dół rzeki (pod pr?d nie ma co próbować ), ale pomysł z Modlinem mi się podoba, choćby jako rekonesans. Można by podpłyn?ć w górę i potem spływać w miarę po cichu, tak jak to zreszt? kto z przedmówców zauważył.
Na pocz?tek moglibymy potrenować manewry na Narwi, która jest spokojniejsza. Nadmienię tylko, że na tak? łódkę wchodz? chyba 3-4 osoby, więc trzeba by ewentualnie wzi?ć kilka, gdyby nas było więcej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum