Stawiam na gęgawy Anser anser ze względu na kontrastuj?ce, janiejsze od lotek - pokrywy podskrzydłowe. Może w trakcie przelotu - w Jonssonie napisane, że "odlatuje tylko na okres od XII do II"..
3 pokolenia rodu Wychucholów były wczoraj w Modlinie, gdzie udało się w końcu przetestować pychówkę z silnikiem. Fajnie się tym pływa, tylko dobrze jest gdy silnik jest w pełni sprawny, czego nie można powiedzieć o tym który mielimy (niestety jest to jedyny dostępny, w każdym razie o mocy 4 KM na któr? nie potrzeba zezwoleń). Odpalał sie za pomoc? sznurka, który nawijało sie na koło, brak było obudowy na skutek czego ww koło przejechało mnie niegroĽnie po ręce, a najgorsze było ci?głe wyskakiwanie z biegu na luz. No ale po przyzwyczajeniu do tych niedogodnoci było fajnie, popłynęlimy koło spichlerza z czasów carskich (niezły zabytek, prawie wogóle nieodwiedzany z uwagi na mał? dostępnoć) i na Wisłę, zawrócilimy za mostem trasy gdańskiej. Z nurtem radzi sobie wietnie. Wr?balimy się raz na mieliznę, ale akurat płynęlimy na wiosłach. Zużywa masę benzyny, w godzinę poszły 3 litry, tak wiec trzeba brać duzy zapas przy dalszych wycieczkach. Pływalimy też po Narwi kajakiem, zwiedzilimy ruiny. Z obserwacji ptasich było z 15 czapli siwych i tyleż kormoranów na łasze w widłach Wisły i Narwi, 2 pustułki nad twierdz? i łabędĽ, o licznych mewach i paru krzyżówkach nie wspominaj?c. Na skraju ł?k pod Modlinem 7 łabędzi (2 ad i 5 młodych).
Super wycieczka Wychuchol, pływalem tam kiedys ale nigdy u Horeszków nie byłem, gratulacje i zacheciłes mnie do wyprawy w tamte strony własn? jednostka pływaj?c?.
Jak kto się będzie wybierał do Modlina (zwłaszcza ze sprzętem pływajacym) niech da znać. Chętnie dotrzymam towarzystwa - spichlerza też jeszcze nigdy nie zwiedzałam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum