Wysłany: 2004-05-09, 17:39 Pierwsze wrazenia ze Zlotu
I po zlocie... Pogoda troche mniej dopisala, ale bylo SUPER. Była okazja poznac Mopka, Kessy, Krotoma, Namora, Huberta, Corvusa, Bartosza Golca, Szybszego, Adama Tarłowskiego, Monike i Wereszcza. Obejrzelismy lub usłyszelismy ponad 70 gatunkow ptakow (Kessy poda dokladnie ile...) i zadnego nietoperza.
Okolica wspaniala - Sniardwy, Luknajno, Mikolajki itp. Ale co tu pisac - trzeba bylo przyjechac. Zalujcie przestraszeni pogoda!!!
Szersza informacja znajdzie sie niebawen na stronach TP Bocian - damy oczywiscie znac.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
no widze ze to Marfu pierwszy dotarł do komputera!!!!!!!!!!!!
Było po prostu EXTRA!!!!!!!!!!!!!!!!
A temat na pewno sie mocno rozwinie jak reszta zasi?dzie przed monitory.....
No dobra - a może powiedzieć, że..ten był Zjazd wiosenny Forum TP "Bocian", bo... czemu nie mogłoby być Zjazdu jesiennego TP "Bocian" . Wiem, że jest wielu studentów i pocz?tek ropku akad., ale w pierwszej dekadzie pazdziernika (bodaj) przez Mazury lec? gęsi i jest niezłe widowisko...
nikt nie mówi ze ten zjadz ma być pierwszym i ostatnim, tak samo nikt nie twierdzi ze drugi zjazd ma sie odbyć na Mazurach. jest tyle innych ciekawych miejsc. na następny zjazd można sie wybrać zupełnie w inne miejsce, co zreszt? było by sensowniejsze, bo można by zobaczy zupełnie inne zeczy.ale po co wogule gdybać o następnym zjezdzie, do omówienia i opisania mamy narazie Ten. A co do gęsi to widzielimy stado gęgaw ok 70 szt.
Marfu pierwszy dotarł do komputera bo i pierwszy wyjechał Nietoperza widzielimy - a nietoperz Krotoma?! A nietoperze Mopka?!
Doprawdy, Marfu uj?ł sedno sprawy w słowach "Ale co tu pisac - trzeba bylo przyjechac." To, co napiszemy będzie jedynie marnym odbiciem tego, co się działo na ZjeĽdzie. Nie znałam nikogo jad?c na ten Zjazd, a okazało się że czekało mnie poznanie jednych z najfajniejszych ludzi jakich obecnie zaliczam do swoich znajomych. Każdemu z osobna i wszystkim razem dziękuję, że przez swoje przybycie dali się poznać osobicie a nie tylko wirtualnie, jestecie wspaniali!!!
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Wysłany: 2004-05-09, 21:28 Re: Pierwsze wrazenia ze Zlotu
Marfu napisał/a:
[...]Obejrzelismy lub usłyszelismy ponad 70 gatunkow ptakow[...] i zadnego nietoperza[...]
co do drugiego to sie nie zgodze. Kto dost?pił zaszczytu jechania autem Mopka mógł zobaczyć dwa gatunki nietoperzy (wożone zreszt? przez właciciela auta za przedni? szyb? ) a mianowicie Gacka i Nocka dużego (ususzone bo ususzone ale zawsze)
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Zjazd był genialny, ale jak zobaczycie zdjęcia...
Marfu, zapomniałe powiedzieć, że miało się okazję poznać konika
Zjazd był najkpeszy pod względem drapoli:
-rybołowy
-bieliki
-przelotne kobuzy
-orlik krzykliwy
-i z poza drapoli bocian czarny
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Pękam z zazdroci a moja studencka latorol, co to dopiero raczkuje w ptasiarstwie nigdy mi nie wybaczy, że z powodu pracy i ogromnej odległoci nie moglimy dojechać. Może następnym razem gdzie bliżej południa Polski. Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na następny. Już nie odpucimy. Jasmina7
Trzeba jeszcze dodać, że najmniejsze komary były większe od największych nietoperzy . Były w lesie, na ambonie, w sypialni, kiblu i nawet pod prysznicem.
Na mnie chyba największe wrażenie zrobiło wabienie puszczyków. Skutecznoć 100% za każdym razem. Stadko poluj?cych kobuzów to też niezapomniany widok. Srokosz i g?siorek kilka razy spotykane to też niezła frajda. Popieram pomysł robienia takich spotkań w różnych rejonach Polski (na razie ). Podziękowania dla Szybszego za zorganizowanie spotkania. Kto będzie następny?
pewnie u Marfu znalazłby jeszcze ze 2 inne Zaraz po sezonie zimowym zawsze trochę martwlaków się uzbiera 8)
Rzeczywicie zjazd ornitologicznie mimo ładnej pogody (jak wiadomo pogoda jest tylko ładna i bardzo ładna więc sił? rzeczy ta była ładna ) był wyj?tkowo udany. Największe wrażenie dla mnie to w przeci?gu godziny widzieć poluj?ce kobuzy, rybołowy, błotniaka i na deser lataj?cego tuż nad naszymi głowami i przygl?daj?cego się nam orlika krzykliwego
Poza "tak pięknymi okolicznociami przyrody" zabawa uczestników była równie przednia a zarazem edukacyjna, np. przy napojach chłodz?cych typu "mleko" bawilimy się w oznaczanie ptaszorów z płyt CD przywiezionych przez Szybszego. Mimo, że bawilimy się do póĽna w nocy byli tacy co to po 2h snu pobiegli w teren
Niepocieszeni byli tylko łowcy nietopków
Miło było poznać Was forumowicze drodzy i mam nadzieję, że takie zjazdy stan? się nasz? now? wieck? tradycj?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum