Hmm Białowieski Park Narodowy byłby super (przynajmniej dla mnie) Oto informacje o Parku: ?wiat zwierzęcy Puszczy obrazuje bogactwo lasu naturalnego. Stwierdzono tu występowanie: 58 gatunków gat. ssaków, 250 gat. ptaków (239 w częci polskiej w tym 177 gat. lęgowych), 7 gat. gadów, 12 gat. płazów, 24 gat. ryb. Liczbę gatunków owadów szacuje się na ok. 10000 tysięcy w tym ponad 2400 gat. chrz?szczy i około 1100 gat. motyli. Symbol Puszczy Białowieskiej - żubr, wytępiony w 1919 roku, ponownie powrócił tu w 1929 roku. Żubry, utrzymywane pocz?tkowo w hodowli zamkniętej, od roku 1952 s? na wolnoci. Obecnie po stronie polskiej jest ich około 280 (w roku 2000) w hodowli wolnej i około 30 w hodowli rezerwatowej. Sporód innych ssaków występuje w Puszczy: wilk, ry, lis, borsuk, kuna lena, łasica, gronostaj, tchórz, wydra, bóbr, nietoperze (13 gatunków). Ze ssaków kopytnych, oprócz żubra spotyka się dziki, jelenie, sarny i łosie. Z gryzoni obok wielu pospolitych gatunków (wiewiórka, mysz wielkooka lena, nornica ruda) spotyka się tak rzadkie, jak popielica, orzesznic, koszatka czy smużka. Osobliwoci? Puszczy Białowieskiej również ryjówka rednia, czyli białowieska, znana z nielicznych stanowisk w Polsce pn.- wsch. oraz z Europy Północnej i Azji. Wród ptaków unikatami w skali Polski, a występuj?cymi tu, s?: puszczyk mszarny, włochatka, sóweczka orzełek, gadożer oraz dzięcioły - białogrzbiety i trójpalczasty.
Jakie inne miejsce w Polsce bardziej obfituje w nietoperze niz gory?( Przynajmniej tak mi sie zdaje ). kiedy ostatnio bylem na obozie sowiarskim w szczelinach starego kamiennego muru odzywalo sie mnostwo nietoperzy, tam jest duzo wykrotow, dziupli i jaskin, a w schronisku jest nawet przytulny stryszek
Tak jak powiedzial TatRa - dla kazdego gdzies bedzie blisko dla innych daleko. Skoro w tym roku zjazd byl na polnocy, dajmy teraz szanse poludniowcom! Najlepiej maja Warszawioki bo ci to z samego centrum maja wszedzie podobne odleglosci i... autostrady
Oboz sowiarski to ciekawa sparawa uczy wyszukiwac sow w terenie (glownie tych rzadkich wlochatka, soweczka, puchacz). Wcale nie przesadze mowiac ze najblizsze stanowisko soweczki znajdywalo sie jakies 200 m od schoniska ,a tropy gluszcow mozna bylo zobaczyc na sniegu na zapleczu tej chalupy! Nieco dalej schodzac ze szlaku mialo sie duze szanse wytropic nawet samego ptaka, a nawet 2 koguty! ... oprocz tego wspomniany drzemlik, choc z pewnoscia nie siedzi tam przez caly rok
To miesce ciekawe rowniez dla teriologow - codziennie znajdywalismy odchody i tropy wilkow, a raz nawet rysia. Miejscowi mowia nawet o misiu przylazacym ze Slowacji.
Niecale 2 km od schroniska znajduje sie rezerwat dzieciolow - do zobaczenia pewnikiem dziecil trojpalczasty i jarzabek!
Przy dobrej pogodzie ze szczytu widac Tatry i Babia Gore, a z samej gory jest jakies 2h na szczyt Pilska!
Dla kessy! Trasa Torun - Warszawa + Warszawa - Mikolajki to mniej wiecej tyle samo co Torun - oboz sowiarski! Spojrz na mape...
[ Dodano: 2004-05-11, 11:18 ]
PS na ostatnim zdjeciu widac ze kolega Mopek, juz do beskidzkiego zjazdu sie szykuje!!! ... maj, czerwiec , Żywiec... i wszytko jasne
...ja tam dużo tego nie piłem...ale dobrze się to przyjmuje doustnie. Zapijany mlekiem 3,2 % pozostawia miły aromat na podniebieniu i gardle .
Ów trunek nie tylko rozgrzewa, odpędza komary i dodaje pewnoci siebie ale też wyostrza wzrok, poprawia refleks i ujędrnia biust
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
cos podejrzanie nikt nie wspoina o skutkac picia forumowego trunku
s? 2 zdjęcia doskonale to ilustruj?ce, przesłałem je Hubertowi, aby je umiecił na forum (i inne zreszt? też), bo ja nie mam programu do obróbki zdjęć (orginalne s? za duże). Inna sprawa, że bliżej ziemi lepiej widać, a już szczególnie noc?.
Kessy, Ty i tak do Wawy generalnie poci?giem przyjezdzasz, a potem jestes dalej samochodem wieziona. Z Wawy w Bieszczady daleko, ale w ten beskid Żywiecki to chyba b.bliski - np.do Szczyrku ze trzy godziny się mknie..
Takoż - np. ten sowiarski klimat nie jest dla Ciebie gorszy niż np. Biebrza..
Kejbii i Szymon - nie mogę z góry zakładać, że kto mnie znowu weĽmie Tak się nie robi... Poza tym chyba pora się przyznać dlaczego jeszcze, oprócz odległoci, nie kusz? mnie góry. To troche kłopotliwa sprawa ale widzę, że jestem jedyna "przeciwna" więc wypada powiedzieć dlaczego Nie wiem czemu, ale strasznie ciężko mi się chodzi po górach. I to nie jest kwestia kondycji, mogę chodzić po płaskim czy schodzić po karkołomnych przejciach przez cały dzień i nie będę zmęczona, ale jak mam podejć chociaż pod najmniejsza górkę to po 30 sekundach mam zadyszkę i wszyscy musz? na mnie czekać Tak było w czasie wyjazdu w Sudety w zeszłym roku z przyjaciółmi. Zamiast 1 odpoczynku - 4. Zamiast 3h - 5. Etc. Może powinnam ić z tym do lekarza ale mi się nie chce Nie mogę wymagać że wszyscy by na mnie czekali a głupio by mi było siedzieć samej w schronisku jak wszyscy beda głuszce i przedniaki wydeptywać
Natomiast do opinii o mleku się przył?czam, nawet ja z zasady niepij?ca dotrzymałam tradycji Forum
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Tak naprawde to na Rysianke wchodzi sie tylko raz! Potem wychodzi sie juz na grzbiet gorski gdzie chodzi sie caly czas po plaskim... jak po poloninach bieszczadzkich.
Zreszta o swoja zadyszke bac sie nie musisz, bo to chyba cecha charakterystyczna dla kobiet >20 lat... Moja ma to samo, a zlazilismy ostatnio cale Bieszczady... powoli bo powoli ale po trzech dniach nabiera sie takiej kondychy, ze az sie chce pod gore zasuwac!
Zreszta i tak bedziemy caly czas stawac na szlaku bo kiedys trzeba bedzie na te ptole patrzec.
Jezeli chodzi o okres pobytu to najlepszy jest pazdziernik/ listopad - aktywne sowy, zero turystow i glodne gluszce
Hmm. Kessy, jeli dostajesz zadyszki lub słabniesz przy innych dłuższych wysiłkach jak basen, aerobik, rower - udaj się do kardiologa, coby zdiagnozować (rozstrzyga USG serca). Jak będziesz miała papier od doktora z zaleceniami - w tym wypadku m. inn. ograniczenia nadmiernych wysiłków fizycznych - to Ci odpucimy albo w lektyce nosić będziem.. Jeli natomiast z wiekszych wysiłków męczy Cię tylko włażenie pod górę, a inne duże wysiłki to i ofszem - to jest to raczej schorzenie psychosomatyczne pt. podłażeniofobia.. i wtedy "postępowanie jest inne" 8)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum