czy możesz napisać jak wygl?da przykładowa doba na takim obozie?
W teren wychodzi się zwykle jeszcze o zmroku , dzielimy się wtedy na grupy 2-3 osobowe i rozchodzimy się w ustalonych kierunkach. Każda grupa jest wyposażona w mapę na której oznacza miejsca obserwacji (wizualnych czy słuchowych, a takze reakcje sikor). Idziemy slzakiem i wabimy interesuj?ce nas gatunki co ok 100-200m. Nastepnie nasłuchujemy. Po powrocie do schroniska (około 10) wymieniamy sie obserwacjami z innymi grupami. Potem chwila przerwy na posiłek lub drzemkę , b?dĽ jak kto chce może ruszyć w teren, ale przymusu nie ma
Kontrola wieczorna wygl?da podobnie - wtedy jednak skupia się główne siły w miejscu gdzie sów nie wykryto mimo potencjalnie dobrego rodowiska, b?dĽ tam gdzie stwierdzano siln? reakcje sikor na głos sowy. Zwykle ok 23 jestemy już z powrotem a wtedy to już wedle woli - sen lub nocne pogaduchy.
Trzeba też zaznaczyć, że to iż głównym celem s? sowy nie wiadczy, że będziemy je widzieli jak na dłoni. Najprawdopodobniej bardziej napatrzymy sie na jarz?bki i dzięcioły niż na sowy, które najprawdopodobniej będ? się ujawniać tylko głosowo.
Jeżeli w ogóle zechc? się odzywać, bo to zależy od pogody.
Obóz uczy jak wabić sowy bez użycia magnetofonu, oraz jak wykrywać poszczególne gatunki w terenie. Jeżeli uda się że niegiem popruszy z pewnocia nauczymy się tez rozpoznawać lady lęnych kuraków.
Poza tym planujemy też przejżeć sytuacje z sowami po słowackiej stronie granicy, tamteż jest większa szansa na pomurnika.
Oczywicie.
Chodzi nam o porównanie warunków dla sów po obu stronach granicy.
Z czystej ciekawoci. Miejmy nadzieje że nie jest to kontrast typu polskiej i białoruskiej Puszczy Białowieskiej
Wspaniałe. Tetrao, czy organizatorem dalej jest Felek? Jak widzę go na zdjęciu to mi się przypominaj? studenckie czasy (prowadził z nami zoologię na lenym w Krakowie)
jeli czas mi pozwoli to z checi? przyjadę. Kiedy trzeba się zgłaszać? No i najważniejsze pytanie - czy konieczna jest extra wiedza o sowach - bo z tym u mnie kiepsko - jestem raczej botanikiem. Ale w Pieniny to chocby i z końca wiata warto jechać!
Bardzo prosiłbym jednoznaczne deklaracje chęci przyjazdu. Kto w ogóle ma zamiar przyjechać - na 100 lub na 50% w zależnoci od dojazdu, ceny, dojcia itp. o czym jak wspominałem poinformuje w następnym tygodniu.
Czeć TetraoJa bym jechała wlaciwie na 100% i z dużym prawdopodobieństwem jeszcze jedna osoba.
Prosiłabym o dane co do cen nocelegów no i dokladnej lokalizacji bo musze wykombinować jak tam dojechać transportem masowym. Tylko żę...sowe widziałam 3 razy w życiu a mój kumpel chyba nigdy -czy na pewno laicy nie będ? wam zawad??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum