nad Pogorię błogi sen udać się nie pozwolił, lecz wczesnym popołudniem ( ) wybrałem się na rowerek
na północ od Wygiełzowa stadko szczygłów - 25 os, kruk patrolujący kserotermy, kwitnące dziwięćsiły bezłodygowe, mały wysyp maślaków, a na Bukowej Górze dopiero wychodzą podgrzybki ale z kazdym dniem, od poniedziałku, ma być cieplej
Jako że na dzisiejszy wypad na Spytkowice zdecydowałem się ok. 1.00 w nocy, więc na miejsce pojechałem sam. Dane mi było jednak spotkać parę przemiłych osób z Sosnowca, z którymi conieco podziczyłem. Obiecali się zalogować na nasze FORUM !!!
Z ptasich ciekawostek - siewkusy co do jednego (poza 4 czajkami i kszykami) przeniosły się na staw Spytkowski? (to ten po wewnętrznej stronie zakrętu asfaltowej drogi), częściowo spuszczony, będzie odłowiony w tym tygodniu.
Wreszcie spotkałem na swej drodze w tym roku piaskowca, były siewnice, bąk .. dokładniejsza relacja późnym wieczorkiem ...
Witajcie .
No to podobnie jak ja tylko że udałem się na Lężczok. Też byłi ludzi od nas po rejestracjach Sosnowiec, Bedzin Dąbrowa Górnicza - a nigdzie o zadnym dziczeniu nie czytałem w tym dniu - każdy wyposażony jak należy w lunety....
Mo ale do rzeczy ja byłem tam o 7 a oni o 11
Gęsi około 1000szt, kormorany , Bielik atakujący gęsi na jednym z częściowo spuszczonych stawów, czaple białe 20 szt , siwe doszłem do 40 kiedy gdzies ktos oddał strzał i wszystko ruszyło do góry i przeleciało, brodzce - za daleko żeby policzyć, ogólnie udany wyjazd. foty wrzuce później .
Jest całkiem spora grupa ludzi, którzy swą pasją nie za bardzo lubią się dzielić. Oczywiście korzystają z wiedzy i obserwacji ,,piszących" natomiast swoimi się nie dzielą.
Pytałem zawsze o przyczyny, no i dowiedziałem się, że są rozmaite.
Są ludzie którzy obserwują dla przyjemności i już - po co mają się z kimś dochodzić czy widzieli to czy tamto ...
Są ludzie którym na naszym Forum przeszkadza na przykład, że piszący nie podpisują się imieniem i nazwiskiem...
Są - jeszcze - ludzie żyjący ,,poza siecią" ...
Są ludzie posiadający w domu internet, ale nie lubią/potrafią go wykorzystywać ...
Są i tacy, którzy wolą wolny czas (którego zawsze jest za mało) spędzać w terenie niż przed komputerem ...
Hmmm myślałem, że praktycznie wszyscy aktywni terenowo Zagłębiacy są nam forumowiczom znani i jest zachowany jakiś tam przepływ informacji... Szkoda, że jednak tak nie jest...
Może to była grupa pod wodzą kogoś z "Bytomia" a z tego co obserwuje na forum raczej nie dzielą się tutaj swoimi informacjami ..... Ja dzisiaj obserowowałem dwa jery na przelocie w Dąbrowie a dokładnie --nie powiem bo ktoś podejrzy .
Jutro, w niedzielę - a ma być piękna pogoda - będę śmigał po śląsko - zagłębiowskich wodach (7-12). Dzisiaj w nocy przestawiamy czas godzinę do tyłu a więc od 7.00 można będzie spokojnie dziczyć.
Jeżeli ktoś jest chętny i może dojechać do centrum Sosnowca pod dworzec PKP do 7.00 to możemy się umówić jutro na zwiedzanie naszych wód .
Plan jest taki: Stawiki, Morawa, Hubertusy (I-IV), Pogoria III, Kuźnica Warężyńska.
... no chyba, że znajdzie się jeszcze ktoś chętny na poniedziałek ... od 8.00 wyjeżdżam na zatorszczyznę w poszukiwaniu bewików ... ... ale będę szukał do skutku, albo do wieczora .
Na Pogorii I od S dziś 13 łabędzi (w tym 3 młode), 24 "duże" mewy ( ), kilkadzieiąt głowienek i kilkadziesiąt łysek.
W Lesie Bienia mój pierwszy tej jesieni gil. Na samym jego wschodnim krańcu żerował natomiast w drągowinie sosnowej, często odzywając się, dzięcioł czarny.
Na okolicznych polach oblatujące głogi stadko raniuszków oraz grupa 13-tu milutko świergotających ptaszków, które ze śnieguł przeistoczyły się w makolągwy A i sikor dostatek, odzywających się takimi... zimowymi głosami
Na PIII od strony PII wieczorem symboliczne łyski - moze ze 100.
Na PIV od Piekła 3 dwuczubce, 1 samica głowienki i kilkanaście łysek
Na Zatoce kompletna pustka Jedynie dwa łabędzie - młody i stary (z nieodczytanymi obrożami), żerowały intensywnie na przedłużeniu piaszczystego cypelka z topolą.
Na wysepce za brodem - z samego końca wypłoszyłem czaplę siwą z zaledwie ok 30 metrów, jeszcze nigdy tak blisko nie podszedłem tego gatunku (pewnie wieczorna szarówka ją zmyliła).
Na Wyspie Kormoranów co najmniej 80 czarnych bombek
A także spostrzegłem za "moją" wysepką, z jakieś 100 m dalej w trzcinach, coś podejrzanie białego Lornetką nie potrafiłem rozpoznać, czy jakiś worek plastikowy, kupa styropianu, czy może... Brodząc po resztkach zatopionego cypla podszedłem bliżej, ale nawet z kilkudziesięciu metrów w zapadających ciemnościach dalej nie wiedziałem co to I wtedy poderwały się te dwa łabędzie w głębi Zatoki.... Po czym przeleciały mi nad głową... Czując wlewającą się do kaloszy lodowatą wodę podszedłem bliżej - ostatni odczyt śnieżnego 91CJ, AS5858...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum