PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
IV Oficjalny Zjazd Forum Przyroda
Autor Wiadomość
kessy 
Sokola Pani :>


Posty: 8915
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-11-23, 00:18   

Nurzyka znalazł Amikosik. Ptaszek był chyba niezborny, ale nadal żywy, więc wziął go ze sobą do bazy. Ten kawałek zresztą, jak i końcówkę, najlepiej opisze sam Amikosik :]

Ja znam środek. Ptaszek miał być jakimś nurem. Siedział w kartonie u Amikosika i Kejbiego w pokoju, gdzie poszliśmy go obejrzeć tego samego dnia wieczorem - i okazał się pięknym, żywym nurzykiem. Oględziny nie wykazały nic prócz otarć od sieci w nadgarstkach. Skóra była przecięta, ale ptaszek żwawo machał skrzydłami, więc myślę, że żadne ścięgna nie poszły. Wieczorem daliśmy mu trochę wody, noc przesiedział sobie w kartonie w bagażniku samochodu KrzyHa (co by się nie przegrzał w pokoju no i miał trochę ciszy :P ) :] Rano dostał śniadanie w postaci świeżej ryby, zdobytej przez Amikosika i dalej miał trafić w rece jakiegoś lokalnego człowieka, który miał wiedzieć co z nim zrobić. Sama jestem ciekawa, co się z nim dzieje obecnie... Jest jakaś szansa się tego dowiedzieć, Amikosik?
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished.

[i] Winer [i]
 
 
for 
teriolog
Zgórmysyn

Posty: 4280
Skąd: Góry
Wysłany: 2007-11-23, 09:22   

Kejbii napisał/a:
może to ten przysposobił był for na podróż znojną ?

Mirhel napisał/a:
mi sie zdaje, ze Twoj ulubiony kubek wzial FOR i saczyl w nim %%%%%%%% przez cala podroz do Krakowa... a pozniej zgubil


Dementuje takie niusy i bardzo przykro mi to slyszec pomimo iz pewnie robicie sobie jaja ze mnie. Kubka amikosika nie posiadam i nawet nie wiem jak on wyglada a piwo pije z butelki lub z puszki. Bardzo mi przykro ze zaginal kubek amikosika i pendrajwek Daga. Proponuje zrzutke forumową na zaginione rzeczy! bardzo sie zdenerwowalem tym co napisaliscie poniewaz z Wami wszedzie jezdze i nikt mi czegos takiego nie zarzucił. :idea:

to tyle miałem do powiedzenia!
_________________
W górach jest wszystko co kocham...

Nie lubię tzw. zrównoważonego rozwoju!!!!
 
 
 
kessy 
Sokola Pani :>


Posty: 8915
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-11-23, 09:27   

For, ale to przecież były żarty... Nikt nie myśli tego poważnie! Wszyscy wiedzą że górale (nawet te dopiero co przekwalifikowane na bagienne) to uczciwe chłopaki! :mrgreen: Uszka do góry :)

Poza tym zadzwonienie do stacji w sprawie zgub jest chyba naprawdę dobrym pomysłem.
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished.

[i] Winer [i]
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3304
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2007-11-23, 09:35   

for, Żarcik jeno ;) przeca my wiemy żeś ty swój uczciwy chop. No. Przeca my Cie znamy i wiemy ze są granice ;)

Pozdrowionka FORze! :) :oki: :oki:
_________________
Jakub Pełka
Turysta przyrodniczy :)

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
goblinek 


Posty: 1161
Skąd: TPK
Wysłany: 2007-11-23, 11:26   

Zjazd oczami goblina (czyli jak to było NAPRAWDĘ :P )

Zjazd rozpoczął się dla mnie w piątek rano, kiedy to obudziłam się i wyraźnie poczułam, że jestem nie tu gdzie trzeba :D Szybki telefon do kessy (gdzie? kto?) i wybieram pociąg relacji Gdynia – Hel o 12:32. Sprawnie pakuję kilka gratów, a w międzyczasie okazuje się, że na ten sam szynobus czają się brodniccy ujeżdżacze łabędzi, czyli krotom z forem. Zatem spotykamy się na dworcu i po zaopatrzeniu w małe conieco wsiadamy do pociągu. Sadowimy się pod tabliczką z obrazkiem kamery i napisem POJAZD MONITOROWANY i po ustaleniu, kto po kim pije, raczymy się piwem BEZALKOHOLOWYM (krotom dla dodatkowej niepoznaki siorbie zza polara :D ). For jest zachwycony szynobusową toaletą, ale następują pewne problemy ze zrozumieniem działania spłuczki :D Tłumaczymy napisy na forowej paczce papierosów z ukraińskiego na polski i dowiadujemy się, że PALACZE UMIERAJĄ RANKIEM. Po chwili jesteśmy w Kuźnicy, gdzie wsiadają: kessy, Numenius, amikosik, Kejbii, Athene, Katarzynka, Mirhel. Po chwili Kejbii oświadcza A JA, TO TU PRZYJECHAŁEM NA PTAKI i wysiada na następnej stacji :D My zaś turlamy się kierunku Helu, gdzie wysiadamy i lokujemy się w Bazie UG – przy bramie spotykamy nadjeżdżającą autem Ekipę Krakowską (GP, Pełek, Wężosław, Smerfetka, Ania). Zostawiamy rzeczy w pokojach (tu następuje kolejna fala wylewnych powitań w tym dniu :D oraz pewne przetasowania personalne – od tej pory piszę w liczbie mnogiej, skład ekipy zaś bywa zmienny) i udajemy się na terenowy rekonesans – oglądamy to, co zostało z dział, paprotkę Polypodium a także ptactwo :D Kolejno przemieszczamy się do Maszoperii, czyli zorganizowanego w starej chacie rybackiej lokalu. Wykorzystując swą przyrodzoną grację wylewam na Mirhela jego piwo, for próbuje zażywania tabaki, Athene chichocze (tak jakby wiedziała, że na drugi dzień ZUPEŁNIE straci głos), krotom demonstruje, jak zachowuje się ciało kobiety po 1, 2 i 3 piwach, Dagi szama dorsza w sosie piwnym :D Po krótkim czasie następuje zmiana ekipy stołującej (część wchodzi, część wychodzi). Udajemy się do sklepu po soki a następnie zasiadamy przy stole w pokoju, którego numeru już nie pomnę, ale w nim spałam. Oglądamy zdjęcia, schodzi się reszta, jest wesoło – for i Pełek siłują się na rękę, śpiewam z Dagim „Hej bystra woda”, Mirhel robi coś STRASZNEGO – polewa dla każdego po miarce BALSAMU POMORSKIEGO, z łóżka krotoma wylatują deski, Athene śpiewa i gra, Kejbii popija piwo warzone na ziółkach :D W oko cyklonu trafia Kubczar, impreza toczy się dalej. Tego dnia się nie myłam, podobnie jak większość, bo Admin zarządził dzień dziecka :D

Rano budzę się i pomimo szybko doprowadzam do stanu terenowego. Udajemy się do portu (mewa blada) a następnie na wydmy, gdzie stawiamy sieci. Pomiędzy obchodami lustrujemy awifaunę – są jemiołuszki, nur czarnoszyi, łabędzie krzykliwe. W jedną z siatek łapie się coś koło 10 ptaków, czyli jest co obrączkować :D Numenius co chwila znika w krzakach. Pełek próbuje wrzucić mnie do wody, w ramach rozgrzewki urzadzamy też ustawkę. Zjawiają się KrzyH i clavik. Następuje krótka demonstracja JAKĄ KTO MA LORNETKĘ I DLACZEGO NAJLEPSZĄ. Razem z Kubczarem i Numeniusem debatujemy nad UPIERZENIEM napotkanych trzech zdziczałych kotów. Przedzieram się z KrzyHem przez kolczaste zarośla. Mirhel łapie mewę srebrzystą. Powoli wracamy do Bazy, gdzie po posiłku następuje część edukacyjna. Zaczynam ja z pokazem fotek z Turawy, kolejno występują Numenius, Wężosław i kessy. Jemy frytki (PODZIĘKOWANIA DLA TWÓRCÓW FRYTEK!!!), clavik idzie na mecza, for zachwala Krzeszowice, Pełek zasypia i coś w nim szumi w środku (tekst wyjazdu – amikosik: LORD VADER), Athene z okazji urodzin ZANIEMAWIA.... Siły opuszczają mnie, więc idę spać :D

Następnego ranka następuje smutne pakowanie i ewakuacja. Robimy pamiątkowe zdjęcia grupowe i ustalamy, kto jedzie którym samochodem; część zostaje z Bazie… pierwsze pożegnanie. Zaś ci co jadą, spotykają się wkrótce w Jastarni (krzykliwce, niepłochliwe uhla i lodówka) a następnie Kuźnicy (LODOWIEC! Wypatrzony przez trójmiejską grupę liczącą; a także mój bliski kontakt z wodami Zatoki Gdańskiej). Kolejne pożegnanie – i teraz KrzyH wiezie Mirhela, Kubczara, Numeniusa, krotoma, kessy i mnie do Władysławowa – gdzie spotykamy Clavika. Mirhel próbuje złapać mewę siodłatą, jednak tym razem udaje jej się umknąć. Żegnamy KrzyHa i Mirhela, którzy odjeżdżają na zachód… My zaś wskakujemy do pociągu do Gdyni… pojawiają się amikosik i Kejbii. W Gdyni wsadzamy krotoma, Numeniusa, Kubczara i kessy do ich pociągu, a ja z clavikiem i przedstawicielami stolicy udajemy się na HERBATKĘ… Woda chlupiąca w butach zaczyna mi trochę doskwierać, więc odjeżdżam autobusem do ciepłego łóżka, a Clavik czeka na ekipę fora… Tak to chyba mniej więcej było :]

Dziękuję wszystkim za mile spędzony czas!!!! Nie będę się rozpisywać w tym miejscu, bo i tak wszyscy wiedzą, że było superowo :D
Byle do następnego zjazdu :D
 
 
kessy 
Sokola Pani :>


Posty: 8915
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-11-23, 12:32   

Trzeba tu dwa sprostowania/uzupełnienia wprowadzić, bo chociaż ogół się zgadza, to jak wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach (a w końcu byliśmy w Hellu!) :mrgreen:

goblinek napisał/a:
Rano budzę się i pomimo szybko doprowadzam do stanu terenowego.

Szybko? :mrgreen: Co do tego szybko to ja nic nie wiem, ale głośno to na pewno :D :D :D

goblinek napisał/a:
Pomiędzy obchodami lustrujemy awifaunę – są jemiołuszki, nur czarnoszyi, łabędzie krzykliwe.

Powinno być: "część lustruje awifaunę w postaci nura". INNA, MNIEJSZA część, w osobach biednego Mirhela i biednego KrzyHa, pomaga mi w tym czasie zwijać siatki. Kochane chłopaki :] Mają za to moją dozgonną wdzięczność... Chociaż może nie powinnam tego mówić tak głośno... :roll:

O. :]
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished.

[i] Winer [i]
 
 
green power 
autor 100000 posta


Posty: 3497
Skąd: Radom/Warszawa
Wysłany: 2007-11-23, 12:39   

goblinek napisał/a:
(część wchodzi, część wychodzi)
no to był jedyny "zgrzyt", który sprokurował późniejsze "grupkowanie się" niestety :roll: ale generalnie zaje****** było! :]
_________________
Tomasz Figarski
 
 
 
kessy 
Sokola Pani :>


Posty: 8915
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-11-23, 13:12   

green power napisał/a:
sprokurował późniejsze "grupkowanie się" niestety :roll:

Nie było aż TAK źle. Większość grupek prędzej czy później odnalazła drogę do pokoju nr 15... :D
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished.

[i] Winer [i]
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3304
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2007-11-23, 13:18   

kessy, a grupki po drodze odwiedzały różne mniej lub bardziej ciekawe miejsca ;) :)

Ja odwiedziłem to bardziej ciekawe ;)
_________________
Jakub Pełka
Turysta przyrodniczy :)

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
green power 
autor 100000 posta


Posty: 3497
Skąd: Radom/Warszawa
Wysłany: 2007-11-23, 13:30   

kessy napisał/a:
Nie było aż TAK źle
nie no, nie mówie, że aż TAK źle, ale nieładnie po prostu.
Cytat:
Ja odwiedziłem to bardziej ciekawe
ciewawym... :>
_________________
Tomasz Figarski
 
 
 
KrzyH 
ptakolub piórolog

Posty: 1143
Skąd: Białogard
Wysłany: 2007-11-23, 16:39   

Jako że mam chwilkę - IV zlot z mojej perspektywy ;-)
Na Hel ruszam w sobote z rańca. Po 3 godz. jazdy widze już za szybą auta wody Pucyfiku i nawiązuję łączność telefoniczną z Kesiakiem w celu ustalenia miejsca spotkania - bo wiara rzecz jasna już w terenie. Docieram do stacji - objechawszy uprzednio 3x Hel zajebistymi jednokierunkowymi uliczkami. W pokoju czekam na Clavika, który także dopiero zjeżdża na miejsce. Po chwili obaj maszerujemy do portu, gdzie wśród kłębiących sie na niebie mew wyczesujemy bladziznę. Wtedy też podchodzi do nas jakaś laska i z zainteresowaniem pyta co robimy. A ponieważ uzyskawszy odpowiedź stoi nadal - wraz z Clavikiem w geście dobroci pozwalamy jej popatrzeć na ptaki, w moim przypadku korzysta z lornetki, w przypadku Clavika - z lunety :] Potem przemieszczamy sie kolczastymi opłotkami ( bo przecież po co wzdłuż brzegu :roll: ) do stanowiska obrączkarskiego, po drodze napotykając Mirhela i Krotka (pierwszy z lunetą, drugi z browarem). Przy siatkach krótkie powitanie z ludźmi - i zjazd dla mnie rozpoczety na dobre. Do końca dnia obrączkujemy jeszcze pare sikor, obserwujemy pticy na morzu, dostajemy cynk od Kejbika że niesie do nas zdechlego nura ( po czym po jakiejś godzince dochodzimy do wniosku że chyba poszedł wzdłuż brzegu ale w drugą stronę ) O zmroku w porcie Mirhel łapie na żyłke argentata i kilku forumowiczów - na szczęscie wlaśnie w takiej kolejności. No i wieczór w stacji - niezapomniane prezentacje z niezastąpionym Forem, który nadawał już na nieco innej częstotliwości, ale i tak wszyscy skumali że Krzeszowice to matecznik rarytów, a Wężosław to w ogóle sie z tych Bieszczad powinien wyprowadzić jak chce se gady pooglądać ( kurna zapomniałem spytać Forka czy dropie też tam mają...)
Dodam też że owego wieczora swoje prace zaprezentował Numenius -tu bez komentarza w pozytywnym tego słowa znaczeniu!!!! :oki: A no i dzięki Clavikowi wiemy że gramy na Euro2008.
Następnego dnia rano nastroje nieco gorsze bo wiemy że to już ostatni dzień. Jemy śniadanie, karmimy Amikosikowego nurzyka, który swój wcześniejszy przerobiony posiłek zostawia na bluzie Goblina i ruszamy na podbój helskich miejscowości. Auto mam zapakowane do granic możliwości - najpierw 6 osób+ich bagaże, później dosiada się, jakkolwiek dziwnie to brzmi, Kubczar z plecakiem. Ósmego pasażera nie biorę bo brakuje tlenu w wozie no i zapala się jakaś kontrolka.. Poza tym nie mam prawka na autobusy :smile: Szczęsliwie docieramy do kolejnych portów, obserwujemy ciekawe pticy, znajdujemy conieco.. ;-) , Goblin sprawdza jaka woda w zatoce, po czym docieramy do Władka i po krótkim pobycie w porcie wraz z Mirhelem żegnamy ekipę.
P.S. Na forum są ludzie z różnym stażem i Tych wszystkich, którzy nie byli jeszcze na takim zlocie zapewniam - WARTO jechać nawet na drugi kraniec polski, nawet na 1,5 dnia, bo nijak ma sie kontakt przez kompa do tego co przeżyliśmy na Helu. Do zobaczenia następnym razem!!!!!
_________________
Molom mówimy stanowcze NIE!
 
 
green power 
autor 100000 posta


Posty: 3497
Skąd: Radom/Warszawa
Wysłany: 2007-11-23, 18:02   

KrzyH napisał/a:
podchodzi do nas jakaś laska [jaka?] i z zainteresowaniem pyta co robimy

KrzyH napisał/a:
w geście dobroci pozwalamy jej popatrzeć na ptaki

no no chłopaki - to sie nazywa "krótka piłka" :mrgreen:
_________________
Tomasz Figarski
 
 
 
Numenius 
D.Kilon


Posty: 1123
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-11-23, 21:09   

To jeszcze ino ja podziekuje za mile towazystwo :smile: . Dawno zem sie tak nie bawil :mrgreen: . Milo bylo Was wszystkich poznac :smile: tylko szkoda ze tak krótko to trwało :sad:
_________________
Zapraszam na rysunkowego bloga:
http://rysunekprzyrodniczy.blogspot.com/
 
 
 
Kejbii 
Kejbii


Posty: 10266
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2007-11-24, 09:43   

Ten nurzyk :smile: Fotki wieczorne, ludkowie mają jeszcze fotki przy świetle dziennym więc niech zarzucą czym lepszym...

IMG_7056.JPG
Plik ściągnięto 1872 raz(y) 127,52 KB

IMG_7058.JPG
Plik ściągnięto 1867 raz(y) 132,49 KB

IMG_7064b.JPG
Plik ściągnięto 1873 raz(y) 123,53 KB

IMG_7067b.JPG
Plik ściągnięto 1867 raz(y) 118,5 KB

_________________
https://www.facebook.com/...i/photos_albums
Kazik - Piosenka Milipantów
http://www.youtube.com/watch?v=fHp1NviVGZs
Nauka jest metodą badania świata, a nie raz na zawsze ustaloną wizją świata, więc nie ma gwarancji, że uprawomocni oświeceniowe ideały ludzkiej racjonalności - John Gray, London School of Economics
 
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3304
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2007-11-25, 18:12   

http://www.wrzuta.pl/audi...nka_turystyczna w kontekscie ;) :) tak mi sie przypomniało, a nad morzem, to klimat dobry ;)
_________________
Jakub Pełka
Turysta przyrodniczy :)

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.