Heimdall, W zeszlym roku termin taki zdał egzamin, i moze lepiej nie eksperymentować dlatego weekend. A ludzie mają różnie wakacje rozpisane, takze sesje poprawkową i by nie wchodzić z butami w coś takiego.....
Październik to dobra rzecz, szczególnie ze przeloty są.
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
a skąd ten łotrzyk jest bo samo "dziki zachód" to jeszcze g**** mówi.......
Dziki Zachód mówi wszystko
Bydgoszczanin (czyt. Prusak) zameldowany czasowo na Ziemiach Odzyskanych (czyt. Dziki Zachód) we wsi pod Kostrzynem nad Odrą
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Ja biję takie rekordy jadąc do Kraka - ostatnio 751 kilometrów
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
W Bieszczadach jest jeszcze jedno arcyciekawe miejsce na totalnym odludziu to Krywe.
Organizacja zlotu tam byłaby bardzo ciekawa bo Krywe jest w bezpośrednim sąsiedztwie Doliny Sanu i kilku ciekawych rezerwatów przyrody, a że samo miejsce jest na bezleśnych stokach szczytu Ryli to jest to idealna miejscówka do obserwowania drapoli.
TU jest Krywe
ps. na mapie jest oczywiście błąd w nazwie...
Krywe.
Organizacja zlotu tam byłaby bardzo ciekawa
miejsce super, ale zdaje sie ze tam nie mozna dojechac 4-kolkami (przynajmniej bez jakichs pozwolen ) i czesc forumowiczow bylaby chyba niezbyt zachwycona kilkukilometrowym marszem zrzeczami i zapewne duza iloscia napojow% no i trzeba by kimac w namiotach (ktore tez by trzeba przyniesc ze soba )
ja jestem ZA (a moze w Tarnawie lub okolicach tam mozna dojechac bez problemu i sa kwatery rozne)
miejsce super, ale zdaje sie ze tam nie mozna dojechac 4-kolkami (przynajmniej bez jakichs pozwolen ) i czesc forumowiczow bylaby chyba niezbyt zachwycona kilkukilometrowym marszem zrzeczami i zapewne duza iloscia napojow% no i trzeba by kimac w namiotach (ktore tez by trzeba przyniesc ze soba )
można dojechać - jeżeli jest sie Gościem Pan Tosi, primo
secundo - tam SĄ miejsca noclegowe w przyzwoitych warunkach i do tego pyyyyszne i tanie jedzenie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum