FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
II piknik PPPtaki
Autor Wiadomość
kivirovi 


Posty: 44
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2005-09-14, 10:54   II piknik PPPtaki

ostatni weekend wrzesnia
szczegoly:
http://www.republika.pl/s.../pppiknik_2.htm
termin zgloszenia do piatku 16.09.05!

pppiknik_8.jpg
oto fotka z pierwszego pikniku na stawach zatorskich w czerwcu 2005
Plik ściągnięto 60 raz(y) 67.54 KB

 
 
 
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8448
Skąd: Bytom
Wysłany: 2005-09-14, 11:03   

kto tu pierwszy znajdzie Felka stawiam piwo :wink:

Widac też wymizerniałego Pawła Gebskiego i Malczyka :mrgreen:
 
 
 
Staszek 


Posty: 373
Skąd: ?więtokrzyskie
Wysłany: 2005-09-14, 11:21   

Choć znam Go tylko z waszych zdjęc z albumu. To wydaje mi sie Tetrao, że to ten pan co stoi za t? klęcz?c? dziewczyn? (ta co przez lunete patrzy). I co mu białego z kieszeni wystaje. Czy mam racje?

A na zdjęciu od razu widać, że to piknik dla wyjadaczy. Same lunety, notabebe pewnie wszystkie Svarovskiego. :mrgreen:
_________________
Świętokrzyska Grupa Ornitologiczna
 
 
 
Anem 
moderator



Posty: 2513
Skąd: Siemianowice Śl
Wysłany: 2005-09-14, 11:24   

Tetrao napisał/a:
kto tu pierwszy znajdzie Felka stawiam piwo


Pi?ty z lewej... w spodniach i koszulce moro i czarnej kamizelce... przy tym kucaj?cym kim... :D
_________________
FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
 
 
 
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8448
Skąd: Bytom
Wysłany: 2005-09-14, 11:46   

Nie inaczej! :oki:

Staszek jak przyjedziesz do Ochabów masz u mnie pierwszego browca :res: ;)

Anem a Ty , jako że kierowca, musisz obyc sie smakiem :twisted: :lol:
 
 
 
Diafora 
moderator



Posty: 1319
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-14, 12:04   

hm... jak tam dojechać? mam tylko dwa dni na decyzję :|

[ Dodano: 2005-09-14, 13:06 ]
jest poci?g na hel... kurcze chciałabym bardzo na tak? wycieczkę :?
poci?g za drogi nigdzie nie jade :x chyba ze autobus :o
_________________
N I E M A S P R A W I E D L I W O Ś C I
J E S T E M T Y L K O J A
ŚMIERĆ

 
 
kivirovi 


Posty: 44
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2005-09-14, 12:49   

Diafora, mam dla Ciebie dobra wiedomosc. Pomylilem sie, nie Hel a Jastarnia, wiec pare kilometrow blizej.
To co do zobaczenia?

edit: krotom
zmieniłem więc tytuł
 
 
 
Diafora 
moderator



Posty: 1319
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-14, 14:15   

to zalezy jak to pogodze z wyjazdem forumowym
_________________
N I E M A S P R A W I E D L I W O Ś C I
J E S T E M T Y L K O J A
ŚMIERĆ

 
 
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8448
Skąd: Bytom
Wysłany: 2005-09-14, 14:21   

Diafora napisał/a:
to zalezy jak to pogodze z wyjazdem forumowym


terminowo nie koliduje! Termin 7-9 paĽdziernik jest bardziej prawdopodobny!
 
 
 
Diafora 
moderator



Posty: 1319
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-09-14, 14:45   

ale w kieszeni nie mam bankomatu :P jeszcze muszę sie opłacić za benzyne i za nocleg gdzietam...
nie mam tyle :?
_________________
N I E M A S P R A W I E D L I W O Ś C I
J E S T E M T Y L K O J A
ŚMIERĆ

 
 
Kamikazi 
moderator



Posty: 2320
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-03, 13:48   PPPiknik Jastarnia

Zaczęłam pisać o obserwacjach z PPPikniku i trochę to zajmuje - dlatego zamiesciłam w oddzielnym temacie. Streszczenie znajdziecie w obserwacjach :)

Już po wyjechaniu z Warszawy się zaczęło. Na moje szczęcie a czyje nieszczęcie drogę zablokował jaki samochód dostawczy i musielismy się zatrzymać. Dzięki temu miałam najładniejsz? obserwację dzięciołka. Dla większoci nie jest to jaka wielka rzadkoć, ale ja pierwszy raz widziałam dzięciołaka z tak bliska. Przechadzał się sie po pobliskim drzewie. Niestety nie udało mi się zrobic zdjecia.
Droga minęła bez specjalnych atrakcji. Zatrzymałam się w OW Posejdon w Jastarni gdzie za kilka dni miał rozpocz?ć się PPPiknik. Całkiem przyjemna okolica. Długie molo od strony zatoki, na którym przesiaduja mewy, kormorany, czaple i kaczki. Ciekawie zrobiło się już następnego dnia rano. Wybrałam się na samotny obchód okolicy. Na molo zwykły zestaw ptaszków z mewami srebrzystymi, siodłatymi, smieszkami i pospolitymi a na wodzie błyskała zielonym lusterkiem cyraneczka. Gdy skończyłam obserwowanie przelatujacych siewnic z charakterystycznymi "zaroniętymi pachami" ;) za plecami odezwał się zimorodek i po chwili zobaczyłam go mkn?cego o dziwo do sosnowego lasku. Po południu zaplanowalimy wycieczkę do Łeby. Następne miejsce, w którym jest szansa na zobaczenia orła przedniego, więc jechałam lekko podekscytowana. Nie zmniejszyło to jednak mojej czujnoci, bo w okilicach Maszewka wypatrzyłam kanię rud?. To moja druga obserwacja tego przepięknego zwierzęcia. Poprzedni? miałam na podlasiu. Teraz widziałam j? z trochę większej odległoci (ok 200m) i gdy siedziała na ziemi to najbardziej rzucały się w oczy jasne małe pokrywy i głowa. W locie wspaniale błyszczały białe plamy na spodzie skrzydeł a jasna głowa wyraĽnie odcinała sie od reszty ciała. Ptak przysiadał co chwila na wysuszonym, ziemistym polu aż w końcu odleciał na dobre. Nad głow? szybowało kilka myszołowów a w oddali stado.ok 60 czajek wymieszanych chyba ze szpakami tworzyło na niebie przeróżne kształty. Pojawiły się też żurawie w sile 5 osobników, które można by było przeoczyć gdyby nie donony klangor. Po dotarciu do Łeby porozmawiałam z miejscowym przewodnikiem, który szybko sprowadził mnie na ziemię, że w tej częsci rezerwaty mam raczej małe szanse na zobaczenie przedniaka. Dowiedziałam się też, że na Łebsku nie mam czego szukać bo pas trzcin jest bardzo szeroki i wiele na wodzie nie zobaczę. Polecił mi za to jez. Gardno na którym nie ma tyle trzciny oraz. że jest o wiele płytsze a na powstaj?cych łachach można obserwować siewki i inne wodno błotne ptaszki. Niestety nie było czasu na podjechanie w te tereny. Zadowoliłam sie wycieczka rowerow? na ruchome wydmy. Po ok 10 minutach pedałowania dotarłam do wyrzutni gdzie kręciło się sporo czubatek. Przy samych wydmach przywitał mnie strzyżyk swoim charakterystycznym terkotem i podniesionym ogonkiem. Na samych piaskach nie pojawiły sie żadne stworzenia oprócz pary turystów. Na orła przedniego popatrzyłam więc tylko na obrazku.
Następnego dnia rano zrobiłam obchód orodka i na brzegu w przyjemnym osłoniętym trzcinami zakolu żerowało 11 biegusów zmiennych. Miałam porane słoneczko zza pleców i wspaniały widok na żerujace ptaszki. Po południu dojechała Aneta B. i razem wybrałysmy się nad wodę. Zestaw mew a na wodzie w oddali gę. Zaczaiłymy się w trzcinach i wypatrywałysmy. Padało trochę wiec miałam na sobie wyjatkowo nieornitologiczny, jasnozielony, szeleszcz?cy płaszczyk. Pewnie siedz?c na plaży byłam widoczna nawet dla mieszkańców Pucka. Mimo to zamarłam gdy zobaczyłam, że gę wyszła z wody i kierowała się w moim kierunku! Podeszła na ok 3m i spokojnie skubała trawę! Zorientowałam się, że mam do czynienia z młodym osobnikeim gęsi białoczelnej i może jej niepłochliwoć wynikała ze szczeniackiego wieku ;) .
Powoli zaczęli dojeżdżać PPPtasiarze i wybralismy sie razem do portu w Jastarni. Tam pierwszy raz widziałam edredona. Podpłyn?ł na kilka metrów! Szkoda, że pogoda nie była zbyt piekna. Ale i tak kilka zdjeć sie udało. Na falochtonie siedziało sporo kormoranów w tym jeden z obr?czka (niestety nie pamiętam sk?d był, ale sobie przypomnę ;) ). W locie pokazały się rybitwy czubate. W pi?tek już silniejsza ekip? poszlismy na l?dowisko w Jastarni. Na trawie i w powietrzu spory ruch. Najwiecej pliszek siwych, zięb i jerów. Ku mej uciesze pokazał sie wiergotek rdzawogardły i kszyk. Na plaży od strony zatoki pochwalił się długimi, czerwonymi nogami krwawodziób.
W sobotę rano dostalismy informację o tym, że na Helu przebywa gę krótkodzioba. W raczej przemysłowym rodowisku, mijaj?c stare magazyny dotarłam na brzeg i z niewielkiej odległoci miałam okazję ogl?dać tego niecodzinnego gocia. Gdy reszta ekipy robiła jeszcze zdjęcia ja wybrałam się na obchód okolicy i ogl?dałam spore stadka zieb i jerów. Nagle wszystkie ptaki się spłoszyły i zamigotało od skrzydełek. Po chwili z krzaków wyszedł sprawca zamieszania z ofiara w zębach - kot. Zwymylałam zwierzaka w myslach i wróciłam do gęsi. Skubała trawkę i w końcu usiadła na ziemi. Przez dziurę w betonowym ogrodzeniu miałam na ni? dobry widok i dokładnie obejrzałam czarny dziób z różowaw? pręg?.
Podczas całego pobytu wszyscy mówili o nalocie wistunki żółtawej. W końcu i nam udało się j? zobaczyć. Wypatrzyła ja grupka dowiadczonych ptasiarzy z Gliwic. Wł?czyli magnetofon z głosem wistunki w sosnowym lesie i udało się! Poinformowali resztę grupy (w tym mnie) o znalezisku. Podjechalismy do owego lasku i słuchamy. Cisza, przerywana głosem z magnetofonu. Lunety i aparatu w gotowoci. Las nóg od statywów. Przyleciały sosnówki i mysikróliki. Powoli zaczęłam się przekownywać, że raczej nie zobaczę inornatusa. Ludzie zaczęli się rozchodzic po okolicy. Aż w końcu kto krzyknał "jest!" Podblieglismy w okolicę gdzie "jest" i w końcu się udało. Wród piecuszków kręcił się niewielki ptaszek z wyraĽnym paskiem ocznym i dwoma jasnymi paskami pokrywowymi. Zdjeć nie robiłam. Ale wiem kto robił :D
Czas PPPikniku dobiegł końca, ale droga powrotna do Warszawy nie była nudna. W Rewie na wodzie siedziała bernikla obrozna :) . PPPtakowcy spotkaj? się znowu na wiosnę ale jeszcze nie ustalono gdzie. Wiele się nauczyłam i poznałam ciekawych ludzi. Można powiedziec, że pozytywnie się rozczarowałam. Wszyscy byli bardzo mili i nie dawali mi odczuwać, że w wiedzy ornitologicznej dziel? nas lata wietlne ;) Chętnie dzielili się wiedz? więc choć trochę zmniejszyłam ow? dysproporcję...

Dziekuję Mateuszowi za ojcowanie PPPiknikowi ;) (jest dobrym ojcem)
Pawłowi G. za otwartoć i cierpliwe odpowidanie na moje pytania
Dorocie i Maćkowi za to, że s? tak przyjaznymi i ciepłymi ludzmi.
Cezaremu za pamiętanie o mnie ;)
Romanowi za lornetke
Sergiuszowi za długopis
reszcie ekipy dzięki której było jak było! (buło super)

oraz Anetce za wszystko!


W sobotę odwiedziła mnie na Helu ekipa Bocianów z Adamem na czele ;) I ogladalismy gę krótkodziob?. Cieszę się, że przyjechalicie!
_________________
Kasia

.

[Ptasi Azyl] [STOP] [Galeria zdjęć] [Galeria rysunków] [Niecodziennik]
 
 
 
Alcedo 
Maskotka Forum ;]


Posty: 5541
Skąd: Krosno/Kraków
Wysłany: 2005-10-03, 14:03   

jaki wyczes..... :shock:

:res: Kami...
wietne ptaszki :)
fajowe opowiadanie :)

PS -> nie mam pojecia co mógł zimorodek robić w sosnowym lesie :roll: :mrgreen: może jakie oczko wodne było tam gdzies
_________________

Przyznane tytuły: Tańczący z Zimorodkami oraz Al-Szybki Bill

 
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 7928
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2005-10-03, 14:05   

Alcedo napisał/a:
[...]wietne ptaszki :)
fajowe opowiadanie [...]

do pełni szczęcia tylko mi tu kilku fotek brakuje :roll:
_________________
ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę :!:

stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
:cry: Winer'owi... Q pamięci :(
 
 
 
Kamikazi 
moderator



Posty: 2320
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-03, 14:05   

Będ?, będ?. Jak jeszcze trochę zgłodniejecie to bedzie lepiej smakowało :D
_________________
Kasia

.

[Ptasi Azyl] [STOP] [Galeria zdjęć] [Galeria rysunków] [Niecodziennik]
 
 
 
Rey 
moderator



Posty: 8595
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-03, 14:11   

Gratuluje Kami wspaniałych obserwacji :res:
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org