Kochani, nadszedł czas na ostateczne decyzje, bo zaraz lato sie skończy!
Pocz?tek sierpnia niewypalił z nawału gniazd bocianich do policzenia w lipcu, dodatkowo własnie konczy sie przewalac fala powodziowa...
Proponuje termin 27.08 (pi?tek po południu zbiórka w Dęblinie pod mostem) - 30.08 zakończenie w Warszawie, oczywiscie te daty mozna jeszcze troche pozmieniać (niechętnie), bo wstepnie je ustalilem z osobami majacymi sprzet plywaj?cy. Obecnie dysponujemy dwoma plastikowymi kanu oraz dwoma składanymi kajakami, tak wiec spokojnie moze sie zabrac 8-10 osób. Sprawdzilem tez wypozyczalnie, jest mozliwosc wynajecia kajaków w cenie 35zł/dzień/kajak plus koszty dowozu i odebrania sprzetu.
Do przepłynięcia jest ok. 110 km nurtem rzeki, biwaki pod namiotami na wyspach. 200% DZIKIEGO TERENU dlatego mile widziani ludzie z minimum doswiadczenia w dziczeniu, oraz tacy co choć raz wczeniej wiosło trzymali albo trzeba sie tak dobrac w pary coby jeden wiedział gdzie kajak ma dziób. (Serio, nieodpowiedzialni niech jad? do hotelu w Sopocie )
JAk juz bedziemy wiedzieć o liczebnoci i skladzie ekipy ustalimy sposób dojazdu, bo moze sie oplacac spotkac w Wawie i zabrac samochodami znajomych, ale mozna tez PKP i pewnie PKS.
O urokach spływu nie bede tu pisał, bo za dużo kajaków bedzie płoszyc ptaki
Narazie chetnych jest 3-4 osoby:
Ja + Monika
PePe + (1)
Przyjmowanie zgłoszeń - u mnie, mozna na PW, meilem, lub na komórke 14.08-22.08 (obóz nad Bugiem...) tel.: 0 606 277 567
w najbliższym czasie zamiescimy krótki poradnik dla kajakarzy, min. co ze sob? zabrać i jak spakowć...
to do zobaczenia na szlaku!
PS
Mopek szykuj sie na niespodziwewany abordaż jeli z nami nie popłyniesz
Ja też lubię spartańskie klimaty, nocki w piworze bez namiotu, za kibel krzaki z dala od ciepłej wody i innych pr?dów Byłem harcerzem 8) Uwielbiam rozpalać ognisko od jednej zapałki 8) i więcej się już nie będę chwalił
Muszę się porozumieć z moj? ładniejsz? połow? jeli odpowiada jej termin (bo mi nie bardzo) to przyjedziemy. Tylko z tego co czytałem to nie ma sensu brać sprzęta, trza migać PKP bo gdzie w jakim Dęblinie zapyziałym zostawię bika a póĽniej z Wawy wracaj?c musiałbym po niego wst?pić...
Tak czy inaczej rezerwuję dwa miejsca (jeli można )
Obiecałem Adasiowi kilka zdań na temat tego co warto i oczym nie warto.... Proszę o mał? prolongatę do jutra... Jeszcze tylko jeden dzionek i postaram się tak nie za specjalnie przynudzić Pozdrawiam PePe
Mopek szykuj sie na niespodziwewany abordaż jeli z nami nie popłyniesz
cholerka... to może być niebezpieczne bo do Wisły ode mnie rzut beretem... nie zd?żę nawet na komin uciec... to może faktycznie lepiej będzie jednak jak popłynę
wstępnie chciałbym dwie miejscówki dla mnie i dla mojej ładniejszej połowy zarezerwować
....a nie mówiłem.... obiecane kilka słów, co warto:)
Trzy najważniejsze działy: sprzęt pływaj?cy; sprzęt biwakowy + jedzonko; ubiór
Sprzęt pływaj?cy można pomin?ć - tutaj postaramy się pomóc wodzowi wyprawy (czytaj Adam), tak aby wszystko było ok. ł?cznie z saperk? i siekierk? - pewnie z zasobów wodzowskiego „wszędołaza” , a może nawet i butlę gazow???? Jak na wodniaków przystało. Jakie cumki (rzutki) i reperaturki to też już w gestii sprzętowców i / lub wypożyczalni i kamizelki - dobrze abymy wiedzieli wczeniej ile osób nie umie pływać, b?dĽ unosić się na wodzie w innej formie niż zapewniaj?ca oddychanie!!!
Sprzęt biwakowy i jadło??
Standardowo wygl?da tak: namiot, chyba że kto chce pod chmurk? to wówczas płachta biwakowa, materac, lub mata i piworek. Jeszcze warto może pamiętać o jakim dresie i skarpetach do spanka, gdyby było nieprzyjemnie chłodno...lato się kończy...:( Wydawać się może to mieszne, ale wiele razy „dresik” hehe umilił mi wypoczynek, gdy słabsze alkohole już zamarzały i jako się przyzwyczaiłem.
Jedzonko, na tak krótkiej imprezie nie jest spraw? najważniejsz?. Każdy zabierze jaki suchy prowiant. My po konsultacji z wodzem jaki zestaw do gotowania „wystrugamy”, aby było można zagotować wodę o wicie, lub wieczorkiem na jak? herbatkę/zupkę. Podejmuję się nawet „pływania na gazie”...haha. Warto też pomyleć o zabraniu wody pitnej. To nie rzeka górska i ja się nie podejmuję nawet po przegotowaniu Jak zabraknie to gdzie jakie gospodarstwo się dorwie po drodze.
Zakładamy, że impreza odbędzie się bez względu na pogodę, więc warto przygotować się nie tylko na słoneczko. Dobrze gdy ubiór przeciwdeszczowy nie krępuje ruchów i nie dopuszcza do zagotowania się „napędu” wiosła (jaka kurtka membranowa, mniej impregnowany nylon, a o gumowanym sztormiaku lepiej zapomnieć). Przyjemniej mokn?ć niż gotować się we własnym sosie.
Warto pamiętać o osobistej apteczce. Każdy najlepiej wie co mu dolega, lub może dolegać... Jaki plaster na lady np. po wiole...J
Jeszcze jedno. W dzień upalny trzeba koniecznie chronić głowę i skórę przed słońcem (w poł?czeniu z wiatrem i wod? to niesamowicie silna miszanka). Czasem nawet w chłodny, ale słoneczny dzień może dojć do udarów i / lub poparzeń i naprawdę dużych zmian...czasami niesamowicie miesznych (jeli tylko spuchniemy) ale nie można ryzykować. Nawet silne jednostki mog? mieć słabszy dzień plus odwodnienie, zmęczenie itp. i problemy gotowe.
Spakować się najlepiej jest w worek żeglarski. Wówczas mamy pewnoć, że wyci?gniemy suche gatki. Sam jednak też się do tego nie stosuję - przynajmniej nie na dwa dni płynięcia. Jako wolę plecak, a dbam tylko aby wszystko co ważne było w workach.
O niezbędniku nie wspominam....sami harcerze i weteraniJ
Nie przypominam także o aparatach foto i innym sprzęcie optycznym...J
Ada, oceń wodzu !!!
Ja może co jeszcze pomin?łem..., a może dostanę od wodza jakie "pióro" w nagrodę..hehe
[ Dodano: 2004-08-14, 12:49 ]
UWAGA UWAGA UWAGA, a jednak pióra w ramach nagrody nie będzie...:( NAJWAŻNIEJSZE CO NALEŻY ZAWSZE ZABIERAĆ NA TAKˇ ( KAŻDˇ ) WYPRAWĘ JEST NIESAMOWITY, NICZYM NIEPODWAŻALNY DOBRY HUMOR!!!! Rety ale dałem...
Dzięki PePe, ale wlasnie dopiero przeczytałem, wszystko Ok, podkreliłbym aby zawartoć plecaka popakować w worki foliowe (kilka mniejszych paczek) bo czasami woda leci z góry i może ekwipunek zamokn?ć nawet bez wywrotki.
Pióra dla ciebie mam nawet dwa - trzmielojada, musze sie pozbyc przed końcem roku...
?wietny pomysł ze spływem t? tras?, sam się nosiłem z takim zamiarem (choć zazwyczaj grasuję samotnie na Biebrzy lub Narwi). Doł?czyłbym się do Was, gdyby nie zaplanowany już dawno wyjazd /rocznica lubu - nie można przeci?gn?ć struny wobec i tak już wielce wyrozumiałej dla moich pasji małżonki /
Życzę powodzenia, połamania wioseł i zwracajcie uwagę na zbieraj?ce się tam ponoć stadnie czarne bociany (ups, miało nie być o ornitologicznych atrakcjach coby nie było za dużej frekwencji )
bym sie nadawał, bo mówi?c terminologi? żeglarsk?, mam zdobyty patent bycia balastem na pokładzie
A tak na poważnie to z chęci? bym sie z tak zacnym gronem wybrał na spływ (spratańskie klimaty nie s? mi obce) jednak w terminie 29 VIII - 12 IX to ja będę pływał gondolami w Wenecji 8)
mopek napisał/a:
[...]wstępnie chciałbym dwie miejscówki dla mnie i dla mojej ładniejszej połowy zarezerwować
trzeba to w forumianej kronice odnotować... Mopek wybiera się gdzie bez swego psa Piera
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Pytanie do Kierownika - odcinek który płyniecie to rezerwaty wilane na których obowi?zuje zakaz całoroczny zakaz przybijania i przebywania ludzi. Obejmuj? one koryto i przyladłe do niego tereny. Pan W.N. - mylę ze z rozszyfrowaniem tych inicjałów nie będzie problemu - zgłasza do policji jak tylko zauważy kogo kto siedzi na terenie rezerwatów. I jak z tego wybrniecie? Bedziecie wynosić kajaki poza rezerwat? czy łamać obowi?zuj?ce prawo?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum