A przejć się nad Wisłę, ptaszki poogl?dać ! Bo inaczej zajmuj?c się paragrafami i urzędniczymi skandalami zapomnicie o co w tym wszystkim chodzi ...
ja popieram i stosuje, ale sie mnie czepiaja różne takie typy..., więc tylko odpowiadam, zadajcie sobie pytanie kto zapomnial o co w tym wszystkim chodzi i robi trybune z Forum?
A wszelkie złoliwoci i docinki prosze sobie przesyłać na PW, a nie zamiecać forum takimi rzeczami. Apeluje raz jeszcze: skupmy się na poważnej dyskusji w tym temacie .
Przypominaj? mi się nieszczęsne słowa Mazowieckiego o "polskim piekle" z przed około 10 lat. Co złego jest w ostrej dyskusji czy nawet kłótni? Jak kogo razi ton dyskusji tutaj to przecież można tu nie zagl?dać i pucić sobie piew kanarka z kasety. Bliżej realnych problemów (a takie s? poruszane chociaż fakt, że nie największej wagi) się nie będzie ale na pewno będzie przyjemniej jak komu na tym zależy. Tu jest Internet, a nie angielski klub lordowski dla ztetryczałych dżentelmenów gadaj?cych o niczym.
Ja na przykład dowiedziałem się sporo o problemie oznakowania rezerwatów dzięki grzegorzowib. Dowiedziałem się też, chyba mimo woli dyskutantów, że czasami ochraniarze przyrody potrafi? "chronić przyrodę" przed innymi ochraniarzami bardziej zaciekle niż rzeczywistymi (lub przynajmniej bardziej istotnymi) zagrożeniami. Taka wiedza też się przydaje.
Jak np. kiedy będę działał w jakim projekcie lub chciał taki zasponsorować to mi się ta wiedza przyda - do projektu przekonać trzeba każdego bo zawsze się znajdzie kto z urażon? dum? i zdeterminowany mniej lub bardziej wyimaginowane szkody na honorze łatać za wszelk? cenę. Taki osobnik będzie łatwym celem do wykorzystania przez urz?d/inwestora przeciwny np. założeniu rezerwatu na terenie planowanym pod inwestycje.
Grzegorzu - generalnie cały Twój wywód można podsumować "Przyrodnik z zawodu lub zamiłowania nie powinien spływać kajakiem Wisł? bo broń Boże naruszy przestrzeń rezerwatów, które z powodu luk w prawie oraz braku rodków s? ozankowane Ľle lub wcale".
Adam z kolei w skrócie odpowiedział "Ponieważ stan prawny pozostawia sporo niejasnoci, a na pewno nie zabrania kategorycznie spływania Wisł? na interesuj?cym nas odcinku, spływać ni? można, oczywicie zachowuj?c należyt? starannoć."
Jeżeli dokonałem dobrej syntezy to rację w sporze ma, moim zdaniem, Adam. Ale grzegorzowib dziękuję za rozjanienie kilku kwestii, chociaż częci chyba w sposób niezamierzony.
Przypominaj? mi się nieszczęsne słowa Mazowieckiego o "polskim piekle" z przed około 10 lat. Co złego jest w ostrej dyskusji czy nawet kłótni? Jak kogo razi ton dyskusji tutaj to przecież można tu nie zagl?dać i pucić sobie piew kanarka z kasety. Bliżej realnych problemów (a takie s? poruszane chociaż fakt, że nie największej wagi) się nie będzie ale na pewno będzie przyjemniej jak komu na tym zależy. Tu jest Internet, a nie angielski klub lordowski dla ztetryczałych dżentelmenów gadaj?cych o niczym.
Z tym że zamiast obrzucać się błotem i przekleństwami moża chyba podyskutować używaj?c rzeczowych argumentów
Poprosze o cytat, bo jakos niepamietam kto kogo, chyba ze chodzi o taktykę..., no ale wyraĽnie napisałem, że to taka taktyka a nie, że grzegorzb to Gebbels, bo za to to juz paru w s?dach beknęło
"Przyrodnik z zawodu lub zamiłowania nie powinien spływać kajakiem Wisł? bo broń Boże naruszy przestrzeń rezerwatów, które z powodu luk w prawie oraz braku rodków s? ozankowane Ľle lub wcale".
Ale niech spływa - to wolno każdemu nie tylko przyrodnikowi - pytanie było czy noclegi bed? w rezerwacie czy poza. A co do przyrodników to porozmawiaj z Markiem Kelerem - jego wiedzy chyba nie negujecie, na temat pana W.N. dzięki niemu, za inne spojrzenie na Wisłe miał sprawe w s?dzie.
Ale podkreslam jeszcze raz - mamy rózne spojrzenia na tę sprawe ale jak kto mówi ze uprawiam gebelsowsk? polityke to wybaczcie, ale ten kto chyba nie zna historii i nie wie kim był Gebels.
Historie to niektórzy widze znaj?, ale czytanie ze zrozumieniem? Taktyka i polityka to tosamo?
Jak sam radzisz Grzesiu wrzuć na luz i skocz tu: Zyczenia dla Grzesia
Wczoraj z Kejbiim, Namorem i Hubertem odwiedzilimy Wisłę w dwóch miejscach i tak się złożyło, że były to dwa charakterystyczne miejsca z naszego spływu: miejsce sławetnej k?pieli oraz ostatniego noclegu (oba obserwowane z prawego brzegu). Aż się człowiek napalił na ten spływ Bugiem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum