Pytanie do Kierownika - odcinek który płyniecie to rezerwaty wilane na których obowi?zuje zakaz całoroczny zakaz przybijania i przebywania ludzi. Obejmuj? one koryto i przyladłe do niego tereny. Pan W.N. - mylę ze z rozszyfrowaniem tych inicjałów nie będzie problemu - zgłasza do policji jak tylko zauważy kogo kto siedzi na terenie rezerwatów. I jak z tego wybrniecie? Bedziecie wynosić kajaki poza rezerwat? czy łamać obowi?zuj?ce prawo?
Racja, racja, oczywiscie Wojewódzki Konserwator Przyrody w Warszawie juz kilka lat temu, błyskawicznie oznakował rezerwaty, wyraĽnie zaznaczaj?c granice (mam nadzieje,że biwakowac bedziemy na tych "paskach" nieobjetych ochrona), zreszt? ubocznym efektem spływu bedzie szczegółowe sprawozdanie o stanie oznakowania reezerwatów i skutecznosci ochrony. Sprawozdanie trafi do wymienionego Konserwatora oraz do Wiesia Nowickiego, który z utęsknieniem czeka na nie.
I znowu dzieki Panu W.N. oznakowanie pójdzie do przodu? Bo z tego co pamiętam oznakowanie już miało być tylko kto zażyczył sobie zbyt dużo i trzeba by było zoorganizować przetarg bo nie można dzielic zadania a rezerwatów wislanych jest wiećej niż 1 Prawda Panie Kierowniku? Zreszt? przypominnam iż to nie konserwator dzieli pieni?dze tylko Wojewoda i to nie konserwator powoływał rezerwaty tylko Minister? Może warto zapytać pana W.N dlaczego wtedy nie zabezpieczono rodków i dlaczego rezerwaty inne chętnie oznakowywuj? gminy, starostwa, LP a Wilanych jako nikt się nie kwapi? I kto był odpowiedzialny za wytyczenie granic i wyrysowanie map z których wynika że granica może byc tu i 300 metrów dalej?Poza tym Pan W.N. postulował by oznakowanie rezerwatów było na pływaj?cych po wisle bojach i na wyspach gdzie przy każdej większej wodzie byłyby zmywane przez fale powodziowa. Pytanie - komu chciał zapewnic stał? dostawę na nowe tablice? Granice poprowadzono nr działek wiec odpowiedz na pytanie jak ustawić tablice w miejscach - a takich jest niestety wiele w sytuacji gdy wiekszoć działki - rzeka przemeandrowała przez cały rok znajduje się pod wod?? Granice przebiegaj? również po koronie wałów a na wałach zabrania się lokalizacji JAKICHKOLWIEK tablic informacyjnych - dotyczy to również znaków kilometrowych. kto wyznaczaj?c granice nie pomylał o tym?
[...]Może warto zapytać ana W.N dlaczego wtedy nie zabezpieczono rodków i dlaczego rezerwaty inne chętnie oznakowywuj? gminy, starostwa, LP a Wilanych jako nikt się nie kwapi? I kto był odpowiedzialny za wytyczenie granic i wyrysowanie map z których wynika że granica może byc tu i 300 metrów dalej? [...]
To sie chyba troche mija z ide? organizowania tego spływu - ma on być przecież poł?czeniem poznawczego obcowania z przyrod? i miłego spędzenia czasu.
Grzeborzub z tego co widze to Tobie sprawia przyjemnoć zadawanie takich "kłopotliwych" pytań no i jeste chyba najbardziej obeznany w temacie więc może TY to zrób .
Czekamy z niecierpliwoci? na odpowiedzi na te "ciekawe" pytania które zadałe
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
To była odpowiedz co do "ubocznych efektów spływu" i utęsknienia W.N. o którym wspominał Adam Tarłowski. Z odpowiedziami poczekam (choć nie w nieskończonoć) na odpowiedz A.T. A gdyby zwlekał to dorzucę historię o Wile i "jedynie poprawnej wersji budek" oraz jak mozna sobie załatwić monopol na czyszczenie budek oraz co się dzieje gdy ten monopol kto próbuje złamać....
Ja powrócę do tematu. Potwierdzam swój udział w liczbie 1 osób ale żona dowiezie mnie na miejsce i możemy przy okazji dowieĽć jeszcze 2-3 osoby.
Czekam na instrukcje gdzie i o której mam się stawić oraz jakie elementy uzbrojenia przygotować.
P.S. Krotom, ja się już przyzwyczaiłem, że grzegorzb obok wielu zalet (np. duża wiedza) ma też wadę - uważa, że lenicy nios? od wieków latarnię postępu w dziedzinie ochrony przyrody, a oważ latarnia wieciłaby tym janiej gdyby wraże zastępy przyrodników nie sypały złoliwie piachem na płomień ów jasny. Ten typ tak ma i raczej się nie zmieni patrz?c po poziomie pewnoci siebie - najlepiej się przyzwyczaić i częć postów ignorować. Bez urazy, grzegorzub
A dyć się nie obrażam i ni chodzi o to czy jestem lenikiem czy biologiem czy człowiekiem z Marsa. Nie wypowiadam się w kwestiach i tematach w których brak mi wiedzy.Prawo obowi?zuje wszystkich. Mam pytanie a co będzie gdy na terenie rezerwatu zatrzyma was Policja i okaże się że nie macie zgody na przebywanie? Do kogo będziecie mieli pretensje? A pewno artykuł w stylu "Członkowie toowarzystwa Bocian nielegalnie przebywali na terenie rezerwatu" wprawi w euforię
A na pytania "kłopotliwe" czekam na odpowiedz. Macie racje lubię odzierać prawdę z lukru i rodzynkowej polepy. - wtedy gdy jest czysta jest piękna gdy parchata cóż taki ten wiat
[ Dodano: 2004-08-23, 13:17 ]
Cytat:
lenicy nios? od wieków latarnię postępu w dziedzinie ochrony przyrody, a oważ latarnia wieciłaby tym janiej gdyby wraże zastępy przyrodników nie sypały złoliwie piachem na płomień ów jasny
na szczęcie każdy lenik moze być przyrodnikiem a nie każdy przyrodnik (na szczęcie) lenikiem. Szkoda tylko że przyrodnicy zamiast wspólnie nieć ten płomień usiłuj? rozpalac swój własny - krzycz?ć eureka!!! I rozgraniczmy przyrodników - od oszołomów ekologicznych którzy wychodz? z założenia że należy jeć gó...no bo miliony much nie moga się przecież mylić!!! To oni s? nieszczęciem a nie przyrodnicy, biolodzy czy lenicy
rozgraniczmy przyrodników - od oszołomów ekologicznych którzy wychodz? z założenia że należy jeć gó...no bo miliony much nie moga się przecież mylić!!! To oni s? nieszczęciem a nie przyrodnicy, biolodzy czy lenicy
Dopisuję poczucie humoru w rubryczce "plusy". A co do wyboru miejsca kempingu zdam się na bardziej dowiadczonych, a Adam ma dobre poczucie nawigacji.
Tak tylko wetknę kij..., bo w dyskusję wdawać się nie mogę w obliczu tak znakomitych.
Poza tym ja jestem od spraw technicznych i znam się na pływaniu, wspinaniu, lataniu i trochę mógłbym tu jeszcze, ale po co. Widzę, że co niektórzy mają tutaj dużo większa wprawę w autoprezentacji..., aż żal patrzeć, że taka energia nie napędza czegoś znacznie bardziej użytecznego.
Chciałbym tylko "wodzu" usłyszeć co robimy? Pozdrawiam życząc wszytkim realizacji konkretniejszych, wznioślejszych celów. Pzdr. PePe
Zaluje, ze nie bede mogl uczestniczyc w Waszym splywie. Dobre kilka lat temu plynalem tzw. baczkiem po Wisle i bylo sporo siewkowcow, wielkie ilosci bocianow czarnych, rybitwy wielkodziobe itp. Krajobrazow widzianych z wody nie da sie z niczym porownac, moze poza Wolga
Co do rezerwatow, to nikt nie kaze na nie wchodzic. Co do oznakowania, to wyspy wislane i przynalezne ptaki sa zmieniane przez prad, wiec sztywne wyznaczenie granic nie ma sensu. Sens boi byl pewnie taki, ze oznaczenie powinno byc widoczne z wody i trudne do wandalizmu. Ale po co odpowiadam na klasycznego trolla.
Co do rezerwatow, to nikt nie kaze na nie wchodzic. Co do oznakowania, to wyspy wislane i przynalezne ptaki sa zmieniane przez prad, wiec sztywne wyznaczenie granic nie ma sensu. Sens boi byl pewnie taki, ze oznaczenie powinno byc widoczne z wody i trudne do wandalizmu. Ale po co odpowiadam na klasycznego trolla
Z przyrodniczego punktu widzenia pewnie ze nie ma - z administracyjnego MUSZA być okrelone granice - do tego zobowi?zuje ustawa o ochronie przyrody "dla rezerwatu wyznacza się granice (...). Co do boi - przy praktycznym braku żeglugi dla kogo te boje? A przecież przyrodnicy wiedz? gdzie zaczyna się i kończy rezerwat. Poza tym ustawienie boi to jedno - trzeba je konserwować, zwijać przed fal? powodziow? i pochodem lodów na wiosnę itp. Kto ma to robić? Konserwator? który nawet nie ma służbowego samochodu i jeżdzi swoim za własne pieni?dze w teren? Czy RZGW - które ma w d...ie ochrone przyrody.?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum