Kochani! Tak włanie rozmawiam z nasz? wieżo upieczon? Pani? Magister Judy i rozmowa zeszła na koniki. Spontanicznie pojawił się w mojej głowie pomysł - spotkalimy się na l?dzie, w Urwitałcie i nad Bugiem. Spotkalimy się na wodzie, płyn?c kajakami. Niedługo znowu się zobaczymy nad Owinem. A dlaczego kolejnego spotkania nie zorganizować w siodle?
Terminu nawet z grubsza nie proponuję, bo nie wiem czy w ogóle będ? chętni na takie spotkanie... Wbrew pozorom "nieumiejętnoć jazdy konnej" jest najmniejszym problemem. Ja też jeszcze praktycznie nie umiem Temat ma służyć zrobieniu rozpoznania Powiem jedynie, iż mylałam o... Bieszczadach. Z pobieżnego przejrzenia ofert internetowych wynika, iż mielibymy z czego wybierać...
Zastanówcie się proszę...
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Ja jeĽdziłem na koniach 2 czy 3 dni drogi od bieszczadów. Na tamtejsze górskie tereny nadaj? się tylko hucuły (chyba), ale pomysł mi się ogólnie podoba.
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Hmm Anem - może masz i rację - w ten weekend byłem w tatrach i Akademicki Klub Wysokogórski z Wa-wy zorganizował tam sobie sprz?tanie wiata. Chodzili po górach i zbierali mieci (w porozumieniu z parkiem). Może by cos podobnego zorganizować?
Chodzenie po górach =
a) wnosicie mnie
b) czekam na was w połowie drogi
Dlatego koniki...
Cóż kessy - koniki też musz? Cię wnieć.
Co do a) - zawsze mozna wjechać kolejk? na Kasprowy (przeciez zwiększaja jej przepustowoć więc tłoków już niedługo nie bedzie... )
co do b) - Jak zobaczysz co jest na górze to nie zechcesz zostać w polowie drogi
Ciao kessy,
Ja tam się piszę i pewnie znalazłbym jeszcze kilku chętnych !!!
W siodle też jako sobie już radzę, pod warunkiem, że nie będzie to cwał w dół z Połoniny!! (Ci chętni po czeci też )
Mylę, że jest to bardzo fajny pomysł i niesamowicie ciekawa forma, a wszystkim mieszaczom typu: wolę rajd itd. nikt przecież nie zabrania. Plecak i jazda - może się gdzie spotkamy... Propozycja jest konkretna i pytanie dotyczy jednej kwestii, to nie parlament...nie mieszajmy. Kto ma inn? wizję niech wrzuca na Forum inny pomysł i liczy na zgłoszenia...
Bravo dla pań i oczywicie ukłony z pozdrowieniami!!!
PePe
pomysł super-chociaż nigdy nie siedziałam w siodle(kiedy musi byc ten pierwszy raz).
mysle, że ze znalezieniem chętnych nie powinno być problemu.
pozdrawiam
Zastanawiam się własnie, czy przez nasze forum nie bede musiał sie udac na korepetycje z jazdy konnej, coby mnie nie ominęła taka odjazdowa impreza. Bo koniem to ja powoziłem tylko, a na dodatek była to Siwka mojego dziadka, która i tak znała droge do domu...
A co dalej Kejbi? PePe napewno zorganizuje przelot lotniami nad jakim ładnym terenem albo skoki spadochronem.
Kessy, na twoim miejscu nie chcialbym byc odpowiedzialny za ten zlot
Jak konie pojda galopem w las to .....
Tylko sie nie pozabijajcie
Najlepeij zabierz duza apteczkę
Cytat:
pomysł super-chociaż nigdy nie siedziałam w siodle(kiedy musi byc ten pierwszy raz).
Cytat:
Bo koniem to ja powoziłem tylko, a na dodatek była to Siwka mojego dziadka, która i tak znała droge do domu...
Cytat:
Ja jeĽdziłem na koniach 2 czy 3 dni drogi od bieszczadów
Cytat:
Ja jeżdzę już od kilku (nastu) lat ale po górach konno jeszcze nie chasałem.
No, super pomysł Kessy, ale kiedy miałby się odbyć Raptem za dwie niedziele jest obóz jez Owin, a póĽniej rok szk/akad/praca, a zim? to chyba niebałdzo na konie (zwłaszcza w górach, do których niew?tpliwie Bieszczady się zaliczaj?). Więc może zaplanować takie co na wiosnę.
_________________ _______________________________________
Ku pamięci Winera
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum