Kolejna modyfikacja mi do głowy przyszła - jednego dzionka możnaby podjechać do Strzemieszyc i ruszyć w dół Rakówką, potem łączymy się z Bobrkiem i ciśniemy w kierunku kultowego odcinka. Po zrobieniu tejże miejscówki dalej Bobrkiem w dół rzeki aż do Białej Przemszy. Wyprawa na ok.5-6 godzin się szykuje. Jak się zmotoryzowani na to zapatrują? Dalibyście rade podjechać jakoś do Strzemieszyc i taki marsz zrobić i potem jakoś wrócić busem do domciu. Sosnowiczanie będą mieć już blisko z Niwki A Syriusz i ja też jakoś do DG się dostaniemy.
Jo robia tradycyjnie Bytomka od Żabich dołów do Szybów rycerskich,od Szybow do Orzegowa,od Orzegow do Młyna.Przy "Mlynie" w Biskupicach mozna znależć zwłoki lub kosci śmiałków którzy niegdys chcieli robic Bytomke bez naszej pomocy Krzyś Kozlik
mnie zapewnioł że pójdzie ze mną Bytomką ale boja się że może tego nieprzezyc.Zimowe przejscie Bytomki jest stawiane na równi z Zimowym wejsciem na Mnt.Everest
Oczywiście licza całe Świetochlowice,Chorzów.Rawa zrobia z Krzyskiem Kokoszką.
Żabie doły zrobi chyba Krzyś Kozlik.Czytom w poprzednich postach że jest tam jakos godka o Brynicy.Z tego co wiem to od niepamietnych czasów robił jom Adrian Ochmann.
(Bladii 77).Niewziecie magnetofonu na liczenia jest równoznaczne z niebyciem na liczeniach!!!
Sezon się kończy, ale wypadałoby podjąć jeszcze pare działań. Po ostatnim spacerze od Piekła do zatoki się podłamałem - full śmieci... gdzieś w okolicach października jak już się mniej ludu będzie kręciło można zrobić pospolite ruszenie i pozbierać to badziewie. Może ktoś ma pomysł jak jeszcze kogoś zwerbować??
I jeszcze jedna akcja którą chce przeprowadzić niebawem - odkrzaczanie niektórych fragmentów wysp na KW. Póki jeszcze w miarę ciepło jest - może połączymy to z jakimś większym czesaniem? Część może lukać z wyspy na którą suchą stopą się da dojść, pontonem będę rozwoził siepaczy na poszczególne wyspy...
Ktoś chętny na takie manewry?? (wstępny termin przełom VIII/IX)
Co do sprzątania, to nie ma sprawy, zgramy się na początku października.
Jeśli chcesz liczyć na ,,kogoś" kto pomoże, to najlepiej licz na Siebie ... i na Nas (stałych bywalców zbiornika) oczywiście
Można ideę rozpropagować wśród wędkarzy, może jakaś pobliska szkoła pomoże ...
Co do zachodniego brzegu to nie ma problemu - tam wygląda to nieźle, ale w zatoce i od Piekła Do zatoki to trzeba będzie kilkadziesiąt worów wytachać i wywieźć na śmietniki ...
Trzeba o akcji poinformować szefa zbiornika, może da choć pojazd, coby worki pozbierać i wywieźć ?
Co do karczowania wysepek .... no nie wiem czy znajdziesz pojazd wodny o odpowiedniej wyporności coby mnie na te wyspy dotransportować ...
Pyrsk,
Bardzo dobra inicjatywa i jeśli tylko byście chcieli to mogę pomóc (chyba bardziej w sprzątaniu, bo prac wykrzaczeniowych nigdy jeszcze nie robiłem). Choć mam dość spory kawałek od siebie na Kuźnicę to na kole dam radę przyjechać i może też jeszcze kogoś skołuję...
Jak tylko będzie wiadomo co i jak, i jeśli będziecie chętni mnie przygarnąć (bo ja już jakiś czas przed zarejestrowaniem przeglądałem forum i wertując tematy trochę Was już poznałem a Wy mnie jednakowoż nie znacie ), to dajcie znać.
Pozdrawiam
A widzisz... o nim nie pomyślałem...
Anyway do sprzątania jeszcze troszkę czasu mamy, natomiast bliżej nam do karczowania
Krystian napisał/a:
no nie wiem czy znajdziesz pojazd wodny o odpowiedniej wyporności coby mnie na te wyspy dotransportować ...
Spokojnie, w razie czego popłyniemy sobie romantycznie tylko we dwoje A tak serio to zamysł jest taki - dobrze byłoby zarezerwować sobie jakiś jeden cały dzień od świtu do nocy i połączyć to z obserwacjami i jakąś integracją
Na tej wyspie odgrodzonej od reszty żywokołem można sie zainstalować z baterią lunet i stamtąd ruszać się na wyspy. W momencie jak część jest na wyspie, reszta np czesze... można też zrobić pare kursów - 2 osoby zawożę na jedną wyspę, 2 osoby na drugą. Może jak ktoś z licencją na wszystko sie zjawi jakaś siata stanie
Postaram się mniej więcej na tydzień przed dać znać - celuję w weekend 6-7.IX...
Tukej napisał/a:
ak tylko będzie wiadomo co i jak, i jeśli będziecie chętni mnie przygarnąć (bo ja już jakiś czas przed zarejestrowaniem przeglądałem forum i wertując tematy trochę Was już poznałem a Wy mnie jednakowoż nie znacie ), to dajcie znać
Ok - na wspólne manewry na zatoce zb.KW proponuję niedzielę 14.IX
Start pewnie gdzieś ok.8 - dotarcie na cypel, a potem czesanie, pływanie, jakaś konsumpcja do wieczorka. Co Wy na ten termin? Jakieś własne propozycje w kwestii zagospodarowania tego dnia?
Jak narazie pogoda zapowiada się nieźle - oby tylko trzymało się mniej więcej jak jest teraz.
Tak jak pisałem wcześniej start bez jakichś ekstremalnych wczesnych godzin - ok.7-8 atak na cypel. Jakieś napoje w tym nieco złocistego pewnie zapewnię (jakby co to do sklepu też się jakoś doczłapie), z tym że nie planuję ognicha ani żadnych takich (skoro tak się oburzamy na moczykijów nie róbmy dla siebie wyjątku). Dlatego też najlepiej sobie jakieś kanapki zabrać. Przydadzą się też gumowce (ewentualnie jakieś buty na zmianę bo dojście na wysepkę za cyplem suchą stopą jest niemożliwe. Na samych wyspach na które trzeba dopłynąć powinno być sporo grzybów - można zabrać jakiś koszyk i Ci co się znają pokierują jakąś zbiórką A reszta to już jakoś w praniu wyjdzie - jakieś botanizowanie i lipienie się w górę co leci i przed siebie co na wodzie siedzi.
Około piątku/soboty będzie ostateczna decyzja czy całe zamieszanie dojdzie do skutku
Witam,
Mam tylko pytanka dwa:
1.mowa była o odkrzaczaniu - zabrać jakiś sprzęt, typu toporek?
2.jako, że nie byłem nigdy na KW to proszę uprzejmie mnie poinstruować gdzie się mam stawić (mam dość dobrą mapę w skali 1:20 000) - od strony Piekła, Marianek, Ratanic czy może raczej Kuźnicy Podleśnej?
do miłego zobaczenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum