cel: walka z sukcesją o mewy czarnogłowe
miejsce: wyspy na Pogorii IV/Kuźnicy Warężyńskiej
czas: 14.IX.2008
aktorzy dramatu: Paweł w roli Pierwszego Okrętmistrza Morza Zagłebiowskiego, Paweł from Piekary w roli Kolarskich Brygad Siekierowo-Pościgowych, Damian w roli skromnego, acz wiernego giermka, oraz ja, w roli Robinsona Cruzoe
pontonem w krainę ciemności:
Łojciec Założyciel alias Król Siewierski Pawelele alias ekonom - władca siekier i lornetek:
Paweł, Damian i ja :
Tak oto Król Siewierski wraz z przyboczną strażą dąbrowską w postaci niezastąpionego halabardnika wysiadują przyszłoroczne skarpowe brzegówki ...
ponieważ siekierym nie miał, jeno piłę marną żelazem szczerbatą, cętkowaną rdzą, pokrętnie wygiętą, przeto zostałżem ukaran zesłaniem na Wyspę Zauszników, by wsłuchiwać się w pierwotny rytm fal, rozmywających wysepkę pod stopami memi
niebo spowiła ciemność tajemnicza, całunem czerni oczu zamykając powieki, a w szmerze fal coraz cichszym echem odbijały się od brzegów wysp oddalające się, rytmiczne uderzenia wioseł...
_________________ Łukasz Krajewski
Ostatnio zmieniony przez pulsatilla1214 2008-11-07, 23:07, w całości zmieniany 1 raz
...Damian zwłaszcza na drugim zdjęciu - z niewidzącym wzrokiem zatopionym w myślach dalekich, nieznacznym uśmiechem i siekierą przekładaną z ręki do ręki, jakby w głowie kłębiły się niecne pomysły:" Taaaak.... ciachnę tu, potem jeszcze tam, a na końcu, gdy zabraknie drzew... "
Cytat:
A tak serio to fajne ujęcia
i ja dziękuję - Tobie też jednak wszystko udało się odpowiednio ustawić
Cytat:
po niespełna 5 minutach
a to nie było po długich godzinach ? coś słyszałem o dodatkowym rejsie na Wyspę Rybitw, nim został obrany kurs na docelową Wysepkę Łabędzicy
Ależ tu nie ma co mianować - za dawien dawna, kiedy to postać ta pojawiła się na forum było wiadomo, przynajmniej wśród plemion południowców, iż pulsat to bard/gawędziarz/kronikarz pierwszej próby
Coby nie offtopować w 100% nadmienię, iż w związku z powyższymi postami odnośnie akcji sprzątania ustalamy akcję na niedzielę z rańca Jutro stać mnie tylko na skok na chwilkę czesania k.Marianek ok.10....
No to o której jutro i gdzie startujemy?? Gdzieś na zatoce o 7? Co z workami - ma ktoś więcej na stanie czy każdy bierze jakieś reklamówki co ma pod ręką??
dzisiaj miałem byc na KW ale zaspałem i pogoda ni w ząb ni w oko , a jeżeli jutro przyjade (moze z Todusem) to po 8-9 chyba ze nas ktos sprzatnie z Dąbrowy ,Będzina lub innego miasta
Nie wiem, czy na 7-mą wszyscy chętni wstaną... Ale jak dla mnie to nie problem - i tak będący później znajdą lornetkami ranne ptaszki
Ostatnio opatentowałem następujący sposób - worek po ziemniakach w stary plecak ze stelażem. Poszukam, jeszcze jakieś podobne worki powinny znaleźć się
Dobra ja będę na zatoce w granicach 7. Następnie ruszę w kierunku cypla i tam spodziewam się pierwszych działań.... W razie czego do kontaktu większość z zainteresowanych (czyt. wszyscy ) mają do mnie nr telefonu. Planowany czas zakończenia działań z mojej strony to ok.12.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum