Za niewielkie pieniądze uczestniczyliśmy też w "szkole przetrwania" - Wychuchol to coś dla Ciebie - codzienna kąpiel w Biebrzy i odłupywanie z lodu łyżeczek od herbaty.
O przepraszam, w kąpielach pod lodem nie do pobicia jest Al Który nawiasem mówiąc w tej chwili rzucił się na głęboką wodę i pisze maturę
Tradycyjnie już muszę napisać epicką relację z Biebrzy, a nie ograniczać się tylko do ptasiego podsumowania w Obserwacjach Ptaków.
A i tym razem jest co pisać, bo i w tym roku ptaki obrodziły, o towarzystwie nie wspominając.
A więc....
27.04
Dojeżdżam dwoma pociągami do Łodzi, skąd potem wraz z Juvkiem (tegorocznym maturzystą ) wyruszamy wspólnie w kierunku ptasiej mekki.
Na miejsce dojeżdżamy późnym wieczorem i już pierwszy stały przystanek - rozlewiska w Laskowcu, napawają nas nutką pesymizmu . Rok temu o tej porze mieliśmy tu kilkaset rożeńców i świstunów... Teraz suchuteńko, widzimy czajkę i rycyka...
Kolejny przystanek w drodze do Goniądza - bagno Ławki, również niczym nie zaskakuje. W porówaniu do poprzedniego roku - sucho jak pieprz. Śpiewa tylko brzęczka, tokuje jeden kszyk, gdzieś w dali słychac żurawie. Bida...
Przed zmrokiem docieramy do Goniądza gdzie spotykamy się z Kamikazi i wspólnie wyruszamy na nocne nasłuchy. I tu miłe zaskoczenie - goniądzkie bagna wrzały!!
Słyszeliśmy dobrych kilkanaście kropiatek, 2 derkacze, klangor żurawi, tokujące po zmroku kszyki, brzęczki, bąka, tuż przy moście szalał podróżniczek.
Po suto zakrapianym przyjęciu przywitalnym z ekipą Hiszpanów udaliśmy się z juvkiem na miejsce spoczynku, gdzie przywitała nas wrzaskliwym rechotem stara znajoma - goniądzka płomykówka.
28.04
Pobudka o 6 rano i hajże na bagna pod Goniądz! Potwierdzamy tu ubiegłonocny zestaw dźwiękowy i uzupełniamy go obserwacjami wzrokowymi. Prócz tego udaje nam się wysłuchać pierwsze dwa słowiki szare, zobaczyć pierwsze żurawie i pałaszującego mrówki na drodze krętogłowa. Zresztą za dnia okazało się, że z rozlewiskami nie jest tak źle... Trochę wody się jeszcze ostało
Potwierdza to późniejsza wizyta w Mścichach, gdzie w paru miejscach rzeka przelewała się przez drogę i trza było trochę pobrodzić. Tamże również pierwsze ciekawostki ptasie - nad głową przelatuje nam krzyczący w niebogłosy kulik mniejszy, a wszędzie kręcą się stada rybitw białoskrzydłych i pojedynczych białowąsych. Tu też mamy pierwsze tego roku spotkanie z większymi ilościami królów Biebrzy - batalionami. Obserwujemy też młodego bielika, czaplę białą, słyszymy derkacza i bąka.
Następny przystanek to niezawodne Brzostowo Tutaj wśród tysięcy ptaków udaje się wypatrzyć perełki w osobach 2 łabędzi czarnodziobych oraz samca podgorzałki. Setki, jak nie tysiące rybitw białoskrzydłych i białowąsych ożywiąją bagna i tworzą niezapomniany tutejszy klimat.
Potem jeszcze zahaczamy o Grądy Woniecko i Zajki, gdzie do syta napawamy się biebrzańskimi standardami - setkami batalionów, kwokaczy, brodźców śniadych, rycykami, błotniakami łąkowymi....
Wieczór planujemy spędzić na tokowisku dubeltów, które z roku na rok traci swoją aktualność Dubeltów brak, za to przemiłym zaskoczeniem okazuje się galopujący nad naszymi głowami bekasik, a także tradycyjne tu słonki, derkacze, podróżniczki, kropiatki...
29.04
Dzień zaczynamy (i właściwie kończymy ) na wypadzie w Górny Basen Biebrzy w okolice Kopytkowa. Tam z ciekawszych rzeczy udaje się nam zobaczyć dwa krążące orliki krzykliwe oraz 1 kulika wielkiego.
Spotykamy też pozostawione samopas dziewczyny gliwickiej grupy ornitologicznej ...
Potem z juvkiem złaziliśmy okolice Goniądza i Wólki Piasecznej, ale nic konkretnego i wartego wymienienia nie udało się zobaczyć. Po południu totalnie spierdzieliła się aura i resztę dnia spędziliśmy w knajpie
30.04
Wczorajsze niepowodzenia trza było sobie odbić z nawiązką
O 3 pobudka i jazda na torfowiska w środkowym basenie Biebrzy. Udało się tam wysłuchać 3 tokujące samce cietrzewi, 2 ciąnące słonki, a z ciekawszych 3 dorosłe mewy żółtonogie przelatujące nad lasem i łąkami prościutko na północ.
Były i drapolowe akcenty - najpierw pokazuje się krzykliwy a potem wspaniały orlik grubodzioby. Zapewne ptaki z jednej pary, bo ponoć tutaj lęgnie się taki mezalians właśnie
Po odespaniu porannej rejzy stres maturzysty nie wytrzymał Juvek spękał i postanowił wrócić do domu
Na jego miejsce przyjechał jednak Rafał Świerad Szybka przeprowadzka do innego lokum, potem odebanie kesiaka z dworca i śmig na ptaki!
Pierwsze poszły Mścichy - tam prawdpodobnie przeleciało koło nas stadko ok 20 kulików mniejszych. Prócz mścichowskich standardów zaliczyliśmy jeszcze samiczkę zbożowiaka...
Potem kolej przyszła na Brzostowo. Tu też ostro - w towarzystwie ekipy gliwickiej wypatrujemy: 2 bewiki, 2 bernikle białolice, gęś tybetańską oraz standardy, takie jak bieliki, perkoz rdzawoszyi, zestaw rybitw...
1.05
Wyjazd o 6 rano na tzw. Biebrząńską Pętlę!
Na Bagnie Ławki na nowej kładce wypatrujemy - śpiewającego samca wodniczki, samca błotniaka łąkowego, kilka rycyków.
Następna w kolejce - Wizna. W drodze tutaj wita nas siedząca na drutach samica kobczyka. Następnie na samych rozlewiskach mamy bliskie spotkanie z trzema łabędziami krzykliwymi, brodźcem pławnym, a podczas ścigania kropiatek po łąkach udaje się wydeptać bekasika.
Potem kolej na osławione już Brzostwowo. Tutaj jak zwykle coś nowego - 13 biegusów zmiennych, 2 siewnice, kilkadziesiąt mew małych.
Nawet po poworcie do bazy nie próżnujemy! Razem z Rafałem i kesiakiem penetrujemy okolice Goniądza i Wólki Piasecznej. Rezultaty całkiem, całkiem - dorosły bielik, para orlików grubodziobych wspólnie polująca i przekazująca sobie ofiarę. 1 osobnik z białym nadajnikiem na plecach. Całkiem blisko pokazał się też ich krzykliwy kuzyn - słowem drapolowy dzień.
W Wólce spotyka nas smieszna niespodzianka. Gwiżdżąc całą drogę udaje mi się w końcu zwabić dzięcioła zielonosiwego - o dziwo, bez ogona!! Do teraz zastanawiam się jak on siada na drzewach
Dzień kończymy wieczorkiem na Barwiku - rzekomym tokowisku dubeltów. A tam znów podobny zestaw - tokujący bekasik, podróżniczek, bąk, słonka, derkacz...
To była jednak typowo sowia noc! Z wieży w Barwiku słyszeliśmy dwa puchacze, grupa Pabla i zdena zwabiła jednago w Budach, a grupa gliwicka innego w Grądach i to wizualnie!! My zdobyliśmy się jeno na żałosny tłicz w tych dwóch miejscach, z ciekawszych dosłuchując się jedynie głosu lelka...
2.05
Skoro świt wyruszamy na torfowiska w Górny Basen Biebrzy. Tam udaje się nam namierzyć 2 słyszane, a prócz tego 2 widziane samce cietrzewi. Obserwujemy też pieknego orlika grubodziobego i lokalizujemy dwa stanowiska krętogłowa...
Wracając z wczesnorannej wycieczki niezmordowany Rafał proponuje zajrzeć na rozlewiska w Budnem, co okazuje się strzałem w 10!!!
Oprócz 12 czapli białych, podnieśliśmy do lotu stado około 30 gęsi zbożowych wśród których wyłuskaliśmy pojedynczą GĘŚ KRÓTKODZIOBĄ!
Mieliśmy idealne porównanie do lęcacych zbożówek, widzieliśmy zestaw cech, łącznie z kolorem nóg, pokryw skrzydłowych, długości i odcienia szyi - słowem wymarzone stwierdzenie. Szkoda że bez fotki
Potem zachęceni sukcesem penetrujemy okolice Wólki Piasecznej, skąd przynosimy kolejną obserwację clangi, a przede wszystkim bębniącego w olsie samca dzięcioła białogrzbietego.
Po południu pan Witek - tata Kamikazi, proponuje nam podrzutkę na Zajki, gdzie mieliśmy w zamiarze poszukać pliszek cytrynowych. Zamiast tego odnajdujemy... grupę Pabla Minutilli z dziewczynami
Stamtąd wraz z Hiszpanami podjeżdżamy jeden przystanek do Długiej Luki na Bagnie Ławki, a tamże rozśpiewane 4-5 wodniczek, błotniak łąkowy i tokująca para kulików wielkich.
Wieczorem znów zachciało nam się dubeltów i znów wróciliśmy z bekasikiem i tamtejszym standardem...
3.05
Dzień wyjazdu druhów - Rafała i Karlowatego, więc spędzony na intensywnym penetrowaniu najbliższych okolic, czyli okolic Goniądza.
A tamże - 3 samce i samica łąkowiaczka, dorosły sokół wędrowny oraz 100 rybitw białoskrzydłych przelotnych na E.
W Budnem przybyło gęsi - mieliśmy ok 150 zbożówek i ok 100 białoczółek, niestety krótkiej brak
Mieliśmy za to peregrina, zapewne tego samego co pod Goniądzem, kobuza, ok 25 brodźców śniadych i ciekawą pliszkę będącą zapewne hybrydem żółtej i tundrowej!
Późnym popołudniem ja, kesiak i Tony zrobiliśmy sobie drapolowy piknik na łączce w Goniądzu - udało się dostrzec 2 clangi, 1 pomarinę, kobuza, boćka czarnego.
4.05
Rano odjeżdża ekipa Pabla Minutilli i ja wprowadzam się na ich miejsce do "zimnego domku" (będącego zimnym tylko z nazwy )
W międzyczasie przyjeżdżają moi rodzice, więc razem biorąc kesiaka ruszamy na biebrzańską pętlę.
Z wartych wymienienia - na Mścichach pojawiły się już pierwsze wodniczki - śpiewało z 3-4 samce. Był już też pierwszy podlaski świerszczak. W Brzostowie prócz tradycyjnej masy ptactwa - 2 sieweczki obrożne, samca "pliszki tundrowej" oraz 6 bernikli białolicych, a także duże zgromadzenie aż 165 brodźców śniadych!!
Pełnym zaskoczeniem był wyczes tokującego dubelta na Bagnie Wizna. Ponowne wyłuskanie go na Barwiku znów zakończyło się pełnym fiaskiem... Zamiast tego z nowości tamże - 5 przelotnych na N fuscusów i 2 kolejne świerszczujące świerszczaki.
5.05
Biebrza pustoszeje z ludzi. Rano ma wyjechać Hubert, Namor i kessy. Robimy więc pożegnanie Goniądza i to dość owocne. Widać tego dnia przeloty sprzyjały ptakom, bo wczesnym rankiem nad Goniądzem przemknęło stadko kilku krzyżodziobów świerkowych, a prawdziwym hitem jaki nas spotkał w momencie gdy odjeżdżająca ekipa wsiadała do samochodów było....
9 WYDRZYKÓW OSTROSTERNYCH, dorosłych jasnych ptaków w przelocie na N!
Nawet gęś króka nie wywołała we mnie takiej radości jak ten wyczes!!
Hubert i Namor mieli nietęgie miny, jak okazało się ze nasz okrzyk "wydrzyki, kurna wydrzyki" nie był jajcami!
Ekipa wyjeżdża - ruszam więc sam na bagna. Z ciekawszych rzeczy udaje mi się wypłoszyć z bliska derkacza, wyczesać pierwsze śpiewające wodniczki pod Goniądzem, a także przywabić w Wólce dzięcioła zielonosiwego, tym razem z ogonem
Również w nocy nie próżnowałem - naoglądałem sie piruetów podniebnych pary tutejszych płomykówek z przekazywaniem pokarmu włącznie. W międzyczasie słyszałem przelatujace nocą piskliwce, łęczaki i jakies dziwne gdaczące stworzenie... kłek....... kłek..... ślepowron?
6.05
Wcześnie rano wyciągam rodziców na cietrzewiowe torfowiska z nadzieją na fotograficzne pożegnanie cietrzewii... niestety na dzień dobry spotykamy wracającego od strony tokowiska... mysliwego
Jeden Bóg wie co chował w bagażniku....
Nie twierdzę, że walił do cieciorów, niemniej jednak słyszeliśmy tylko 2 samce i to z bardzo daleka. Osobników które wczesniej tu tokowały nie stwierdziliśmy Zniknęły też słonki....
Musieliśmy obejść się smakiem i zajrzeć w trzciny nad kanałem Ełk, gdzie prócz stałego zestawu wyczesaliśmy samca wąsatki, śpiewającego trzcinniczka oraz kwaczącego samca zielonki - który ładnie się pokazywał żerując na brzegu kanału.
Z nowości wiosennych tamże - 2 pierwsze wilgi i muchołówka białoszyja.
W dzień penetrujemy okolice Goniądza - zestaw tradycyjny - 2 clangi, 2 wodniczki, błotniaki łakowe, krętogłowy, bielik.
Po południu pożegnianie z Brozstowem - a tam z ciekawszych ponownie samiec podgorzałki, dorosły bielik, 14 czapli białych, 160 brodźców śniadych, śpiewający ortolan.
7.05
Deszczowy poranek przed powrotem do domu nie przynosi żadnych rewelacji. Wracamy pożegnani przez ławkowe wodniczki, łąkowiaki, kuliki i rycyki...
Śląsk przywitał nas parą gąsiorków przy drodze w okolicy J. Świerklaniec.
Było przewspaniale i już odliczam dni do kolejnego maja... Szkoda, że to ostatni tak długi weekend. Potem kilkakrotnie spotka nas ledwo 3-4 dniowe wolne
Możesz mi powiedzieć kiedy była hiszpańska inkwizycja w burzynie?
Hiszpańska inkwizycja trwała przez cały majowy weekend. Inkwizytorzy sprawdzali jakość polskiej przyrody i zdaje sie nie zawiedli się (choć wyobraźnia płatała im wiele figli )
Justyna napisał/a:
może się mineliśmy
ta fotka z burzyna jest z 28.04, ale miejsce to odwiedzaliśmy dość regularnie. Hiszpańcy zdaje sie podobnie
Justyna napisał/a:
Czy tam jest juvek na fotce?
jest tam owszem kawałek jego czupryny brawo za wyczes
Dołączam inną fotke munchachos wraz z ich automobilem i uroczą przewodniczką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum