Witajcie.... ostatnio jakos tak udalo mi sie zachecic moja rodzinke na Rumunie, a teraz potrzebuje waszej pomocy
1. Ciekawe miejsca na północy kraju warte odwiedzenia - Parki Narodowe, miasta, jakies zabytki, zasadniczo wszystko co Was tam urzekło.
2. Jak jest z noclegiem, mozliwoscia przebywania z psem, nocowania z przyczepą
3. Co warto wiedzieć by nie przeżyć wielkiego szoku i myśleć - mądry Polak po szkodzie.
Bardzo prosze o podpowiedzi
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
1. Ciekawe miejsca na północy kraju warte odwiedzenia - Parki Narodowe, miasta, jakies zabytki, zasadniczo wszystko co Was tam urzekło.
zabytki to w Bukowinie, ale takze Braszow (cos jak nasz Krakow ale bardziej mi sie podobal), no i zamki drakuli
a turystycznie - gory, w Bukowinie fajne lasy, ale widokowo duzo lepszy jest Fagarasz na poludniu (trudnosciowo cos miedzy Bieszczadami a Tatrami)
Pełek napisał/a:
2. Jak jest z noclegiem, mozliwoscia przebywania z psem, nocowania z przyczepą
kimalem w namiocie, ale sa hotele, schroniska (malo ale dobrze zaopatrzone bo wszystko woza na osiolkach ) wbrew potocznej opinii jest tam dosc bezpiecznie, ale trzeba uwazac na zlodziei a po miastach wloczy sie pelno psow, w gorach ludzi malo
Pełek napisał/a:
3. Co warto wiedzieć by nie przeżyć wielkiego szoku i myśleć - mądry Polak po szkodzie.
lepiej omijac morze pod Konstanca bo plaze (zwirowe) przy hotelach drogie, a pozostale zasyfione (jezeli nad morze to podobno lepiej do sasiedniej Bulgarii)
dojechac mozna przez Ukraine od strony Czerniowcow a wracac np. przez Wegry i Slowacje
aha, i piwo - Ursus, ok. 1 zeta/0,5l nie oplacalo sie kupowac innych napojow
Byłem w Rumunii w październiku 2000 (jechałem sam, lokalnymi środkami lokomocji, stopem i piechotą). Mam bardzo fajne wspomnienia. Uciążliwe było przekraczanie granicy - jechałem przez Czerniowce, na granicy nasz autobus pełen przemytników czekał ok. 4 godzin, mnie szczególnie przepytywali gdzie i po co jadę, bo jako jedyny "Polonez" wśród ludzi o złotych zębach wygladałem podejrzanie. Przy wyjeździe pociagiem na Węgry pogranicznik usiłował wymusić na mnie łapówę, powtarzał w kółko że mam duży problem, a ja pytałem się jaki problem (była 2 nad ranem i wolno kojarzyłem), potem w ramach wywierania presji zniknął z moim paszportem gdy pociąg miał już odjeżdżać, gdy wrócił mówiąc "Petre, mare problema" a ja tradycyjnie spytałem jaki problem, machnął ręką i oddał mi paszport. Pewnie stwierdził że mam nerwy ze stali
No dobra, ja tu o trudnościach, a wogóle było super. Piękne są malowane z zewnątrz cerkwie Bukowiny (ja widziałem klasztory Humor, Voronet, Sucevita, Putna, Suceava), nocowałem u spotkanego w górach drwala, dalej jazda doliną Bistricy z wiszącymi mostkami w porannej mgle, zaprzęgi wołów na drodze, wąwóz Bicaz, Siedmiogród - to już inne klimaty - byłem w Braszowie (ponoć niedźwiedzie w nocy wyjadają z miejskich śmietników), zamek Bran, Rasnov, Sighisoara (jeszcze fajniejsza od Braszowa) i dalej już przez Budapeszt do domu. Noclegi zazwyczaj w podławych hotelikach czy na kwaterze prywatnej (Braszow). Jak chcesz mogę podesłać Ci dziennik wyprawy aczkolwiek trochę się pewnie przez te 7 lat zmieniło.
Uciążliwe było przekraczanie granicy - jechałem przez Czerniowce, na granicy nasz autobus pełen przemytników czekał ok. 4 godzin
mialem podobnie wracajac do Polski ale ten kilkugodzinny postoj sie oplacil bo na granicy widzialem samca pustuleczki a jak nadszedl wieczor odezwal sie syczek
do ukrytych pod jakims wymyslonym przepisem/probleme lapowek trzeba sie przyzwyczaic jadac na E i SE od Polski
Ja za pierwszym razem jechałam do Rumunii pociągiem i tymże pociągiem przekraczaliśmy granicę i nie było najmniejszych problemów. Nawet pan konduktor wskazał nam na dworcu dziurę w ogrodzeniu żebyśmy dali radę złapać przesiadkę
A za drugim razem jechałam stopem. Przekraczaliśmy granicę pieszo w jakiejś dziurze na B przed Oradeą (niestety nie mam mapy, ale za to mam sklerozę) - czekając na kolejnego stopa upatrzyłam małe stadko dzierlatek biegających po chodniku Generalnie też nie było żadnych problemów, ale niektóre samochody ostro trzepali przy wjeździe na teren Węgier
Jako, że poważnie nie mam tej mapy - to z ciekawych miejsc na pólnocy mogę polecić jedynie Sapantę z wesołym cmentarzem, no i generalnie cały Maramuresz. A z miejsc bardziej na południe to obowiązkowo Sigishoara - jest bardzo sympatyczny kemping z pięknym widokiem na miasto i pyszne langosze
I jak na mój gust ze względu na ceny tamtejszych pociągów to zupełnie nie opłaca się tam jechac autem
I jak na mój gust ze względu na ceny tamtejszych pociągów to zupełnie nie opłaca się tam jechac autem
racja, podobnie tamtejszy PKS jest tani, dosc czesto jezdzi i nie ma problemu z dotarcie w wiekszosc rejonow kraju
tylko ze w zwiazku z klimatem i iloscia pasazerow w pociagach i autobusach jest dosc duszno, zwlaszcza im dalej na S
aha, co mnie zdziwilo to dobrze poinformowani, kulturalni i znajacy jezyki (glownie francuski) sa policjanci
tylko ze w zwiazku z klimatem i iloscia pasazerow w pociagach i autobusach jest dosc duszno, zwlaszcza im dalej na S
Logan gdzieś/kiedyś ty jeździł tym pociągiem
Jak byłam to dziki tłum robił się tylko przed i po przystankach w dużych miastach, a tak to było prawie pusto. A jeżeli chodzi o zaduch w pociągu, to np. w piętrowych na górnym pokładzie nie ma tych pionowych szyb w oknach (ciekawe co robią jak pada )
po 2 roku studiow wiec pare lat temu tam i spowrotem przez wiekszosc Rumunii
aha, winka tez tam maja calkiem calkiem i koniecznie trzeba zjesc tamtejsza potrawe ale nie pamietam nazwy - z zoltej kaszy i kwasnego mleka (o ile pamietam skladniki)
na północy kraju warte odwiedzenia - Parki Narodowe, miasta
cała Bukowina jest piękna poza tym Muntii Maramures Munntii Rodnei z miast to Issy - historyczna stolica Mołdawii, Suceava (polecam dom polski)
Logan napisał/a:
duzo lepszy jest Fagarasz
zajefajniebisty - wilki wyją, niedzwiedzie chodzą, salamandy mozna deptać tyle ich, jest kosa olcha i kosodrzewina rosnące miedzy soba
Pełek napisał/a:
Jak jest z noclegiem
my kimalismy czesciowo w namiocie, schroniskach (cabanach) w gorach oraz w hotelu (za 5 baxów pokoj z lozem malzenskim i lazienką).
Pełek napisał/a:
Co warto wiedzieć by nie przeżyć wielkiego szoku i myśleć - mądry Polak po szkodzie.
unikać cyganów, pcheł w schroniskach i bezdomnych psów (szczególnie na dworcach CFR - kolej rumunska)...poza tym spoko bezpieczny kraj
Logan napisał/a:
lepiej omijac morze pod Konstanca
Logan ma racje - polecam plaze Vama Veche - 5 km od granicy z Bułgarią - klimat dont worry be hippi - wieczorne imprezki to marysia, hasz i wino plus plaza nudystow i cala europa sie tam zjawia
Logan napisał/a:
dojechac mozna przez Ukraine od strony Czerniowcow
z Dworca PKS w Przemyslu jedzie autobus do Suceavy (koszt 3 lata temu 75 zeta)bezposrednio....nie polecam kimania w pobliskich Czerniowcach...dojezdzasz do granicy i musi cie wziac przemytnik rumunski - my jechalismy dacia zapakowana setkami paczek papierosow i wódki
z miast to oczywiscie polecam Sigshoare i Brasov....no i Zamek Drakuli w Branie
http://forestman.republika.pl/zamek%20draculi.jpg
(koszulke Draka mam do tej pory ) http://forestman.republika.pl/koszatek.jpg
aha, winka tez tam maja calkiem calkiem i koniecznie trzeba zjesc tamtejsza potrawe ale nie pamietam nazwy - z zoltej kaszy i kwasnego mleka (o ile pamietam skladniki
a ja pamietam ze zrobili potrawe urzika - hehe zapytalem sie co to a odpowiedzieli ze to Urtica dioica (pokrzywa) z czosnkiem i jajkiem
co do żółtej papki to oni zamiast ziemniakow jedzą kasze kukurydzianą...
co do alkoholi to polecam palinkę - smakuje jak miodzik i jest z owoców (ja pilem z gruszek, jabłek i śliwek).
co do wiadomosci z sieci to najlepsze forum globtroterskie w polsce to http://www.travelbit.pl/glowna.htm
tam sie mozna wszystkiego dowiedziec
powodzenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum