PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
LASY DESZCZOWE AMERYKI LATYNOSKIEJ LUB POŁUDNIOWEJ
Autor Wiadomość
Krzysztof Filla 

Posty: 5
Skąd: Ornontowice
Wysłany: 2016-02-11, 17:19   LASY DESZCZOWE AMERYKI LATYNOSKIEJ LUB POŁUDNIOWEJ

Witam
rozwiesiłem moje ogłoszenie na paru portalach podróżniczych i paru związanych z tematyką odżywiania roślinnego. No ale w gruncie rzeczy myślę, że warto też zapytać na portalach związanych z przyrodą. Mam nadzieję, że uchronię się od uszczypliwych komentarzy i jeśli trzeba odpowiem na wszystkie pytania. Poniżej wklejam treść mojego ogłoszenia:

"Od 4 lat bezskutecznie wysyłam to ogłoszenie na różnych portalach podróżniczych poszukując towarzysza (on/ona). Z racji tego, ze prawie wszystkie moje wyprawy były samotne poszukuję towarzyszki/partnerki na wszystkie następne. Kandydatka musi być na diecie roślinnej i kierować się ciekawością do świata natury wraz z tolerancją do obcych kultur. Nie jest wymagane doświadczenie w poruszaniu się po lasach deszczowych ale kandydatka musi kierować się chęcią ich poznania od strony praktycznej i teoretycznej. Oczekuje się też podstawowej wiedzy z obsługi aparatu fotograficznego i rozkładania statywu. :)
Zważywszy na charakter wyprawy takie przymioty jak cierpliwość, wytrwałość, opanowanie mile widziane. Główny cel tej podróży to poznawanie i fotografia lasów deszczowych. Cała wyprawa z założenia jest nisko budżetowa czyli namiot i własna deska do krajania. Trzeba się liczyć z duża wilgocią powietrza i opadami atmosferycznymi chociaż przy obecnych zmianach klimatu oraz rejonem świata jest to pojęcie dość względne. Termin wyprawy to zima 2016/17 na okres 2-3 miesiące. W zależności od cen biletów lotniczych w pierwszej kolejności mam na myśli Kostarykę wraz krajami ościennymi lub basen Amazonii (Boliwia, Peru, itp) Niewykluczone są też inne rejony tropikalne. Z tego powodu nie mam żadnych konkretnych planów, bo to pozostaje do wspólnego ustalenia co chciałbym uczynić już na piva. W niektórych krajach ciężko znaleźć wege przyjazne jadłodajnie i wspólne ich poszukiwanie ułatwi podróżowanie. Poza tym główny powód wycinki lasu Amazonii to produkcja mięsa i według mnie troska o nie i spożywanie mięsa nie idą w parze.
Wspomniany termin wyprawy jest dość odległy i ważne jest aby wcześniej sie spotkać trochę poznać. Mam nieznaczne doświadczenie w podróży po lasach deszczowych Azji Południowo-Wschodniej. Tutaj http://www.filla.pl/azja.php?action=azja można zobaczyć trochę zdjęć z Malezji i Indonezji. Powyższy tekst pomimo poważnie brzmiącej nuty jest pisany z szerokim uśmiechem na twarzy."
_________________
Krzysztof Filla

www.filla.pl
 
 
Krzysztof Filla 

Posty: 5
Skąd: Ornontowice
Wysłany: 2016-05-03, 01:30   

Witam,

Ktoś zwrócił mi uwagę, że moje powyższe ogłoszenie może być dość frywolnie zrozumiane. W takim razie chciałbym rozwiać jakiekolwiek domysły i rzucić szersze światło które mam nadzieję lepiej pozwoli zrozumieć zawartą idee mojego ogłoszenia i intencji. Ponieważ jak zaznaczyłem poszukuję osoby żywiącej się roślinami napisałem niedawno na jednej z grup wegańskich poniższy tekst który wklejam poniżej.

"Witam ,
Od ponad dekady jestem wielbicielem filmów z DAVIDEM ATTENBOROUGH. Jego sposób prezentacji, dykcji i elokwencji zawsze mnie fascynował ale co robiło na mnie największe wrażenie w czasach kiedy nie stosowano jeszcze tricków komputerowych w programach przyrodniczych to jego bliskość z naturą. Potrafił siedzieć pomiędzy płochliwym zwierzakiem a kamerą i bardzo wytłumionym głosem subtelnie opowiadać ciekawe zwyczaje i zachowania tego zwierzaka. Wielu innych "prezenterów-przyrodników" próbowało/ują tylko pokazać jakimi są "macho" rzucając się i goniąc te biedne zwierzęta. To tyle w skrócie na temat filmów. Innym medium które towarzyszy mi od dawna i wzbudza emocje to drukowany magazyn National-Geographic. Zdjęcia które pojawiają się na jego stronach zatrzymują, pobudzają refleksję i wprawiają w zachwyt przy którym często pojawia się to słowo "wow!" . Ale co najważniejsze magazyn ten tak jak filmy z Davidem Attenborough wyzwalają ciekawość miejscami, kulturą i przyrodą otaczającą naszą planetę. Przeglądając taki magazyn chce się wziąć aparat, notatnik i wyruszyć w takie miejsca żeby odkryć je osobiście. Większość z tych miejsc znika i ginie pod naporem globalizacji. Czasem z wielkim poświeceniem udało mi się zobaczyć niektóre z tych miejsc i tak jak David A. czy NG przybliżyć je innym próbując przedstawić je najrzetelniej jak tylko się da.
Czasem ludzie pytają mnie jakie miejsce wywarło na mnie największe wrażenie. To nie jest prosta odpowiedź, bo wszytko zależy co się porównuje. Jednak jeśli muszę dać jakąś odpowiedź to odpowiadam, że himalaje w których byłem niestety tylko raz oraz lasy deszczowe. Jestem w obu tych miejscach bezgranicznie zakochany. To pierwsze będzie stać jeszcze przez wiele tysięcy, milionów lat w trochę zmienionej formie prawdopodobnie bez lodowców i wszystkim tym co się z tym wiąże. Natomiast lasy deszczowe mogą zniknąć jeszcze za życia niektórych czytających te słowa a na razie nic nie wskazuje, że mogłoby być inaczej. Lasy deszczowe pokrywają mniej niż 5% lądu stałego a według naukowców szacuje się, że występuje tam 70% wszystkich gatunków na ziemi. Mógłbym się teraz rozpisać nad tym magicznym miejscem które jest w stanie przenieść nas w czasie ale nie po to pisze ten przydługawy już post. Chciałbym jeszcze niejednokrotnie zanurzyć się w tej tętniącej życiem zielonej otchłani i doświadczyć ją dosłownie wszystkimi zmysłami. Tak po prostu być tam zapomnieć o wszystkim i powiedzieć te słowo "wow!". I to jest ważne ale myślę, że jest to tylko myślenie o sobie. Myślę, że samo przeżywanie czegoś to za mało. Trzeba to miejsce odkryć i zrozumieć poprzez pogłębianie wiedzy z jakichkolwiek źródeł jest to tylko możliwe, bo tylko bogatym w wiedzę merytoryczną i empiryczną jesteśmy w stanie coś zrobić aby zachować te miejsca. Zrobić można niewiele ale kropla drąży skałę i czym więcej tych kropli tym lepiej. Wcześniej zrodził mi się jakiś pomysł który byłby malutkim wkładem z mojej strony ale niestety zakończył się fiaskiem. Myślałem, że gdyby udało mi się narobić wystarczająco ciekawych zdjęć to mógłbym zorganizować przemieszczającą się po Polsce wystawę fotograficzną której celem była by edukacja. Coś w rodzaju jak robi to Mattias Klum na tym wykładzie do którego obejrzenia naprawdę zachęcam. Jego prezentacja jest wesoła i zarazem wzruszająca: https://www.youtube.com/watch?v=r5h1fRT6qNk . Zrobiłem coś podobnego tylko, że lokalnie i w skali mikro http://www.filla.pl/grafi...lona%20liga.jpg bo jak pisałem z różnych powodów moje wyprawy w te miejsca nie poszły zgodnie z planem.
Najgorsze co można zrobić to poddać się. Niestety, tak jak z naszym weganizmem pod presją , wykluczeniem i uczuciem alienacji przez społeczeństwo czasami pojawiają się momenty beznadziei. W takich momentach ważne jest wsparcie innych wegan, poczucie siły w grupie nawet wtedy jeśli jest się tylko we dwóch. Wiem, wiem, że są tacy którzy powiedzą, że nigdy nie mieli momentu zwątpienia ale wszyscy jesteśmy różni. Wracając do moich wypraw to w 95% były samotne i pomimo, że kiedyś już niejednokrotnie postanawiałem, że samemu już nigdy nie pojadę to jednak chęć wyruszenia była silniejsza. Teraz chyba coś we mnie pękło, bo od kilku lat nie potrafię ponownie wyruszyć. Brakuje mi bratniej duszy, która czuła by to o czym piszę powyżej z mojego punktu widzenia opisane w tzw. telegraficznym skrócie. Jest to grupa jak nazwa wskazuje, gdzie można poznać wegan. Głównie mam na myśli wegankę ale jeśli ktokolwiek czy to chłopak czy dziewczyna czuje to co piszę powyżej to zapraszam o pozostawienie śladu poniżej. Możliwe, że jeśli ukształtuje się jakiś plan gdzie była by potrzeba "siły" to kontakty zawsze mogą się przydać. Powyższe słowa momentami są dość osobiste i jak to zawsze bywa w grupie znajdzie się osoba która postanowi dorzucić swoje negatywne 3 grosze i wyśmiać to. Proszę o powstrzymanie się od tego.
Starałem się, żeby było krótko. Pewnie niektórzy już nie dotrwali do tego momentu :) A ci co wytrwali dziękuję za uwagę. Jest to na tej grupie mój pierwszy post i niech będzie moim przedstawieniem się tak jak to robili inni ;) "
_________________
Krzysztof Filla

www.filla.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.