A napisz jeszcze kiedy byłeś w tym Egipcie (miesiąc).
To był sierpień 1999.
kessy napisał/a:
Może opowiesz nam o innych swoich wojażach?
Pewnie, ale to już w innych tematach... chyba warto napisać o Czarnogórze i.. Hortobagyi Nemzeti Park bo to bardzo ptasie miejsca.
felek w tym względzie chyba najbardziej się popisze
I Juvek Załóż załóż.
A o miesiąc pytałam - jak pewnie zgadłeś - by byłam ciekawa czy jakieś drapole leciały
Może jeszcze napiszesz coś więcej o ptakach najpospolitszych i czy jakieś (jakie) nasze rodzime gatunki tam są, czy widać jakieś różnice w zachowaniu/wyborze środowisk etc między naszymi a ichnimi... etc.
Wiem, że mogłabym zapytać na priv, ale chyba nie tylko dla mnie to będzie ciekawe - dobrze piszesz, dobrze się czyta
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me... [i] Winer [i]
Może jeszcze napiszesz coś więcej o ptakach najpospolitszych
najpospolitsze były synogarlice senegalskie i zachowywały się tak jak nasze sierpówki. Miały ciekawy i oryginalny głos
ponoc dosc powszechna jest tam wrona orientalna, ale mi nie udało się jej zobaczyć.
W Hurghadzie na pewno jej nie było, pewnie miasta nad Nilem preferuje...
Z ptaków, które mozna zobaczyc u nas były dośc pospolite pustułki - w miastach, a także rybołowy i ich zachowanie było zupełnie inne niż w naszych szerokościach geograficznych
Latały nad centrum miasta, nisko jak mewy, nic się nie bały. To samo nad plażami.
Rybitwy wielkodziobe podobnie - kursowały nad parasolami plażowiczów! W Polsce też widziałem jednak w takich warunkach caspię więc aż takiego wrażenia to na mnie nie zrobiło
Z innych znajomych - widziałem raz kanię czarną gdy upolowała rybę na Nilu - kilkanaście metrów od naszej łodzi...
Nie widziałem migrujących drapoli. One pewnie lecą głównie wzdłuz Nilu, a tam bywałem rzadko. Może też termin był nie odpowiedni jeszcze?
Odświeżę temat zamieszczając relacje z mojego dwutygodniowego pobytu w Egipcie na przełomie października i listopada 2004. Był to przede wszystkim turystyczny wyjazd z biurem podróży, w czasie którego wraz z żoną spędziliśmy tydzień na rejsie z Luksoru do Assanu oraz odwiedziliśmy Kair. Drugi tydzień spędziliśmy nad Morzem Czerwonym w Hurghadzie. W tym okresie wiele migrujących gatunków odleciało już na południe. Tak było np. z mewą białooką Larus leucophthalmus. Prawdopodobnie widziałem je pierwszego dnia w Hurghadzie z hotelowego basenu. Jednak nie przyjrzałem się im na tyle uważnie by być pewnym , że nie była to mewa przydymiona Larus hemprichi. Liczyłem, że będę spotykał je jeszcze wielokrotnie ale niestety była to chyba ostatnia grupa zbierająca się na południe i więcej nie widziałem podobnych mew. Pierwszego dnia zauważyłem najliczniejszy chyba gatunek czyli synogarlicę senegalską. Widywałem ją codziennie zarówno w małych miejscowościach jak i w miastach. Na drugi dzień pojechaliśmy autokarem do Luksoru. Droga prowadziła przez góry i pustynię a bliżej Nilu przez nawadniane pola. Z autokaru prawdopodobnie widziałem sokoły śniade, kruki pustynne, stepówki rudogardłe lub piaskowe. Z autokaru zwykle nie widać zbyt wiele, szczególnie w odniesieniu do gatunków , których się wcześniej nie widziało. Podczas kolejnych kilu dni nad Nilem widziałem rybaczki srokate, czaple nadobne, czaple złotawe, 1 czaplę modronosą, czaple siwe, kormorany, czajki szponiaste, modrzyki, ibisy kasztanowate, szczudłaki. W miastach natomiast zauważyłemałem kanie czarne, pustułki, wrony siwe, gołębie miejskie, pliszki siwe, dymówki z rudym brzuchem podgatunku savignii. W Luksorze, wieczorem nad rzeką w koronach palm zbierały się wielkie hałaśliwe stada wróbli domowych. W Polsce takie stada są już chyba niespotykane. W Luksorze wdziałem też żołny wschodnie. To również była obserwacja z autokaru lecz łatwo rozpoznałem charakterystyczne sylwetki i wielkość ptaków. W Edfu natomiast, przy głównym wejściu do świątyni widziałem jaskółkę bladą. Dwa kolejne gatunki czapli: czaplę rafową i czaplę zielonkawą obserwowałem na plaży w Hurghadzie. Czapla rafowa polowała na plaży w płytkiej wodzie, w odległości kilkunastu metrów od plażowiczów. Był to osobnik odmiany białej schistacea z łaciatymi , czarno-żółtymi nogami. Czaplę zielonkawą udało mi się wypatrzyć rankiem gdy żerowała na sztucznym betonowo--kamienistym brzegu. Początkowo nie rozpoznałem , że to czapla. Była mniejsza od ślepowrona, szaro-brunatna, z żółtym paskiem na kantarku i jaskrawo żołto-zielonkawymi nogami. Na końcach złożonych skrzydeł miała białe plamki co wskazuje na juv.. Bardzo osobliwy ptak. Chodziła przykurczona ze schowaną szyją i przysiadała na kamieniach. W ten sposób skompletowalem wszystkie gatunki czapli z Europy i okolic. Wiele frustracji wywołały u mnie sieweczki pojawiające się na plaży. Mimo , że widziałem je z dość bliska nie umiałem stwierdzić czy były to sieweczki pustynne czy mongolskie. Dziś gdy widziałem przed rokiem sieweczkę mongolską nad Zatoką Gdańską i mam pojecie jakiej jest wielości obstawiam na 99% , że to były sieweczki pustynne. Nie mogę jednak wykluczyć, że widziałem tam zarówno pustynne jak i mongolskie więc sprawę pozostawiam nierozstrzygniętą. Kilka razy widziałem rybołowy. Pewnego wieczoru zauważyłem rybołowa siedzącego na bramce piłkarskiej na plaży. Postanowiłem podejść do niego z kamerą możliwie najbliżej. Rezultat był taki, iż leżałem pod bramką na której poprzeczce siedział rybołów i oprawiał papugorybę!!! Być może już nigdy nie będę miał okazji obserwować dzikiego drapieżnika z tak bliska. W tym miejscu powinienem załączyć fragment mojego pierwszego krótkometrażowego dokumentu przyrodniczego (;-)). Niestety nie mam aktualnie dostępu do niego. Na plaży i na terenie hotelu obserwowałem ponadto: mewę cienkodziobą, rybitwę wielkodziobą, kulika wielkiego, żołnę, białorzytkę płową, wróble południowe, pleszki, pierwiosnki.
Na terenie hotelu na ścianach budynków widziałem wieczorami gekkony. Prawdopodobnie był to gekkon murowy Tarentola mauritanica.
Nawet nie próbuje opisać piękna rafy koralowej. Jest cudowna i przebija wszystkie atrakcje archeologiczne Egiptu.
Witam!
Wlasnie wróciłem z cudownego kraju jakim jest Egipt. Byłem tam dwa tygodnie i mieszkałem w Hurghadzie, ale odwiedziłem tez Luksor. Głównym obiektem moich zainteresowań były ptaki, ale przyznam sie że po nurkowaniu w rafach zaczeła mnie intersować ichtiologia.
Jesli chodzi o ptaki zaobserwowałem tam 30 gatunków, glównie egzotycznych, ale było tez kilka rodzimych gatunków (wrona siwa, wróbel, rybołów, oknówka, pustułka, bocian biały i żołna). Czterech gatunków nie udało mi się dokładnie oznaczyć, więc prosze o pomoc.
Z innych zwierząt widziałem też butlonosy, żółwie morskie (prawdopodobnie szylkretowe), 3 gatunki jaszczurek, jeden gatunek motyla, jeden karaczana no i mnóstwo gatunków ryb i korali.
Wykonałem też dużą ilość fotografii. Zamiescze tu ok. 30 najlepszych ( mam nadzieje że to nie za dużo) bo chciałbym pokazać piękno egipskiej przyrody.
Na koniec dodam że czóje się jak Adam wygnany z raju.
Natknąlem sie też na nieco ciemniejszą formę czapli nadobnej.W oklolicy rafy Arouk Talata, na jednej z wysp wypatrzyłem gniazdo rybołowa, a w Luksorze obserwowałem rybaczki srokate o których wspominano wczesniej. Faktycznie przepiekne ptaki. Pozatym nad Karnakiem polowały pustułki.
DSC06636_640x428.JPG Pustułka
Plik ściągnięto 8 raz(y) 59 KB
DSC06682_640x428.JPG Rybaczek srokaty
Plik ściągnięto 10 raz(y) 73.91 KB
DSC05307_640x428.JPG Rybołów na gniezdzie
Plik ściągnięto 11 raz(y) 88.67 KB
DSC06685_640x428.JPG Czapla nadobna, forma nieco ciemniejsza
Oprócz pustułki z "drapoli" zaobserwowałem niezidentyfikowany gatunek błotniaka oraz sokoła śniadego. Na pustyni widziałem kruki pustynne, stepówki i gołebie skalne. Niestety tym 2 pierwszym nie udało sie zrobić zadowalającej fotografi. W Luksorze obserwowałem dwa gatunki wróblowatych, niestety nie wiem co to za gatunki, jeżeli ktoś wie niech napisze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum