Fagarasz to najwyzsze pasmo Karpat Poludniowych w Rumunii, wysokie jak nasze Tatry ale krajobrazowo posrednie miedzy nimi a Bieszczadami.
W samych gorach z ptakow mozna zobaczyc m.in.:
jerzyki alpejskie, nagorniki, plochacze halne - wszystkie liczne
w okolicach podgorskich polujace orly cesarskie i orzelki oraz dzierzby czarnoczelne
Do tego liczne swistaki i kozice czyszczace noca pozostawione kolo namiotow menazki.
Gory sa bardziej dzikie niz nasze Tatry, ludzi duzo mniej, w schroniskach mozna sie tanio najesc i napic piwa.
Bedac w Rumunii mozna zagladnac tez nad morze Czarne gdzie jest juz typowo poludniowy zestaw ptakow wodnych z mewami cienkodzionymi, sieweczkami morskimi i kormoranami czubatymi. A na polnocy na granicy z Ukraina czekajac na odprawe mozna spodziewac sie pustuleczek i syczkow.
A rosną tam jakieś roślinki ciekawe, czy wsędzie tylko te pióra i pióra..?
ja sie tam nieznam ale kumpel botanik szalal za jakimis zielskami zapamietalem tylko zarosla rododendronow zastepujace kosowke... niemile bo strasznie ciezko bylo sie przecisnac przez te krzory
to dziwne że ten gatunek tak rzadko do nas zalatuje. Taki lotnik, gniazduący tak blisko... taki przelot łukiem Karpat te kilkaset km to pikuś dla tego jerzola
Taki lotnik, gniazduący tak blisko... taki przelot łukiem Karpat te kilkaset km to pikuś dla tego jerzola
Wlasnie, tam lataly calymi stadami. Z drugiej strony ten gatunek juz nie wystepuje w Karpatach Wschodnich na Ukrainie jeszcze blizej K. Poludniowych. Moze i przylatuja tylko problem jest taki, ze niewielu ornito chce sie isc w gory za ptakami wiec i mniej ciekwych ptakow jest widzianych w gorach.
Tymbardziej jest to dzinwe, że to nie jest stricte górski gatunek. W Europie południowej jerzyki alpejskie szaleją w centrach miast. taki Dubrwownik jest przecież zdominowany przez jerza alpinistę!
ostatnio zainteresował mnie ten gatun bo śni mi się po nocach... może coś to wróży?
Co do świstaków - rzeczywiście są, jeden w dolinie Podragel zafundował nam skuteczną pobudkę ale wypatrzyć się skurczysyn nie dał.
Co do roślin - piętro kosówki w centralnej części tych gór praktycznie nie istnieje, a to za sprawą prowadzonej tam do dziś rabunkowej gospodarki pasterskiej. Swoją drogą owce są wszędzie, a ich fekaliami upstrzone są nawet upłazy w szczytowych partiach Moldoveanu. Ale góry, chociaż surowe, są piękne. Tylko dość niegościnne - albo pada, albo leje.
dementuje, spedzilem tam kilka dni w lipcu ktoregos tam roku (chyba 2000) i tylko pojedyncze burze byly a tak to sloneczko swiecilo - w gorach jak to w gorach pogoda kaprysna bywa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum