Fora nie ma do 11 VI
Sesja trwa dla mnie, Kalinki i innych studentów Krakusów do 25 VI
Nie wiem jak GP
Logan zabija ryjówki gdzieś i niewiadomo kiedy skończy....
Alcedo ma wolne, nie wiem jak Kamil....
Ja jak na razie musze sie wycofac
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
to sie wybierzemy
zapewne macie juz jakies doswiadczenie w wyprawach całodniowych lub troche wiecej do puszczy niepołomickiej, wiec mozecie mi jakis w skrócie opisac jak to wygląda i na jaką zwierzyne można sie natknąc ?
wyprawa trwa od rana (okolice 9,10) czy moze wschodu slonca ? wiem ze druga mozliwosc jest trudniejsza do wykonania bo gorzej dojechac itd... ale mysle ze warto, po klimat w pogodny dzien o wschodzie słonca jest bezcenny
wyprawa trwa od rana (okolice 9,10) czy moze wschodu slonca ? wiem ze druga mozliwosc jest trudniejsza do wykonania bo gorzej dojechac itd... ale mysle ze warto, po klimat w pogodny dzien o wschodzie słonca jest bezcenny
ja najbardziej sobie cenie wyjscie od Fora domu o 3 w nocy, a powrót około 11~12. wtedy ptaki i zwierzęta + widoki = pierwsza klasa. Polecam
no ja nie znam sie az na tyle któredy nalezy isc i o ktorej aby było najciekawiej, nie znam was, nie znam tez puszczy. Idą wakacje, piękna pora roku, dlugie dni, chciałbym poznac dzikośc naszej puszczy.
Ja sie tam zgadzam z Alcedem Najlepiej wyjsc przed świtem pohuuuuczeć sobie troche, a moze sie na jakas sarno-jelenio-łanio-byko-dziko-uralo-Sonio-coś wyjdze
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
Raniutko - jak siedze na woli batorskiej to zazwyczaj wychodze ok 4:00 rano rano i wieczorem najwięcej ptaków fajnie jest o swicie posiedzieć przy jakimś "stawiku" [punk czerpania wody]
z ostatnich wydarzen w puszczy - sonia napadla na jenota , poszarpala zwierze i przy rozdzielaniu gryzacych sie stworzen zostalem pogryzion przez jenota. Wzialem zwierze do domu - w strasznym stanie bylo - moj piesek to istny morderca
niestety moge byc chory na wscieklizne przez to
jutro odbieram wyniki ale weteryniarz powiedzial ze raczej jenot nie jest wsciekly - wzieli go na badania do kraka. a w domku dalem mu jesc i pic i odwiozlem do weta na drugi dzien. lekarz powiedzial ze i tak go raczej uspia bo jest w zlym stanie (ma 80 procent ciala zagrzybiczone) i raczej juz nie ma szans na wieksze przezycie.
we wtorek wrzuce fotki na forum
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum