Dzisiejsze Puszcza-nie było całkiem miłe Uroczysko Grobla zimową porą opuszczone nie było.
Bażanty śmigały sprzed nóg, dzięcioł duży wcinał śniadanie na grabie, dzięciołek szalał za sikorkami, 30+kruków krążyło zastanawiając się w co by tu dziób wsadzić a 18 dzików postanowiło urządzić defiladę tuż przed nami;) i przebić tym samym 4 (+5) sarny.
Słychać było dzięcioła czarnego i widać było rozgrzebane mrowisko (sprawka zielonosiwego?). Sporo było też żerowisk dzięcioła średniego, buchtowisk oraz spałowanych młodych drzewek. Jednym słowem liczne ślady przedświątecznej wyżerki. Głodny mógł być tylko jastrząb któremu coś zwiało sprzed dzioba
Leśną ekipę wzbogacił też zając. Może przeżyje wigilijne polowanie i dotrwa do Wielkanocy;)
Aha1... reprezentację sikorek tworzyły bogatki i szarytki (ubogie). Po lesie szmyrgała też ponadwymiarowa P.ater w towarzystwie dwóch starych byków
Aha2...to że ciepło nie jest, nie oznacza, że podmokłe łąki są zamarznięte;)
Eh... pozytywny wyjazd, miło się tak przyjemnie "zmęczyć" mrr....
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
12.04.08 wybralismy sie do Niepolomickiej Puszczy:
skład: Pełek, Athene i ja
pobudka o 9 rano - znaczy sie wyrwali mnie z wyrka po ciezkiej nocy (obradowalismy z green powerem na temat badan nad orzesznicami - w sumie spalem 3 godziny z hakiem )
Pozniej Pelek zrobil nam sniadanko - grzanki na jaju
dobry chopok!!
pozniej po oblukaniu uszatki w moim parku pojechalismy w okolice Drwini robic transekt ornitologiczny do pracy mgr Atenki.
Jak juz policzylismy wszystkie ptaki i nanieslismy na mape obserwacje poszlismy do lasu gdzie widzielismy sporo - dzików, łan, saren, zaskronca i rzekotke.
Pozniej pojechalismy do rezerwatu Wislisko-Kobyle gdzie powital nas dzieciol sredni
Po rezerwacie jadac do damienic obserwowalismy pare gniazd bocianich z bockami na gniazdach. Po zrobieniu zakupow w klaju dolaczyli do nas maciek i Peter T, gdzie razem wybralismy sie na urale do lesnictwa Damienice.
Najpierw kolacyjka czyli statystyczna kielbasa przy ognisku + pelek i atena zrobili wino na trawie
no i hajda na nocke do lasu:
na poczatku wabilismy wlochatke z zadnym skutkiem (pogoda na sowy zadna - wialo), pozniej puszczyk bez rezultatow no i ural bez rezultatów. Dochodzac do chatki kopulatki wyprzedzajac ekipe zobaczylem przy swietle ksiezyca urala ktory szybko oddalil sie do lasu. Po przejsciu 7 km musielismy wracac do parkingu poniewaz Atenka i Pelek musieli wracac do domu. Ja z mackiem i Peterem wyprzedzilismy Pelka i Atenke co byl to wielki blad bo udalo im sie uslyszec samice i samca urala w miejscu dla mnie nowym czyli nowy rewir .
Po kolejnych wabieniach udalo nam sie jeszcze uslyszec pare S.Aluco i pojechalismy do mnie do domu, gdzie szybka herbatka i dowiozlem Pelka i Atenke na dworzec PKP. Wracajac uslyszalem samca i samice uszatki w moim parku.
Nad ranem pozegnalem Petera T i macka, ktorzy nocowali u mnie doma.
dzieki wszystkim za zajefajny wypad.
Ponizej pare fotek
brama.jpg
Plik ściągnięto 28 raz(y) 89.42 KB
niepolomicka forest.jpg
Plik ściągnięto 21 raz(y) 57.77 KB
transekt atenki w drwini.jpg
Plik ściągnięto 24 raz(y) 38.91 KB
pyszne grzanki.jpg
Plik ściągnięto 20 raz(y) 39.81 KB
sniadanie robi pelek.jpg
Plik ściągnięto 14 raz(y) 36.85 KB
_________________ ogromny dla Kess i Kamikazi za zawodowe łażenie po górach
obradowalismy z green powerem na temat badan nad orzesznicami - w sumie spalem 3 godziny z hakiem
tym razem w efekcie obrad szykuje się niezły bigos a mówiąc językiem bardziej wysublimowanym wysoka nauka
Cytat:
Pozniej Pelek zrobil nam sniadanko - grzanki na jaju
oj dobry dobry
for napisał/a:
wino na trawie
for napisał/a:
transekt atenki w drwini.jpg
jak u mnie nad Pacynką
for napisał/a:
sniadanie robi pelek.jpg
skad ja znam ten obrazek...
_________________ Tomasz Figarski
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Potwierdzam- grzneczki bardzo dobre, kielbaski z ogniska pyszne i chrupiace
Co do wina na trawie to skutki tego byly jak chociazby LOLnetka i blonkoskrzydle straszace noca
Dzieki wszystkim za swietny wypad!
Wysłany: 2008-04-16, 20:05 Puszcza Niepołomicka, jarząbki i wyborna jałowcówka
Cześc
W Puszczy Niepołomickiej bywam od kilku lat regularnie, szczególnie w północnej części ale też na pozostałym obszarze.
Wyniki obserwacji z ostatniego roku znajdziecie na: http://zielonegodziny.blogspot.com/
Sprawa dotyczy jarząbków, tzn. wciąz napływaja enigamtyczne doniesienia o występowaniu tego gatunku w Puszczy. Osobiście nigdy nie spotkałem tam nawet jakichkolwiek śladów, z tym, że penetruję głównie częśc gdzie nie ma warunków pod jarząbka. Czy wiecie coś na ten temat??? Teraz jeszcze pora sprzyja poszukiwaniom i weryfikacji doniesień, więc fajnie byłoby sie czegoś dowiedziec.
Marcin trochę pośpieszył sie z tymi informacjami- te knoty okazały się nie bardzo pasować do jarząbka (oglądałem je wspólnie z ludźmi ze Stowarzyszenia Ochrony Sów-mnie samemu nie sposób orzec za względu na brak doświadczenia jarząbkowego, ale chopy nie dyskutowaly długo:)
Szukajmy dalej.
_________________ "Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
Richard Dawkins
co do jarzabkow w Niepolomickiej to w/g kolegi Tomka Cieplego od WKP (a pracowal kilka lat w niepolomickiej i jest mysliwym) jarzabki w Niepolomicach to totalna bzdura
_________________ ogromny dla Kess i Kamikazi za zawodowe łażenie po górach
Marcin trochę pośpieszył sie z tymi informacjami- te knoty okazały się nie bardzo pasować do jarząbka (oglądałem je wspólnie z ludźmi ze Stowarzyszenia Ochrony Sów-mnie samemu nie sposób orzec za względu na brak doświadczenia jarząbkowego, ale chopy nie dyskutowaly długo:)
hmm to czyje zatem były te knoty? też o ewentualne fotki poproszę
_________________ Tomasz Figarski
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum