PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Na północ od Poznania
Autor Wiadomość
Micza 


Posty: 128
Skąd: Poznań - Łazarz
Wysłany: 2012-06-18, 14:13   Na północ od Poznania

W okolicach Rogoźna znajduje się kilka rezerwatów przyrody i wiele leśnych jezior m.in. Jezioro Czarne. Głównie chroni się tutaj ponad stuletni las bukowy - rezerwat ,,Buczyna".
Można zwiedzać na piechotę i na rowerze. Przy czym nie polecam wjazdu w liczne zbiorniki retencyjne ! Gdy jechać od strony Poznania, przez Murowaną Goślinę w letniej porze wylęgu, od maja, na szosie natrafiamy na licznie rozjechane ropuchy szare, zaskrońce i jaszczurki. Niestety edukacja i ochrona jeszcze w poznańskich puszczach nie stoji na wysokim poziomie.
W samym Rogoźnie w starym ratuszu, możemy m.in. obejrzeć wspaniałe akwaria z fauną okolicznych jezior (taki szczupak w akwarium) a także częste wystawy przyrodniczej fotografii.
Gdyby w taką podróż wyruszyć z granicy północnej miasta (Pń) to przejeżdżamy przez las (dziś w opłakanym stanie) i górę Morasko - najwyższy szczyt Wielkopolski ok. 150 m. Na samej górze następny się znajduje rezerwat , zwany ,,Meteoryt Morasko". Zobaczymy tam słynne jeziorka poaerolitowe, co oznacza że tam rozbił się wielki , kosmiczny aerolit, w tej chwili wypełnione wodą, gdzie usłyszeć można kumaki.
Cała wycieczka na piechotkę lub rowerem , przez Murowaną Goślinę (przełom Warty) to jakieś 30 km w jedną stronę. Wrócić można podmiejskim autobusem.
Mnóstwo w okolicy także atrakcji historycznych , np. nad Wartą była osada słowiańska, którą badają pasjonaci z Murowanej Gośliny.
Gdyby ktoś z Was, drodzy przyrodnicy znał tę okolicę i chciał się podzielić wrażeniami, zapraszam.
_________________
,,Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy,
aż do samego środka, do jądra gęstwiny?" A. M.
 
 
sioux 

Posty: 56
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-06-19, 21:20   

Witam,
Znam doskonale tereny w promieniu powiedzmy 10km od "Buczyny", nieopodal mam - w porozumieniu z leśnictwem - szałas, bywało że spędzałem w nim po 40 nocy w roku. Okolica naprawdę ciekawa, tak przyrodniczo jak i historycznie (ot choćby pałac w Budziszewku mocno związany z płomiennym romansem A. Mickiewicza, który regularnie przyprawiał w nim rogi niejakiemu Józefowi Łubieńskiemu - pani Konstancja Łubieńska, ponoć niezwykłej urody i temperamentu, miała stać się pierwowzorem Telimeny).
Czas lata nie sprzyja jakimś niezwykłym obserwacjom, ale jak się wie gdzie zajrzeć, można spotkać bielika, kanię rudą, są bardzo mocne daniele i jest odyniec którego spotykam od jakichś dwóch lat - wielki, siwy, jakby przedpotopowy...
A na jesieni całkiem ciekawe rykowiska...
O ptasich rarytasach nie wspominam, coby nie ściągać w "moje" knieje zbyt licznej rzeszy ciekawskich... :-)
pozdrawiam
 
 
Micza 


Posty: 128
Skąd: Poznań - Łazarz
Wysłany: 2012-06-27, 08:29   Knieje Przemysła.

Też niejedną noc spędziłem w rogozińskich lasach i omal nierozjechały mojego namiotu w nocy dziki.
Trochę odbiegliśmy od tematu Pani Przyrody.
Lecz tylko z jednym się z Tobą nie zgadzam, Konstancja Łubieńska (1798-1867) przez potomnych jest opisana zupełnie inaczej. Ona tylko początkowo była kochanką Adasia. Miała kilkoro dzieci, rodzinę, więc z pewnością miała do kogo wracać.
W korespondencji Filomatów i Filaretów można wyczytać , że została wielką Przyjaciółką Adama Mickiewicza do końca Jego życia. Dużo listów pisali.
Tutaj można poczytać książki tej wielkopolskiej szlachcianki:
http://www.wbc.poznan.pl/...oteQueryType=-2

Zachęcam odwiedzić jeszcze w promieniu 20 km: Łukowo (tablica w Kościółku poświęcona ostatniej Wigilii Wieszcza w kraju) i Rożnowo (grób brata Wieszcza - żołnierza 13 Pułku Ułanów - Franciszka Mickiewicza).

Co do tych lasów, to oczywiście należały do zamordowanego tam Przemysła II w Rogoźnie, który z pewnością polował tam w XIII wieku na tury.

Wszystkiego dobrego !
_________________
,,Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy,
aż do samego środka, do jądra gęstwiny?" A. M.
 
 
sioux 

Posty: 56
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-07-01, 12:43   

Nie twierdzę ze byłą złą kobietą (angażowała się w działalność patriotyczną itd...) ale faktem bezspornym jest iż dla Mickiewicza była gotowa porzucić męża i dzieci - świadczy o tym choćby ich wzajemna korespondencja, czy też jej wyjazd do Drezna.... To Mickiewicz w pewnym momencie zaczął jej unikać...


Ale wróćmy do tematu. Bardzo mocna populacja danieli to wynik zabiegów hodowlanych pobliskiego OHZ Zielonka. Sam widywałem tam byki które zapierały dech w piersi...
W okolicznych lasach żyje też sporo bobrów, widywałem wydry, jenoty, jest orlik krzykliwy...

Warto też zajrzeć, zwłaszcza wczesną wiosną, nad Strugę Sokołowską (gęsi i kaczki - czasem trafi się jakiś rarytas) i na most na Małej Wełnie.

Aha - w Studzieńcu jest też piękny barokowy dwór z alkierzami z XVIII wieku, którego kopia (!!!) znajduje się w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach. A sam Studzieniec (wprawdzie jeszcze przed powstaniem obecnego dworu) należał do Skrzetuskich - tych Skrzetuskich!!! :-)
 
 
Micza 


Posty: 128
Skąd: Poznań - Łazarz
Wysłany: 2012-07-01, 17:19   Rogoźno i okolice.

No tak , fajnie wybrnąłeś...drażniło mnie tylko słowo kochanka, ta Konstancja da się lubić, chciażby po przeczytaniu, jak wspomniałeś Jej patriotycznych ,,odezw". Jej życie przypomina trochę te kobiety z czarną biżuterią...
Ale wróćmy do tematu - po Małej Wełnie oczywiście pływałem (kajak z ,,Kotwicy"), piękne stanowiska zdaje się czapli siwej. I te drzewa białe od.....widok zapiera. Ojoj.
Bobry rzecz jasna, choć przeze mnie nie widziane, to nawet od ich zębów drzewa na jeziorze Nienawiskim (dużym) poorane.
Mnie jednak zajmuje bardziej amfibioznawstwo, więc szczególnie zwracałem uwagę na to środowisko, zaskrońcy (tych świętych węży) dosłownie pełno. Populacja wielka w okolicy Długiej Gośliny, Starego Łoskonia, Nienawiszcza, Studzieńca. Posuwając się tą szosą w kierunku Rogoźna, zarówno w maju jak i we wrześniu mnóstwo osobników zabitych kołami.
Poza tym u siebie na ogrodzie spotkałem dawnymi czasy parę (?) podlcy turkusowych splecionych w krąg. Także tam piękna grzebiuszka. Na zboczu morenowym jeziora Nienawiskiego du żego dawnymi czasy w krzewach spotkałem zimowe leże zaskrońcy, myślę że ich tam było razem z 50 - 100 sztuk - nie przeszkadzałem.
Żałuję ogromnie , że się nie znamy, z chęcią wybrałbym się na współną przyrodniczą wyprawę. Póki co wielki szacunek za Twoje opowieści z Matką Przyrodą w tle.
Mam dwa egzemplarze przewodnika ,,Rogoźno i okolice". Mogę odstąpić Tobie jeden, jeśli oczywiście jeszcze nie masz.
P. S. Co do kulturoznawczych wieści to oczywiście znam Studzieniec i historię Skrzetuskich - Henio SIENKIEWICZ pomylił (celowo?) tylko imiona. Dwór jednak stoji zamknięty na cztery spusty, co przydałoby się urządzić w nim coś bardziej kulturowego na potrzeby ,,zadupia" jakim jest Studzieniec. Jest tam jeszcze historia posłańca - kuriera z czasów zaborów ujętego przez władze pruskie i zabitego w Poznaniu.
Jeszcze Wełna i Kościółek ciekawa ze wględu na Józefa Wybickiego (ślub).
Wartoby wspólnie pokopać na Radzimiu czy pochodzić bagnami Rogozińskiego J. próbując ustalić miejsce średniowiecznego kasztelu.
Wszystkiego dobrego.
_________________
,,Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy,
aż do samego środka, do jądra gęstwiny?" A. M.
 
 
sioux 

Posty: 56
Skąd: Poznań
  Wysłany: 2012-07-04, 22:25   

Hej,
Kto wie może kiedyś trafimy na siebie w ostępach, gdzieś pomiędzy Długą Gośliną a powiedzmy Parkowem... :)

Nie wiem czy byłeś w okolicy, ale wichura sprzed 2,5 tygodnia poczyniła niezłe szkody... Szosa pomiędzy Długa a Studzieńcem była zagrodzona w 11 lub 12 miejscach (przypadkiem miałem wątpliwą przyjemność uczestniczenia w pospolitym ruszeniu kierowców i pasażerów - jedna piła spalinowa i kilkanaście rąk). O drogach leśnych nie wspomnę...

A teraz z innej beczki bo zdaje się jesteś z Łazarza - wczoraj około 8:45 rano, gdy w drodze do pracy kupowałem na rynku czereśnie :-) miałem okazję oglądania ponawianego dwukrotnego ataku krogulca na stado gołębi. Obie próby niestety (lub stety) zakończone fiaskiem...

pozdrawiam
 
 
Micza 


Posty: 128
Skąd: Poznań - Łazarz
Wysłany: 2012-07-05, 09:11   Sv. Lazarus.

Ahoj,
Długa Goślina - Land Rovery, przede wszystkim stary klasztor - można poczytać u Jacka Kowalskiego, szosę znam z pamięci, wiele razy schodziłem na piechotę - wiele atrakcji rzeczywiście zdechlakowych :( , no i przepiękna polska wieś...
Parkowo - rotunda, może zbyt rzadko tam bywam...
Najbardziej lubię pola wokół szosy Nienawiszcz - kierunek Słomowo (Napoleon ?) i Boguniewa, może dlatego że jest tam nawet w czasie zbiorów zboża wielki spokój.
To co mówisz o perkunach w lesie i na szosie jest dla mnie zagadką, gdyż na ukochany Łazarz wracam dopiero w sierpniu z dalekiej podróży :) , myślę, że owocnej i przyrodniczo. Pcham się tak łokciami na jakąś eskapadę przyrodniczą, bowiem serce mi ściska, gdy sobie przypomnę Poznań.

Bardzo lubię także okolice Góry Moraskiej, może nie sam rezerwat, który jest przez osiedlowców strasznie zaniedbywany (wywózki śmieci w głąb lasu), lecz właśnie pola, tak na wylocie na wieś, dalej Bolechowo i północne okolice. ,,Chłop potęgą jest i basta", no lecz my ciągle wracamy do Piasta :) <- - może dlatego, że okolice o których piszemy są pod względem historycznym fascynujące (Sierniki)...

Co do Świętego Łazarza, to krogulca jeszcze tam nie widziałem, gołębi zbyt wiele, natomiast jeże na Arenie i lisy to dość częsta przypadłość. Trafia się i gniazdo jaskółki, trafia się wspaniała populacja zimą , przylatujących ze wschodu gawronów. Dużo by pisać...
póki co cieszę się, że Cię poznałem.
Wszystkiego dobrego.
:)
_________________
,,Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy,
aż do samego środka, do jądra gęstwiny?" A. M.
 
 
Micza 


Posty: 128
Skąd: Poznań - Łazarz
Wysłany: 2012-09-30, 18:43   

Kilka zdjęć okolic ,,Buczyny" :









_________________
,,Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy,
aż do samego środka, do jądra gęstwiny?" A. M.
 
 
Micza 


Posty: 128
Skąd: Poznań - Łazarz
Wysłany: 2014-04-05, 17:52   okolica Rogoźna Wlkp.

Ta sama okolica zimą:









_________________
,,Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy,
aż do samego środka, do jądra gęstwiny?" A. M.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.