Po urlopiku na Suwalszczyźnie jestem pod urokiem rzeki Marycha, zwłaszcza na odcinku granicznym. Rzeka ta przepływa przez Sejny (powyżej rezerwat Ostoja Bobrów Marycha - rekord 100 ubitych komarów w 15 minut ). Najciekawiej jest za jeziorem Pomorze - najpierw trzcinowy odcinek, potem za Zelwą rzeka wpływa w dziki las rez. Kukle. Od wsi Budwieć stanowi granicę z Litwą, za wsią Stanowisko jest zarębisty leśny fragment z 20-30 metrowymi zboczami, bagienne brzegi, łączki i żywej duszy, tylko ślady pograniczników . Rzeka ma parę metrów szerokości i rdzawy kolor, zwalone drzewa są wycinane coby nie ułatwiać przekraczania granicy. Wreszcie Marycha skręca ostro na wschód i dalej jest już granicą Litwy z Białorusią (później wpada do Czarnej Hańczy). W tym miejscu jest tak zwany Trójstyk, czyli spotkanie granic trzech państw, jakiś obelisk stoi na wzgórzu, ale nie da się tam podejść bo jest zaorany pas graniczny. Natomiast na rzecznej granicy z Litwą wszystko wygląda naturalnie. Mieliśmy tam też zagraniczną obserwację sarny na drugim brzegu .
Moja małżonka wyjaśniła dzieciom, że tata ma nową miłość - nazywa się Marycha
nie Ty jeen - to jedna z fajniejszych, ciągle mało (i dobrze) znanych rzek. Naprawdę niesamowicie urokliwa. Ale ciekawe jest też jej otoczenie, zwłaszcza lasy w okolicach Pomorza i rez. Kukle. Miejscami sosny liczą ok 200 lat. Ciekawe są też okoliczne torfowiska, jez. dystroficzne i bory bagienne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum