Całowanie mimo, że zniszczone, może jednak zadziwić - dzisiaj uszatka błotna widziana w kominie z drapolami (obserwowana przez ok. 10 min). Obserwowana wspólnie z R_Michałem i Szybszym. R_Michał pewnie opisze szerzej w stosownym temacie
Ja też nie wiem jak migrują uszatki. Wydawało mi się, że lecą aktywnie. Jak sobie przypominam w w weekend było dużo kominów i widziałem liczne krukowate korzystające z tej okazji. Krukowate nie latały szybując w kominie, one latał aktywnie po spirali.
Nie pisałem, że latała szybując - latała spiralnie w kominie dość silnie machając skrzydłami ( w pewnym momencie pogonił ją nawet myszołów). Cały czas ją trzymałem w lunecie, bo zwróciła moją uwagę nietypową sylwetką i rudawym kolorem wierzchniej części, czarnymi końcówkami skrzydeł i jakby brakiem głowy (tylko wysuniety tułów). Przyznam, że ostatnio zaniedbałem Całowanie ale po tej przygodzie powinno to się zmienić .
Spędziłem dzisiaj cały dzień na Całowaniu - wszystkim zresztą polecam Całowanie jako formę rekreacji ale do rzeczy. Bagno Całowanie przypomniało sobie, że jest bagnem i bez kaloszy za wiele sie nie zobaczy. Widoki przecudowne, ale ptaków niezbyt wiele [silny wiatr chyba tez nie pomagał]:
- myszołów 1,1,2,5, 2,1,
- makolągwy ok. 30,
- czapla siwa 2,
- kwiczoły ok. 80 z kilkoma szpakami,
- drugie stado z przewagą szpaków ok. 40 + 3 kwiczoły + 2 paszkoty,
- sójki 2,
- srokosz 1
[ żadnych sikorek itp ].
Całość zryta przez dziki. Na Kobylej Górze jakiś debil wywiózł śmieci,
Pękatka trochę rozjeżdżona przez samochody terenowe i quady. Budowa
nielegalnych stawów już zakończona [nazywa się to teraz łowisko]. A na
części którą zarządza CMOK stoi nowa, duża i solidna wieża obserwacyjna. Nie
byłem na południowej części, tej z lotniskiem.
Na szczęście nie dużo, wrzucone są w wyrobisko po piasku i częściowo przysypane trocinami, ale wystaje dywan i trochę foliowych i plastikowych syfów. Może to nawet właściciel tego gruntu, bo kto przy zdrowych zmysłach wiózłby tak daleko śmieci [kiedy jest sto innych okazji po drodze]?
Ponieważ od wiosny nie byłem na Bagnie Całowanie pomyślałem, że może jakieś drapole poobserwuje. Niestety klęska totalna. W północnej części nielegalne stawy zostały zamienione w łowisko. Dziesiątki samochodów i chyba blisko setka wędkarzy - pewnie lada dzień pojawi się budka z piwem i hot-dogami. Zniesmaczony pojechałem na południową część, aby dobić się lotniskiem - i nie zawiodłem się. Dobudowali nowe hangary a otaczający las został prawdopodobnie podpalony. Nie mam dowodów, ale od kilku lat [a właściwie od momentu zgłoszenia tego terenu do Natury 2000] miejscowi biznesmeni stosują w sensie dosłownym taktykę "spalonej ziemi". Co roku podpalane jest kilka miejsc i rzeczywiście teraz już trudno się spodziewać, że cokolwiek cennego przyrodniczo może w dłuższym okresie przetrwać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum