Mieliśmy jechać całkiem gdzie indziej, ale okazało się, że wybrana kwatera nie spełnia podstawowych standartów jak dla nas i w ostatniej chwili wygooglowaliśmy Kłodną Tylmanową blisko Krościenka. I był to wyjątkowo dobry pomysł.
Wiem że dla większości z Was moje spostrzeżenia będą mało odkrywcze (przewodnicy beskidzccy itp.) ale może komuś się przydadzą. Pieniny są niezbyt wysokie ale strome i bardzo atrakcyjne wizualnie. Kwitnie tu góralska tradycja, która zanika już w innych regionach, np. Beskidzie Sądeckim (oscypki itp).
Uważane są za zatłoczone ale tłumy te grupują się w kilku miejscach np. wejście na Trzy Korony czy Wąwóz Homole. Na wielu szlakach rzadko można spotkać kogokolwiek.
Unikam jak mogę wypoczynku w miastach, ale osobom, które ruszają w Pieniny bez samochodu lepiej byłoby chyba się zatrzymać w samym Krościenku, ze względu na swobodę powrotu ze szlaku kiedy się chce, nie martwiąc się odjazdami autobusów. To bardzo miłe, spokojne i czyste miasteczko. Turystycznie „przegrywa” ono z zatłoczoną Szczawnicą, pełną rozrywek, która jak dla nas była straszna. W okolicy kwitnie transport prywatnych busów i generalnie zapłaciliśmy za przejazdy sporą sumkę (i nie tylko my). Na kwaterze płaciliśmy 15 zł od łebka, za całkiem przyzwoite warunki. Pieniny to nie Tatry ale mnie osobiście (a głownie mój lęk wysokości) nieprzyjemnie zaskoczyło wejście na Gór Zamkową zielonym szlakiem od pięknie usytuowanego schroniska Trzy Korony. Wąska ścieżka i zionąca przepaść tuż obok. Niezbyt bezpieczna jest też Sokolnica - na szczycie chodzi się po wyślizganych kamieniach, a dołem barierki łatwo teoretycznie wypaść.
Na Trzy Korony wchodzi się też po metalowym rusztowaniu zawiedzonym nad przepaścią ale jest bardzo solidne i nowoczesne. Tam akurat się nie bałam – chyba w tłumie raźniej. Pieniny zachwycają wspaniałymi widokami i piękna roślinnością górskich łąk. Widzieliśmy sporo gatunków storczyków, lilię złotogłów itp. Poza tym spotkaliśmy padalca, pazia królowej i dzięcioła trójpalczastego. Po sześciu dniach byliśmy umówieni już w innych górach i musieliśmy jechać, ale Pieniny opuszczałam z poczuciem niedosytu, co naprawdę rzadko mi się zdarza.
A teraz kilka szybkich fotek pstykniętych w pocie czoła i drżącą ręką :
1. okolice Palenicy
2. Widok z zamku w Czorsztynie na zamek w Niedzicy
3. pienińska łąka
4. Widok na trzy korony. Widoczna góralka przy produkcji oscypka. mniam mniam..
5. Widoczek na Dunajec spod szczytu Trzech Koron.
6. Podobno najczęsciej fotografowana sosna w Polsce. Sokolnica.
7. mniej popularny niż Homole Wąwóz Szopczański przed schroniskiem Trzy Korony
ale słyszałem że mimo tego iż zamek nie stoi w jeziorze ( ) to i tak coś mu sie dzieje złego od tej wody
Może chodzi o zamkowe lochy. Powinny byc na wysokości wody. A tak wogóe, jeśli dobrze pamiętam, to wzniesienie na którym stoi zamek, było w trakcie budowy zapory wzmacniane betonowymi czopami właśnie w celu ochrony przed wodą.
Jeśli chodzi o dzięcioła trójpalczastego, to też miałem okazję pierwszy raz widzieć go w Pieninach (3 lata temu) i jak dotychczas, nie pokazał mi się ani razu.
Wiecie, że góra zamkowa była kiedyś niezalesiona? Chodziło o bezpieczeństwo tego, jakby nie patrzył obronnego zamku.
_________________ Chcąc chronić przyrodę pamiętaj, że odpowiadasz nie tylko za swoje błędy, ale i za opinię jaką wystawisz swoim kolegom "ekologom".
hm a dokladnie Kłodne są przysiółkiem Tylmanowej, ktora ciagnie sie od ochotnicy po kroscienko - Kłodne sa ostatnim przysiolkiem przed Kroscienkiem - po 2 stronie Dunajca piekny rezerwat przyrody Kłodne nad Dunajcem...
Joanna napisał/a:
Na Trzy Korony wchodzi się też po metalowym rusztowaniu zawiedzonym nad przepaścią ale jest bardzo solidne i nowoczesne
ponizej wrzucam zdjecia ze szczytu
Joanna napisał/a:
Widok na trzy korony
Trzy Korony po górlolsku maja swoje nazwy:
od lewej patrząc ze Sromowiec to:
Kaśka, Grubo Baśka i Kudłato Maryśka
hm a dokladnie Kłodne są przysiółkiem Tylmanowej, ktora ciagnie sie od ochotnicy po kroscienko - Kłodne sa ostatnim przysiolkiem przed Kroscienkiem - po 2 stronie Dunajca piekny rezerwat przyrody Kłodne nad Dunajcem...
Fajnie, zgadza się, ale akurat nie popełniłam błędu, tak mieszkańcy Kłodnego określają miejsce gdzie mieszkają.
for napisał/a:
po 2 stronie Dunajca piekny rezerwat przyrody Kłodne nad Dunajcem...
. Po drugiej stronie, owszem, a most, ze 3 km dalej niestety był...
"ponizej wrzucam zdjecia ze szczytu"
bo chyba tam są 3 główne szczyty a na ostatni sie nie zwraca uwagi......for, napisał nazwy poszczególnych szczytów - a co to było z Kaśką też miała nazwe tylko już nie pamiętam....może wy wiecie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum