Wysłany: 2006-02-01, 21:15 najfajniejsze trasy gorskie
Proponuje wpisywac trasy turystyczne w polskich gorach, ale dla mnie TURYSTYKA to turystyka z plecorem czyli wychodzi sie z punktu A z wszystkimi rzeczami i idzie gdzie badz, byle nie wracac w to samo miejsce. A najlepiej to jeszcze z namiotem
Moje propozycje:
Trasy 1-dniowe: Mogielica-Jasien (a od czego moglbym zaczac ):
Z Chyszowek zielonym szlakiem na szczyt, potem zoltym na Jasien i dalej zielonym, czarnym do Lubomierza (czas 6-8h)
Male Pieniny
Ze Szczawnicy do Jaworek albo Obidzy (4-6h)
Trasy wielodniowe: Gorce
Z Lubomierza czarnym albo zoltym na Kudlon, dalej na Turbacz zoltym, potem czerwonym,zielonym na Gorc (2 dni)
albo
Z Rzek dolina Kamienicy na Przelecz Borek, czarnym na Jaworzyne, przez Kiczore czerwonym na Lubon (2 dni)
Sadecki
czerwony wzdluz Pasma Radziejowej z Kroscienka do Rytra (2 dni) potem mozna 2 tyle na Jaworzynie ale tam jest duzo mniej dziko
Niski
Z Folusza zielonym na Magure, czerwonym do Krempnej a potem na Ciechanie i niebieskim granicznym (2-3 dni)
Bieszczady
Czerwonym z Wolosatego do Komanczy (5-6 dni, da sie w 4 )
dokladniejsze traski i fajne miejsca wrzuce pozniej
Wysłany: 2006-02-01, 21:20 Re: najfajniejsze trasy gorskie
Logan napisał/a:
Proponuje wpisywac trasy turystyczne w polskich gorach, ale dla mnie TURYSTYKA to turystyka z plecorem czyli wychodzi sie z punktu A z wszystkimi rzeczami i idzie gdzie badz, byle nie wracac w to samo miejsce. A najlepiej to jeszcze z namiotem
Nieznajowa --> Jaworzec - z plecorem, z namiotem i na nartach! Czy fajna, zobaczymy, opowiem jak wrócę
[ Dodano: 2006-02-01, 21:22 ]
Ps. Czarny szlak z przełęczy Borek na Jaworzynę to już chyba zamknięty od 3 lat, jak nie lepiej!
w 4 nie ma opcji - no chyba ze ktoś jedzie w Bieszczady nie dla obserwacji przyrodniczych tylko zeby pobiegac po górach po 30 - 40 km dziennie ( jam tak biegal ostatniego roku i ...wiecej nie chce )
_________________ Tomasz Figarski "P.P.Ps"
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
a propos czasu przejścia: Zakopane - chochołwska-grześ-grań tatr zachodnich - ornak-Ciemniak-Czerwone Wierchy-Kasprowy-Hala Gasienicowa-Zawrat-Piątka-Wodogrzmoty-Zakopane...2,5 dnia
oczywiście z plecakami, całość pieszo, i bez namiotu - bo spaliśmy "po drodze w kosówce"...
a ja proponuje Fogarasz w masyw Negoiu i Moldoveanu polaczony ze zwiedzaniem Zamku w Branie (niby zamek Draculi) - wycieczka czerwonym szlakiem z Sibiu okolo tygodniowa ze spaniem w namiotach lub cabanach (schroniska). Piękne skaliste góry z pasmem kosówki mieszanej z kosą olchą, jeziorka, niedzwiedzie, wilki....i w ogole przyroda jak fix
2-3 dniowa (zależy jak kto śmiga):
Zakopane-> Giewont-> Dolina Kondratowa (i tu może być nocleg, wcale nie w schronisku , trzeba się dobrze rozejrzeć, żeby dostrzec opuszczoną bacówkę )-> Przełęcz pod Kopą Kondracką-> Kasprowy-> Świnica-> przełęcz pod Zawratem ( w miejcu gdy ze szlakiem czerwonym przecina się szlak niebieski jest płaska powierzchnia w sam raz na namiocik o ile jest dobra pogoda )-> Zawrat Kozi Wierch-> w dół Szerokim Żlebem....-> do Doliny Pięciu Stawów Polskich ( I znowu szansa na nocleg, dla mieszczuchów schronisko, dla lubiących warunki polowe jest schron , który jest bardzo blisko Wielkiego Stawu. Idąc Szeroim Żlebem widać go na tle wielu porozrzucanych głazów na prawo do Wielkiego Stawu)-> Szpiglasowy Wierch-> i ceprostradą nad Morskie Oko...-> a potem do Zakopanego w pociąg i do domu...
ps1. Spanie w miejscach niewyznaczonych do tego w TPN grozi podobno nawet 1500zł mandatem
ps2. Ja byłem we wrześniu, trochę tłoku było, ale głównie w dolinach, wyżej czasami ludzi jak na lekarstwo, szczególnie wcześnie rano
ps3. Spanie na dziko wiąże się z bliskim kontaktem z duuużym brunatnym miśkiem, bynajmniej nie pluszowym...
ps1. Spanie w miejscach niewyznaczonych do tego w TPN grozi podobno nawet 1500zł mandatem
I jest złamaniem prawa - w Parkach Narodowych nie śpi się tam gdzie popadnie, tylko w tych miejscach, w których można Ja bym nawet zwiększył wysokość takiego mandatu Po to PN wyznacza miejsca noclegowe, aby nie spać w innych ważnych ze względu na ochronę przyrody obszarach. I każdy kto szanuje przyrodę powinien przestrzegać tej zasady( a przy okazji także obowiązującego prawa ).
Po to PN wyznacza miejsca noclegowe, aby nie spać w innych ważnych ze względu na ochronę przyrody obszarach. I każdy kto szanuje przyrodę powinien przestrzegać tej zasady
Reyu jasne ze masz racje...a nie spales nigdy w kosówce w Tatrach?
bo jakem byl jeszcze mlody i piekny nieraz mi sie zdarzylo w Taterkach i na Babiej.
Reyu jasne ze masz racje...a nie spales nigdy w kosówce w Tatrach?
Tak For, niektórzy nie znają tego co dobre...
Ale jak rozmawiam z kumplem, który aktualnie pracuje w TPN a z którym nieraz nocowalismy w górach omijajac z dala schroniska.. to twierdzi, że to było szleństwo. Głównie ze wzgledu na misie...
Ale powaznie. Spanie poza schroniskami jest oczywiście w parku zabronione... A czy wolno spać na ławach przed schroniskiem? albo co zrobić jak w schronisku i na ławach brak nawet miejsca na podłodze, bo wszystko zapchame?
Nie powiem, że popieram to w pełni. Ale trzeba byc po prostu rozsadnym. Przeginanie w jedą ani w drugą stronę nie jest dobre. Ja bym w ogóle rozwiązał górskie schroniska i pozwolił na biwakowanie... Sadzę ze mniej byłoby zniszczeń niż obecnie, przy funkcjonujacych schroniskach..
Wolałem uniknąć potencjalnego spotkania z niedźwiedziem Zresztą dla mnie w Tatrach jest za dużo osób i tylko raz tam byłem.
Jednym moim grzechem było to że w Słowińskim PN zszedłem ze szlaku i poszedłem plażą bo chciałem stwierdzić czy są tam jeszcze jakieś sieweczki
twierdzi, że to było szleństwo. Głównie ze wzgledu na misie...
Tylko, że tak na prawdę miś może się trafić nie tylko wtedy gdy rozbijesz namiot gdzieś w dziczy... W Beskidzie Żywieckim przy kilku schroniskach są miejsca na rozbicie namiotu, ale przyznam, że niespokojnie by mi się chyba w takim namiocie spało... mówię tutaj zwłaszcza o schroniskach położonych w wyższych partiach np. Rysianka...
Rey napisał/a:
Jednym moim grzechem było
Rey a jak byliśmy w Pieninach to w Wąwozie Homole i Białej Wodzie chodziłeś tylko po szlakach
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
Mam pytanie. Czy ktoś wie czy jest możliwe przejście w 14 dni całego Głównego Szlaku Sudeckiego od Paczkowa do Świeradowa? Czy też jest to samobójstwo i marne szanse na ukończenie tej wędrówki?
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
to ja dorzuce 2 traski zagraniczne w totalnej dziczy:
Czarnohora - grzbietem (kilka dni)
Gory Bajkalskie - byle jak i gdzie bo tam nie ma szlakow a druzki znikaja niespodziewanie (kilka-kilkanascie dni). Z atrakcji mozna wymienic: lawiny, pozary tajgi, 2 m zmije, wsciekle osy, zapomniane potrzaski, misie (akurat tych nie mialem szczescia widziec )
[ Dodano: 2006-02-03, 16:29 ]
forestman napisał/a:
a nie spales nigdy w kosówce w Tatrach?
w kosowce akurat nie mialem okazji spac (w Tatrach ) ale przyznam sie do kilku nocek na gorczanskich polanach
Rey napisał/a:
A wracając do głównego tematu dyskusji ja proponuje wszystkim szlak ze Szkarskiej Poręby do Karpacza, albo ewentualnie do Sowiej Przełęczy
O nie, Sudety sa beeeee. Co to za gory w ktore prowadza drogi i wszedzie mozna wjechac samochodem
Rey napisał/a:
Wolałem uniknąć potencjalnego spotkania z niedźwiedziem
A ja bym wreszcie chcial spotkac Mysle ze misie maja inne sprawy na glowie niz zagladanie turystom do namiotow.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum