Palenica Białczańska - Dolina Roztoki - Dolina Pięciu Stawów Polskich
To jedna z moich ulubionych tras na prawdę godna polecenia!
Super widoki na Orlą Perć, no i po drodze można zobaczyć aż 2 wodospady (Wodogrzmoty Mickiewicza, Siklawa). Na koniec trasy warto pokręcić się dookoła stawów. Duży plus to to, że w samej Dolinie Pięciu Stawów nie ma tyle ludzi co nad Morskim Okiem więc można w spokoju delektować się widokami:)
Wysnułam ostatnio taki wniosek - prawo do wstępu na szlaki i w ogóle w góry winni mieć tylko Ci, którzy okażą się przynależnością do organizacji przyrodniczych ( jakiś kurs+egzamin) - koniec byłby z paniusiami na szpilkach lub w japonkach i młodzieńcami po kilku piwach "zdobywajacych góry".
Tyle tylko, że to niestety nierealne...
Przypomniały mi się dyskusje z innego forum, dotyczące udostępniania różnych tatrzańskich tras. I tak sobie myślę, podobnie jak wtedy myślałem, że "jakiś kurs+egzamin" wcale nie byłby głupim rozwiązaniem. Mógłby radykalnie zmniejszyć zarówno liczbę ofiar wypadków w górach, jak i uciążliwość turystyki dla przyrody. Pod warunkiem że taki kurs mógłby ukończyć i egzamin zaliczyć każdy kto chce i kto się choć trochę postara, a nie tylko ktoś kto ma za dużo pieniędzy i wolnego czasu - to by musiało być bez porównania łatwiejsze niż egzaminy przewodnickie. Dla tych, którym by się nie chciało, wprowadziłbym takie ceny biletów wstępu, że albo by im się zachciało, albo daliby sobie i górom spokój. Ludzi starszych, cudzoziemców i może jeszcze parę grup wyłączyłbym z tej reguły. A gdyby jeszcze wprowadzić możliwość wstępu ze zniżką dla grup prowadzonych przez osobę po takim egzaminie, to może nawet kiedyś dałoby radę wcielić to w życie.
Wiem, morze jest szerokie i głębokie.
Ale wracając w góry, a konkretnie w Tatry... Myślałem że Dolina Wielicka to z racji sporego ruchu stosunkowo kiepskie miejsce na obserwacje zwierząt. A jednak ostatnio (ostatnio było 1 X) idąc sobie ścieżką na Polski Grzebień spotkałem na tejże ścieżce świstaka - pierwszy raz, do tej pory zawsze je tylko słyszałem a wypatrzyć się nie dawały.
każda trasa potencjalnie jest piękna, pytanie tylko o której porze roku i godziny. Jeśli mamy możliwość iść tuż po świcie w rześkim powietrzu, albo zimą przez nieprzetarty szlak, albo jesienią w ciągu tygodnia po złotych i czerwonych liściach, to każdy szlak potrafi zyskać na uroku. Warto jedynie dobrze dobierać trasę do okresu roku i aktualnej godziny.
Co do poruszanego nocowania - ograniczenie liczby schronisk na pewno przyniosłoby sporo korzyści - wiele osób które idą w góry ale nic o nich i przyrodzie nie wiedzą, na pewno by się nie zapuszczało - spadłaby ilość turystów, zmniejszyło się zadeptanie szlaków. Jednak nie zgodziłyby się na to gminy stawiające na turystykę i tu się pojawia duży problem.
Ryzyko spotkania z miśkiem oczywiście jest ale kto wie do jakiej wysokości podchodzi ten brunatny jegomość ? Diablak osiaga?
A co do fajnych tras - od Hali Łabowskiej - czerwonym na Wierch Nad Kamieniem (świetny widok ze skały - troche w prawo od szlaku na granicy "skarpy"), a potem jeszcze kilka polan widokowych i zejściem z przeł. Bukowinki do Piwnicznej żółtym szlakiem. Świetnie widokowy i polecam go ale w dół! W górę cholernie męczący.
Podobnie trasa Obidza - przeł. Obrazek - Niemcowa - Piwniczna (może być jako kontynuacja poprzedniego dnia). W ta stronę o wiele bardziej widokowa niż w przeciwną!!
Niestety problemem jest robienie pętli a przez to powrót np. do samochodu, a autobusy przeważnie jeżdżą później niż wcześniej, i to jest niewątpliwy minus, ale dla chcącego nic trudnego
Pozdrawiam serdecznie!!
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum