Szukam osoby(osób) chętnej do przygotowań oraz wystartowania w V Limanowskim Ekstremalnym Maratonie Pieszym KIERAT 2008.
Mam zamiar wybrać sie na niego pierwszy raz i głównie chodzi mi o ukończenie go (żadne śrubowanie czasów).
Zapraszam chętne osoby(płeć obojętna), najlepiej z okolic Krakowa.
Pozdrawiam Marek.
Kontakt :gg 3854240.
hm, ja się wybieram, ale mam nieregularny trening
pewnie zobaczymy się na mecie (albo jak będziesz mijał pierwszy punkt a ja będę tam już rezygnował- w końcu za chociaż jeden zaliczony dostaje się dyplom )
Szukam osoby(osób) chętnej do przygotowań oraz wystartowania w V Limanowskim Ekstremalnym Maratonie Pieszym KIERAT 2008.
WJG napisał/a:
ja bym do tego Logana zatrudnił, zna Wyspowy lepiej niż ja i lubi łazić po nocy
no zlazilo sie Wyspowy nieraz, nocami tez
ale ja tam wole nie tylko chodzic ale tez cos zobaczyc dlatego nie na czas, bez konkretnego celu i ostatnio przede wszystkim poza szlakami juz wyroslem z lazenia dla samego lazenia i zdobywania szczytow
ale ja tam wole nie tylko chodzic ale tez cos zobaczyc dlatego nie na czas, bez konkretnego celu i ostatnio przede wszystkim poza szlakami juz wyroslem z lazenia dla samego lazenia i zdobywania szczytow
aaależ, nie trza szlakiem iść, można te 100km poza znakowanymi ścieżkami można przejść, a sóweczkę złapałbyś 'w biegu'
poza tym są inne atrakcje - dyplom za zaliczenie chociaż jednego punktu na trasie, poranna rosa w butach, może znów ulewne deszcze, tak jak to miało miejsce bodajże 2 lata temu, ponoć czasem kawę dają na którymś punkcie i jak cię nie gna do mety to można się zatrzymać..
Panie i Panowie, głównie w tym rajdzie chodzi o sprawdzenie swoich możliwości "w walce z przeciwnościami: niedostatkiem sił, ciemnością, zimnem, kontuzjami".
Każdy z nas czerpie z gór to co mu najbardziej odpowiada.
Dla mnie Kierat oczywiście nie jest formą najlepszej symbiozy z przyrodą.
Po prostu-chcę poznać swoje możliwości fizyczne.
Panie i Panowie, głównie w tym rajdzie chodzi o sprawdzenie swoich możliwości "w walce z przeciwnościami: niedostatkiem sił, ciemnością, zimnem, kontuzjami".
Każdy z nas czerpie z gór to co mu najbardziej odpowiada.
Dla mnie Kierat oczywiście nie jest formą najlepszej symbiozy z przyrodą.
Po prostu-chcę poznać swoje możliwości fizyczne.
ja juz znam swoje mozliwosci po wyjazdach do Rosji i na Ukraine Polskie gory sa spacerowe
ale rozumiem o co chodzi, po 2 sesji na 1 roku odreagowywalem w gorach - cale Bieszczady w 4 dni (Wolosate-Komancza z wszystkimi ciekawszymi szczytami po drodze), teraz to juz by mi sie nie chcialo i pewnie bym wymiekl po drodze
Byłem raz w lesie po nocy i stwierdzam, że to nie dla mnie
(a tak serio to wybieram się na Kierat ale na razie "zaleczam" kontuzję palucha i nie "trenuję ostro", tak samo mój start też stoi pod znakiem zapytania/jeżeli kontuzji nie zaleczę/- dlatego trochę uchylam się od umawiania się na jakieś bieganie po lasach, żeby potem nie było zonka jak nagle nie pojadę)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum