Ciąg dalszy sprawozdania początkującej turystki górskiej. W ciągu dwóch godzin przejechaliśmy z Pienin a okolice Piwnicznej i od razu dało się zauważyć, że w tym drugim miejscu jest znacznie suszej i goręcej (chyba ze względu na bardziej przepuszczalny grunt). I tak było przez cały nasz pobyt. Słońce bezlitośnie prażyło nawet do ulewie. Góry są dość wysokie ale łatwe do wędrówek tzn. zupełnie pozbawione kilkudziesięciometrowych nawet przepaści itp., nie lubianych przeze mnie niespodzianek, raczej wygładzone. Środowisko jest mozaikowe. Zwierząt bardzo dużo. Widzieliśmy kilka okazałych chrząszczy, masę motyli, liczne kumaki górskie, salamandrę plamistą, jaszczurkę zwinkę, jaszczurkę żyworodną, liczne (często zdechłe) padalce, liczne drozdy śpiewaki, bociana czarnego, zająca, zdechłą orzesznicę itp.
Nauczyłam się dwóch nowych rzeczy o górach: - Nie wierzyć miejscowym i nie schodzić z oznaczonego szlaku nawet jeśli twierdzą że droga jest prosta i krótsza i - zawsze mieć ze sobą choć folie przeciwdeszczowe nawet jeśli zapowiadają pogodę i 34 stopnie C (w końcu dużo nie ważą). Ludzie w okolicy są przemili, niestety zanika już tradycja góralska. Owiec prawie brak i co za tym idzie - oscypków. Podobno to region tzw. „czarnych górali” którzy słabiej oparli się nowoczesności niż „biali”. Ponoć nie warto się kąpać w Popradzie, który jest skażony (nie wiem czy to nie na skutek podtapiania okolicznego cmentarza). Ta rzeczka nieźle wylewa i ludzie patrzą z trwogą na każdy dłuższy deszcz.
Piwniczna nie jest zbyt ładna, na chodnikach leżą śmiecie, zupełnie inaczej niż w wymuskanym Krościenku. W sklepach ceny „dla turystów”, ale w restauracyjce na pięterku przy rynku można zjeść pyszny „obiad dnia” za 9,50.
W okolicy kwitnie transport tanimi busami. Ulotki o połączeniach rozdawane są przez kierowców. Można też zadzwonić do firmy pod numer telefonu na ulotce i dowiedzieć się o szczegółach połączenia. Najbardziej podobało się nam na przejściu między Małym Rogaczem a Wielkim Rogaczem. Wspaniała panorama przypomina mapę plastyczną niezłej części gór. Widać np. Tatry i Pieniny. Najostrzejsze (choć bezpieczne) nasze wejście było na Halę Groń. Z Radziejowej, najwyższej góry regionu nie ma żadnej panoramy. Ją się zalicza.
Ogólnie Beskid Sądecki nie zrobił na nas specjalnego wrażenia, choć są tacy, którzy uwielbiają te okolice. Wydaje się że w pełni rozkwita zimą – są tam fantastyczne warunki do uprawiania sportów zimowych. Acha, kwatera kosztowała nas 15 zł od łebka. Nie było nikogo w 2 pozostałych pokojach. Mieliśmy telewizor w pokoju, gniazdko z internetem, łazienkę i kuchnię do dyspozycji. Gospodarze super-opiekuńczy.
1. Hala na Jaworzynie Kokuszczańskiej. Wg. nas najładniejsza.
2. Tablica herpetologicznego użytku w Rytrze, stworzonego przy udziale Greenwerks, troche zarosło...
3. Bukowina karpacka. Ponoc chroni przed piorunami.
4. obóz grupy Strzelec na Wierchomli. Zafascynował mnie ten porządeczek.
5. Wspomniany najpiękniejszy widok w okolicy. Rogacze. Zdjęcie tego nie oddaje.
nie schodzić z oznaczonego szlaku nawet jeśli twierdzą że droga jest prosta i krótsza
mozna, mozna, trzeba tylko albo znac teren albo miec dobra mape (polecam Compas) i trzymac sie zasady ze W GORACH NIE DA SIE ZGUBIC (w przeciwienstwie do nizowych monotonnych lasow) bo zawsze schodzac w dol dojdzie sie do cywilizacji
Joanna napisał/a:
marzy mi się Bukowina
polecam, fajne okolice w Rumunii takie nasze beskidy z licznymi monasterami i tanim piwem
Podobno to region tzw. „czarnych górali” którzy słabiej oparli się nowoczesności niż „biali”
akurat w beskidzie sadeckim mieszkają "Lachy sądeckie" oraz miejscami Łemkowie
Joanna napisał/a:
Ogólnie Beskid Sądecki nie zrobił na nas specjalnego wrażenia, choć są tacy, którzy uwielbiają te okolice.
ja mieszkalem w beskidzie sadeckim 5 lat i uwielbiam te gory - tam jest wszystko - plazy , gady (w tym wymieniany Eskulap z doliny Popradu), ptaszory, pilchy, drapiezniki - wilki, rysie, zachodzace niedzwiedzie, kupa zwierzyny plowej (w tym. jelen europejski odm. karpacka - cechujacy sie olbrzymimi rozmiarami) swietne rezerwaty z prastara puszcza karpacka - kilka rezerwatów w pasmie jaworzyny i labowskiej hali, rezerwat Baniska pod radziejowa oraz jedyny w swoim rodzaju rezerwat lipowy Obrożyska.
_________________ ogromny dla Kess i Kamikazi za zawodowe łażenie po górach
tam jest wszystko - plazy , gady (w tym wymieniany Eskulap z doliny Popradu), ptaszory, pilchy, drapiezniki - wilki, rysie, zachodzace niedzwiedzie, kupa zwierzyny plowej (w tym. jelen europejski odm. karpacka - cechujacy sie olbrzymimi rozmiarami)
Tak też napisałam, że mnóstwo zwierząt, ale Gorce czy Pieniny podobają mi sie bardziej.
A wy panowie z gór, kiedy opiszecie jakiś region ?
no znam ta sprawe niestety - dyrektor PPK pan Wieczorek (hehe takie samo nazwisko noszę - ale to przypadek) na ostatniej Wojewódzkiej Radzie OP przedstawiał problem - no niestety w gorach na maxa chca budowac wyciagi
_________________ ogromny dla Kess i Kamikazi za zawodowe łażenie po górach
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum