Co do bazy noclegowej to właśnie o bacówkowo-chatkowych rozwiązaniach myślałem - w ciepłych miesiącach to nie będzie problemu, żeby na byle ambonie kimnać, ale jesień i wczesna wiosna
No chyba, że nie będę wcale spał (ale jak pokazują moje wcześniejsze doświadczenia np z LL to nie mam mocnych na spanie )
Ufff.....
Wiesz co....nie wiem jak chatki mysliwskie w B.M. Wiem tylko ze w moich okolicach chyba Habsburgowie sobie tutaj uzadzali polowania na gluszca i moze dlatego one zostaly zbudowane...
Babowki sa Ok.Choc nigdy w takiej nie spalam
Szczerze mowiac to zasatanawiam sie jak sie to bada wystepowanie ptakow np w tym B.M....Czy to idziesz jakimis partiami.Wyznaczasz sobie jakis kawalek i go przechodzisz...no nie wiem jak sie to robi;/
A powiedz mi jak moge sie spytac.
O jakim jeszcze pasmie myslales?Z czego wybierales?
Pozdrawiam serdecznie!
_________________ Niektórzy ludzie mają wielkie, inni małe marzenia.Nieważne jakie masz Ty, ważne jest, żebyś nigdy nie przestał marzyć.
http://stokrotka.mojegory.com.pl/
tak sie nie da bateryjki Ci sie wyczerpia po 1 dobie
w cieplejsze dnionoce polecam kimanko w spiworku gdzies w ukryciu wsrod krzakow albo pod swierkiem
a co chcesz tam dokladniej zbadac? dzienne, nocne, jakies konkretne gatunki czy wszystko
najlepiej jest tak: rano ptaszenie-sjesta na punkcie widowym (coby nie marnowac czasu i drapoli nie przeoczyc)-wieczorne ptaszenie-wczesnonocne sowienie-kimanko-(ewentualnie) znowu sowienie przed switem itd.
Szczerze mowiac to zasatanawiam sie jak sie to bada wystepowanie ptakow np w tym B.M....Czy to idziesz jakimis partiami.Wyznaczasz sobie jakis kawalek i go przechodzisz...no nie wiem jak sie to robi;/
Planuję w zależności od czasu robić 1-2 dniowe wypady (potem może będzie szło na pare dni) i podczas takiego jednego wyjazdu przeorać wszerz i wzdłuż dane miejsce (no nie wiem powiedzmy kwadrat 4x4km spokojnie dogłębnie w ten sposób spenetruje). A potem może jakaś założka z forum pomoże
Stokrotka napisał/a:
A powiedz mi jak moge sie spytac.
O jakim jeszcze pasmie myslales?Z czego wybierales?
Kierowałem się tym, które pasma są praktycznie nie zbadane - no i tak pytając, szperając w literaturze wyszło, że Beskid Mały, Makowski to takie właśnie białe plamy. A czemu Mały - bo jest mniejszy od Makowskiego
Logan napisał/a:
a co chcesz tam dokladniej zbadac? dzienne, nocne, jakies konkretne gatunki czy wszystko
Fajnie byłoby wszystko przeorać, ale będzie ciężko - zwłaszcza z ilościowymi badaniami. To miałoby być bardziej coś w stylu atlasu ptaków lęgowych. Tak czy siak minimalistyczna wersja to poszukiwania sów, drapoli, kuraków, dzięciołów, pluszcza, bardziej górskich wróblaków.
Ale jeszcze raz podkreślam wszystkie te moje dywagacje opierają się na jeżdżeniu palcem po mapie - możliwe, że uda mi sie jeszcze przed atakiem zimy raz tam pojecachać (jeśli nie to wiosną się okaże jak to wygląda w praktyce).
możliwe, że uda mi sie jeszcze przed atakiem zimy raz tam pojecachać
bardzo fajna pora na rekonesans jest wlasnie teraz - po 1 sniegu, ktorego jeszcze jest niewiele (pewnie 10-20cm), w sam raz na tropionko nie jest jeszcze az tak zimno nawet w nocy
Pawelele napisał/a:
A czemu Mały - bo jest mniejszy od Makowskiego
w takim razie ogloszenie:
"Poszukiwani sa chetni to ornitozrobienia Beskidu Makowskiego, a takze Pogorzy od Roznowskiego po Dynowskie " wtedy ptaki calych polskich Karpat beda juz m.w. zbadane
Wczoraj zrobiłem rekonesansik w cz.SW - traska z Łodygowic na Czupel, dalej na Magurkę i do Leszczyn. Hmmm myślałem, że będzie light a tu jednak podejście pod Czupel i zejście z Magurki nieco mi dało w kość .
Ptaków jakichś rewelacyjnych nie było - no ale przynajmniej mam już jakieś wyobrażenie - przy podejściu na Czupel jest nawet fajna buczynka , potem na jego stoku N, aż po Magurkę jest sporo martwych drzew (wiatrołomy głównie). Leśnicy wycieli większość ale może około 100 jeszcze jest - powinno to styknąć na jakiegoś szlachetniejszego dzięcioła.
Teraz oby do wiosny
No Beskid Mały to maly tylko z nazwy Stoki naprawdę strome a i wysokości względne naprawdę duże.
W sumie z tych terenów wywodzą się i moja babcia i dziadek, ale z części wschodniej - okolice Wielkiej Puszczy i Brzezinki. Nawet jacyś członkowie rodziny babci gdzies tam zagubieni na stokach wysoko w lesie na kompletnym odludziu wiem ze do dzis żyją Dziki notorycznie uprawy przydomowe niszczą Lata tam nie byłem, ostatnio u wujka mojego dziadka (ktory jest młodszy niz dziadek ) w Targanicach (tez trzeba sie piąć wysoko )
Fajnie że ktoś się zainteresowal tym kompletnie zapomnianym pasmem Turystycznie jedynie Wielki Rogacz i Magurka Wilkowicka bardziej uczęszczane Buczyny piekne, ale niestety intensywnie eksploatowane
Ej - to może jakieś kimanko u rodzinki możnaby załatwić - wiesz żadne luksusy - na łące namiot, albo np jakby tak samochodzik gdzieś za bramką zostawić a nie gdzieś w szczerym polu?
W dniach 11-12 sierpnia zrobiłem wypadzik w okolice Przełęczy Kocierskiej w środkowej części Beskidu Małego. Mieszkałem w prywatnej bacówce, którą w latach osiemdziesiątych znaleźli bojkowscy harcerze i niejako przyłączyli do bojkowskich włości 100 m obok buduje się hotelik jakiegoś lokalnego bogacza z Andrychowa. Już teraz robi wrażenie a niemniejsze autka, które się w niedzielę pozjeżdżały, głównie ze śląskimi i warszawskimi blachami...
Cóż, w ciągu 2 dni przez 1,5 lał deszcz, burze, te sprawy Dodając do tego nieciekawy okres (no bo co w sierpniu w górach jest fajnego ) przyrodniczo było raczej kiepsko, ale psychicznie chociaż człowiek ochłonął od zgiełku i hałasu (rano się budziłem i cisza... coś niesamowitego )
Z żyjątek były i liczb nie zaniżam jedna żaba trawna, zwinka, żagnice jesienne a z ptaków dwa dzięcioły duże, kowaliki, sikory i to wszystko (przynajmniej w końcu zoczyłem sosnóweczki i to całkiem harde, pogoniły majora aż się za nim kurzyło )
Jako, że alpinista ze mnie fatalny a i pogoda na wiele nie pozwoliła pokręciłem się po najbliższej okolicy:
a) wzdłuż potoku Wielka Puszcza do... Wielkiej Puszczy, do Brzezinki i z powrotem zielonym na Przełęcz (za Kaprówką bardzo fajna buczynka),
Stałem w miejscu gdzie kiedyś ktoś miał 2 orzełki (jest gdzieś o tym na forum) i rzeczywiście - miejsce świetne, widok na 360 stopni, bajerka, tylko się rozsiąść i czekać aż coś przeleci.
b) kawalątek czerwonym w stronę Wielkiej Góry gdzie kolega mnie zaprowadził na polanę z dziewięćsiłami (na ptaszki pewnie niezgorsza z rana).
Kolega natomiast zaprawiony w bojach siedział już tam tydzień wcześniej i odwiedził Kiczerę (skąd ponoć niesamowity widok na Jez. Międzybrodzkie i zb. Żar) a z drugiej strony zaszedł na Leskowiec (w razie pytań Pawelelelele służę pomocą).
Poza szlakami ludzi zero, super sprawa; za to napatoczyłem się w ciągu dwóch dzionków aż na 7 motocrossowców... oczywiście wszyscy mieli tablice rejestracyjne tam gdzie zwykle, czyli w garażu
Jako, że wypad generalnie niewarty wzmianki sorki za zabieranie czasu, ale te 2 dni były moimi wakacjami i musiałem dać upust frustracji i brakowi czasu i coś napisać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum