Z końmi to nie wypali (zwłazcza w parkach górskich) (...)
Koń jest elementem obcym w środowisku i może np z odchodami przenosić nasiona roślin inwazyjnych.
Słusznie, nie wszędzie koń jest porządanym elementem w środowisku. Co innego gdy dyskutujemy o terenie Biebrzańskiego, Narwiańskiego czy PN Ujście Warty a co innego gdy mamy na myśli Gorczański, Karkonoski czy PN Gór Stołowych.
A zakazy obowiązujące na terenie PN są zapisane w Ustawie o Ochronie Przyrody
Słusznie, nie wszędzie koń jest porządanym elementem w środowisku.
No tak, tylko widzisz, według mnie straż konna parku (tam gdzie to możliwe, bo PN gór Stołowych czy TPN odpadają) to fajna sprawa. Chyba kiedyś na Roztoczu coś z tym eksperymentowali. Zwiększa się szybkość przenieszczania, czas rekcji, możliwość pokonywania przeszkód terenowych, no i prestiż. Jakoś chyba łatwiej gadać z przyłapanym turystą z pozycji "wyższej" niż winowajca.
i nie widze punktu ktory by zezwalal w nocy biwakowac/spac w krzakach
jak spisz poza szlakiem to niszczysz np. krzak borowek na ktorym spisz
a zeby sie kimnac w krzakach trzeba zejsc ze szlaku
bo jak sie biwakuje w wiekszym gronie to czesto jest wesolo i glosno
Ale mnie ani o nocleg w krzakach, ani o biwakowanie w borówkach nie chodziło
Gdzie jest napisane że:
Hubert napisał/a:
przebywanie na terenie PN po zmroku też nie wolno
nie wiem dlaczego 'przebywanie' kojarzy Ci się panie Loganie od razu ze 'spaniem'
A jak nie zdażę dojść do schroniska zanim się ściemni to co? Mam sobie rozbić namiot na granicy parku, czy siąść pod drzewem i czekać na ranną godzinę?
_________________ Niektórzy ludzie mają wielkie, inni małe marzenia.Nieważne jakie masz Ty, ważne jest, żebyś nigdy nie przestał marzyć.
http://stokrotka.mojegory.com.pl/
[quote="Heimdall"]Anem, super relacja i świetne foty!!!
Jestem pod wielkim wrażeniem. [/quot
Jesli jeszcze badziesz w zawoji to proponuje ci malo znany i uczeszczany szlaK na Babia ,bardzo ciekawy i widokowy /drugiej polowie powinien sie podobac/
prowadzacy przez ryzowana,a zaczynajacy sie tuz za moim ogrodzeniem/zawoja paluchowka/ Serdecznie polecam i pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez jack45 2006-11-20, 17:26, w całości zmieniany 1 raz
W ostatnią sobotę, zachęcony bardzo dobrymi prognozami pogody, postanowiłem w końcu wybrać się z moją Drugą Połową na górską wyprawę. Jako, że chciałem wybrać jakieś ciekawe miejsce, wybór padł na Babią Górę. Po pierwsze, że tam ładne widoki, a po drugie dlatego, że nigdy tam jeszcze nie dotarłem.
Jazda samochodem okazała się trochę nużąca, ale po wielu analizach możliwości dotarcia na miejsce rozpoczęcia wycieczki, okazało się, że samochód to jedyna mozliwość, która pozwala na odbycie tej wycieczki w ciąu jednego dnia. 150 kilometrów w jedną stronę niezbyt dobrymi drogami zajęło trochę czasu, ale w końcu dotarliśmy na miejsce.
Trasa jaką wybrałem, ze względu na ograniczenia czasowe, siłą rzeczy był tą najbardziej typową. Rozpocząć postanowiliśmy z Przełęczy Krowiarki i do schroniska na Markowych Szczawinach dotrzeć szlakiem niebieskim, który wiedzie w całości przez las, ale za to nie jest trudny.
Przełęcz Krowiarki → Markowe Szczawiny - szlak Obrazek 6,1 kilometra, czas przejścia 2 godziny
Jako, że pogoda dopisywała, to turystów przy schronisku było nawet sporo... Niestety znowu poczułem się jak na Krupówkach Krótki postój w schronisku i w dalszą drogę...
Tym razem zmieniamy kolor szlaku i od schroniska podążamy już wyraźnie pod górę szlakiem czerwonym, który po 30 minutach dość forsownego i mało widokowego, póki co, podejścia doprowadza nas na przełęcz Brona, gdzie rozchodzą się szlaki na Diablak i na Małą Babią Górę
Markowe Szczawiny → Przełęcz Brona - szlak Obrazek 0,9 kilometra, czas przejścia 30 minut
My nie kierujemy się jednak na Cyl, a w stronę przeciwną na Diablak... Podejście na szczyt ma niemal 2 kilometry, ale mimo, że cały czas pod górę, nie sprawia dużych problemów odpowiednio wyposażonemu turyście. Ważne jednak, żeby mieć dobre buty, bo widok ludzi schodzących z Diablaka w adidasach lekko mnie przerażał... Podejście w niektórych miejscach jest na prawdę wąskie i minięcie się z ludźmi schodzącymi z góry może być uciążlie, zwłaszcza jeśli główną myślą tych turystów jest to jak daleko jeszcze do schroniska i co zrobić żeby nie skręcić nogi w adidasach
Po początkowym dość stromym podejściu wychodzimy na bardziej płaski odcinek, który nie sprawia juz praktycznie żadnego problemu. Opuszczamy piętro kosodrzewiny i wchodzimy na kamienisty odcinek prowadzący nas na sam szczyt Diablaka... Kiedy się odwrócimy mamy piękny widok na Małą Babią Górę...
po chwili podziwiania widoków i po obowiązkowej sesji zdjęciowej, odwracamy głowę w stronę szczytu i podążamy dalej... droga jest już typowo kamienista...
po około godzinie drogi jesteśmy już niemal na szczycie... jeszcze jeden rzut oka na wspaniałe widoki... szkoda tylko, że mimo ładnej pogody gęstość letnio/jesiennego powietrza nie daje szansy na podziwianie pełnej panoramy, jaką to miejsce może oferować...
na szczycie Babiej Góry jesteśmy po godzine marszu od Przelęczy Brona.
Przełęcz Brona → Diablak - szlak Obrazek 1,9 kilometra, czas przejścia 1 godzina.
Na szczycie nie zabawiliśmy zbyt długo, bo zaczęło dość mocno wiać, a na wysokości 1723 metrów nad poziomem morza nawet w ciepły jesienny dzień nie jest zbyt ciepło... Postanowiliśmy zatem podążyć dalej... na samą Przełęcz Krowiarki, dokładnie w miejsce z którego przyszliśmy wiedzie nas szlak czerwony... Widokowo trasa ta jest na prawdę zachwycająca i szczerze powiem, że cieszę się, że postanowiliśmy przejść ją w tę właśnie stronę. Zchodzenie z Babiej przez Sokolicę na Przełęcz Krowiarki daje nam możliwość podziwiania wspaniałych widoków, które mamy przed oczyma i wcale nie musimy przystawać i oglądać się za siebie...
Monotonia pojawia się dopiero w koncowym etapie, kiedy wchodzimy w piętro lasu... z tego miejsca jest już jednak niedaleko do końca wypraw...
Diablak → Sokolica → Przełęcz Krowiarki - szlak Obrazek 4,5 kilometra, czar przejścia 1 godzina 45 minut.
Choć wyprawa była na prawdę udana, to czuję pewien niedosyt związany z brakiem możliwości podziwiania tych słynnych babiogórskich widoków... może uda się wrócić tam zimą, kiedy powietsze jest przejrzystsze, a ludzki wzrok sięga dalej...
Póki co jednak, mogę z czystym sumieniem polecić tę trasęwszystkim miłośnikom gór... Po prostu nie można się w tym miejscu nie zakochać...
Całość trasy:
Przełęcz Krowiarki → Markowe Szczawiny szlak Obrazek → Przełęcz Brona szlak Obrazek → Diablak szlak Obrazek → Przełęcz Krowiarki szlak Obrazek - długość 13,4 kilometra, czas przejścia ok. 6 godzin...
Jesli jeszcze badziesz w zawoji to proponuje ci malo znany i uczeszczany szlaK na Babia ,bardzo ciekawy i widokowy /drugiej polowie powinien sie podobac/
prowadzacy przez ryzowana,a zaczynajacy sie tuz za moim ogrodzeniem/zawoja paluchowka/ Serdecznie polecam i pozdrawiam
Tak łatwo im nie pójdzie, Babia Góra jest objęta 3 formami ochrony, z czego 2 mają znaczenie międzynarodowe Ale pomysł faktycznie to jedna z największych bzdur jakie ostatnio czytałem
_________________ Marcin
The Show Must Go On
Ostatnio zmieniony przez Rey 2006-12-11, 16:12, w całości zmieniany 1 raz
nie wiem czy im sie uda ale zakusy doprowadzaja mnei do szału - kolejny planowany wyciag w obszarze cennym przyrodniczo
a co tam, for, po co mamy sie wysylac i wchodzic na szczyty, wjedziemy sobie a po drodze bedziemy ogladac gluszce tokujace pod kolejka, wabic sowy i patrzec jak wilki zjadaja nieuwaznych narciarzy
kazdy, powiat, kazda gmina, co tam kazda wies, a nawet przysiolek POWINIEN MIEC SWOJ WYCIAG i to po kilka na kazda gore z kilku stron ale bedzie wtedy fajnie w gorach
przyklad - Beskid Wyspowy 1000 km2 z czego gory zajmuja moze polowe
jest juz conajmniej kilka wyciagow roznej wielkosci w tym 2 duze (Kamionna, Snieznica)
a planowane sa dalsze, na prawie kazdej gorze - Lubon W. z Rabki, Mogielica ze Slopnic, powiekszenie na Snieznicy z Kasinki itd., do tego w pobliskich Gorcach kolejnych kilka istniejacych wyciagow i kilka planowanych (np. AZ 3 na Luban)
czy wladze lokalne i inwestorzy mysla, ze znajdzie sie AZ TYLU narciarzy zeby wypelnili te wszystkie wyciagi Zakopiec, Krynica a nawet Slowacja czy Alpy stanowia konkurencje ktorej nie przeskocza bo w naszych malych Beskidach gorski sa za niskie, za ciasne a sniegu lezy za malo i za krotko (jak zimy beda takie jak ta to juz kompletna klapa)
niech buduja, za pare lat po gorach beda nas straszyc szkielety wyciagow, gory smieci i rozjezdzone stoki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum