FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Spanie w terenie
Autor Wiadomość
DogTrekkingowa 

Posty: 63
Skąd: Kokorzyn
  Wysłany: 2008-06-19, 19:28   Spanie w terenie

Interesuje mnie jakie są Wasze doświadczenia ze spaniem w terenie, bo ja wiem jedno - poranki po takiej nocy są bezcenne :) czekam na opowieści...

pozdr,
 
 
Mrówek 
Uwaga Blondynka


Posty: 387
Skąd: łąki Nowohuckie

Wysłany: 2008-06-19, 19:38   

zaczęło się na obozach harcerskich na tzw, chatkach, (pierwszy raz byłam robalem w wieku 11 lat), potem na obozach żeglarskich bo na jachcie ciasno.
Najlepiej jednak wspominam, obóz na mazurach, kiedy to może dwie noce z 8 przespałam w namiocie. Przy ognisku były nocne polaków rozmowy, szanty. I niesamowity klimat nocy pod gwiazdami.
_________________
http://mrowekzlasu.posadzdrzewo.pl/
oto moje drzewo :D
 
 
 
Kejbii 
moderator


Posty: 9756
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-06-19, 19:50   

For wielce zachęca do takich akcji ... kusi uralem z 5 metrów .. czemu nie ?
_________________
http://s18.photobucket.com/albums/b135/Kejbii/
 
 
 
Eryk 
Młody Ornitolog


Posty: 493
Skąd: Internetu
Wysłany: 2008-06-19, 20:38   

Zawsze jak spałem pod namiotem to chodziłem późno spać a wstawałem o 4 a 6 rano :D
_________________
Pozdrawiam Eryk
(Szukajcie mnie w Borach Dolnośląskich)
http://Erykos.posadzdrzewo.pl/

Między błotami swój żywot prowadzi
Kulig, na długich przeto nogach chodzi.
Nie wdzięcznym, ale głośnym krzyczy głosem
Pokiwając na wsze strony nosem".
Mateusz Cygański
 
 
 
DogTrekkingowa 

Posty: 63
Skąd: Kokorzyn
Wysłany: 2008-06-20, 14:16   

Ja ostatnią noc z poniedziałku na wtorek przespałam w ambonie myśliwskiej. Zaszłam ok 35 km od domu i ok 20 godziny do przebycia zostało mi jakieś ładne 20 km :P Byłam przygotowana na taką ewentualność: koc, świetliki, świeczka, książka :D , termos i kanapki, no i rozgrzewający pies obok. O dziwo nawet udało mi się zasnąć na jakieś 1,5 H. Jedyny moment grozy to przejeżdżający nieopodal myśliwi i myśl co ja im powiem jak akurat zechce im się polować na tej ambonie :shock: Ale na szczęście Panowie pojechali dalej w dzicz...
O 4 rano już maszerowałam w stronę domu, jaki piękny wschód mnie przywitał :oki:
 
 
Pełek 
Jakub Pełka


Posty: 2640
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2008-06-20, 14:58   

Noce w terenie są na prawdę radosne ;) Nigdy się prawie nie wie co człowieka obudzi....

mieliście jakieś doświadczenia z hamakiem ? tzn. wygodnie sie na tym śpi ? idzie się przyzwyczaić ? bo się zastanawiam poważnie czy nie zainwestować. NIe twardo, chłód nie ciągnie, a 2 drzewa prawie zawsze się znajdą....

A skoro o nocowaniu w terenie - zimą w namiocie ostatnio dowiedziałem się jak zrobić ogrzewanie ;)
Palimy ognisko - kopiemy dół taki 40 x 40 x 30 na dno dołu sypiemy żar, w dużej dość ilości, przykładamy to warstwą ziemi 5-10 cm tak by odizolowało i na tym rozbijamy namiot. Ponoć zapewnia komfortową temperaturę w środku bez ryzyka zapalenia namiotu nawet w ostrą zimę. problemem jest jedynie kopanie w zmarzniętej ziemi, ale metoda zasłyszana od SG.
_________________
"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling

Przewodnik Beskidzki
 
 
 
DogTrekkingowa 

Posty: 63
Skąd: Kokorzyn
Wysłany: 2008-06-20, 15:07   

Co do hamaków nie mam niestety doświadczenia :) Ale a'propos ognisk, to robię $*&%)*($ kurczaka z ogniska hehe :D (oczywiście takiego kupowanego wcześniej, nie upolowanego ;) )
 
 
Corbie 


Posty: 589
Wysłany: 2008-06-20, 17:08   

Jako wariant spania w hamaku polecam spanie w... kajaku. ;)
W miejscach gdzie brzeg rzeki nie pozwala na rozbicie namiotu, ścielimy sobie w kajaku przywiązanym cumą do drzewa.
Zasypiania w rytm kołyszącej nas fali nie da się z niczym porównać...
A przebudzenie z głową tuż ponad lustrem wody jest jeszcze lepsze... :)
 
 
DogTrekkingowa 

Posty: 63
Skąd: Kokorzyn
Wysłany: 2008-06-20, 21:03   

O z takich perełek to jeszcze mi się przypomina rzucenie śpiwora na mrowisko czerwonych mrówek :P
Po kilku godzinach pozostawienia tak śpiwora położyłam się w nim, licząc na relaksujący odpoczynek. Pewnie domyślacie się jak się skończył ten mój relaks :]

Od tamtego czasu zawsze wiem gdzie kładę śpiwór :-D
 
 
Radecki 

Posty: 5
Skąd: PL
Wysłany: 2008-06-21, 09:57   

Pełek napisał/a:
mieliście jakieś doświadczenia z hamakiem ? [cut] NIe twardo, chłód nie ciągnie,


Chłód ciągnie, prawie jakbyś spał na glebie, a może i bardziej. Mimo to czasami używam hamaka z powodzeniem. Kiedyś, dawno temu, miałem taki kanadyjski hamak uszyty na kształt śpiwora (zamykany na zamek błyskawiczny i z kapturem). Było to świetne rozwiązanie, bo można było w tym spać nawet podczas deszczu. Niestety tamten się rozpadł, a nie wiem, czy da się obecnie kupić coś takiego.
Generalnie powiem tak – jeśli portfel na to pozwala, to obecnie zamiast hamaka lepiej kupić jakiś lekki namiot. Namiot, który
a/ będzie stał stabilnie bez konieczności szpilenia odciągów
b/ z możliwością postawienia samej sypialni – w ciepłe i suche noce można zabierać tylko sypialnię, żeby człowieka komary nie zżerały.
 
 
Jurek7 

Posty: 883
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-22, 01:21   

Spoko sie spi bez namiotu, tylo trzeba sie nie przejmowac, ze rano caly spiwor w rosie. Szybko wysycha. :] Zreszta w popoludniowym wypadzie tez zdarza mi sie przespac z godzinke... duzo tlenu!

Kiedys cala wycieczke po Francji przespalem w terenie. Na dzien plecak chowalem w krzakach... raz sie budze rano, a na drutach nad glowa siedzi 20 zoln... Ach, te czasy. :D

Raz kimnalem w dzien w lesie i budze sie - katem oka widze, ze cos sie rusza obok. Kura jarzabka stoi z 10 metrow ode mnie, gapi sie... Nie kojarzyla, ze to czlowiek... :D

A innym razem obudzilo mnie stado owiec, ktore pasly sie dookola..
 
 
Wychuchol 


Posty: 907
Skąd: Joozephoslaw
Wysłany: 2008-06-22, 12:44   

Kiedyś z sukcesem stosowałem metodę przykrywania się karimatą w razie deszczu - np zasypiałem w śpiworze na karimacie, a jak lało w nocy odwracałem kolejność :-D Oczywiście sprawdza się tylko przy lekkim deszczu.

Raz w Pirenejach spałem na hali pod gołym niebem (nawiasem mówiąc w oddali widać było miasto Lourdes, wieczorem morze świateł a nad ranem tylko "szkielet" ulic, bo w domach pogaszono światła - widok z gór na miasto w nocy też fajna sprawa). Gdy zrobiło się już ciemno usłyszałem że coś łazi. Poświeciłem latarką - wokół mnie jarzyło się ze 20 par zielonych oczu wpatrzonych nieruchomo we mnie :? Okazało się że to stado owiec :grin:
 
 
DogTrekkingowa 

Posty: 63
Skąd: Kokorzyn
Wysłany: 2008-06-22, 14:26   

Owce przodują :oki:

Swoja drogą niesamowite przeżycia i doświadczenia macie za sobą, jestem pełna podziwu.

Pozd,
 
 
Namor 


Posty: 2429
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-22, 19:36   

A czy macie doświadczenia co do namiotów "samorozkładających się" sprzedawanych w Decathlonie?
 
 
 
Ptyś 

Posty: 1566
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2008-06-22, 23:40   

Ja pamiętam jak pod Pińczowem troche z fanaberii bo w sumie niedaleko domu{15km} kimnąłem sie w starej ale jeszcze OK kopce siana i najlepsze było to ze jak już rano wystartowałem w stronę domu to mię coś po plecach łachotało a ja mam pierońskie łaskotki :idea: :razz: i żem sie rzucał jak potępieniec ściągając odzienie- myszka polna mi wlazła :P Ale jednak najbardziej wręcz z rozrzewnieniem wspominam czasy gdy siano było luzem a nie w jakchś kwadraciakach czy rolkach i spalo sie na nim w stodole :idea: u nas w stodole sie tak spało a w stodole sowy byly :idea: :tup:
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org