FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Spanie w terenie
Autor Wiadomość
maciek 


Posty: 1929
Skąd: z lasu i gór...
Wysłany: 2008-10-08, 09:37   

A propos for... kiedy bacowanie na Gorcu?
 
 
 
czarnuszka 
Devil in the bush


Posty: 1782
Skąd: Palatynat
Wysłany: 2008-10-08, 10:00   

maciek napisał/a:
A propos for... kiedy bacowanie na Gorcu?

Jak koniec grudnia, albo poczatek stycznia, to sie pisze tez :-P
(teraz specjalnie pojda w lutym, zebym sie za nimi nie powlokła)
_________________
Aska
LSzFP
 
 
for 
moderator
Zgórmysyn



Posty: 3614
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-10-08, 10:21   

niech ci bedzie pierwszy weekend stycznia po sylwku :]
_________________
 
 
 
Mrówek 
Uwaga Blondynka


Posty: 416
Skąd: łąki Nowohuckie
Wysłany: 2008-10-08, 19:23   

ooo ja też się pisze! przygarniecie Mrówka?
_________________
Natalia :)
 
 
 
Giovanni 

Posty: 3
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-10-08, 19:59   

Opowieść z dreszszczykiem:
Idę sobie z kolegą przez Czarnohorę i...
O 17-tej doszliśmy do Popa Iwana. Namiot rozbiliśmy na pierwszym piętrze w zrujnowanym korytarzu, sądząc, że jesteśmy oryginalni. Dostaliśmy się nawet na drugie piętro, wspinając się po resztkach klatce schodowej. Nie daliśmy rady wejść na najwyższą, trzecią kondygnację i dach wieży, bo prowadziła do niej betonowa pochylnia bez schodków, za to z przepaścią na jej dolnym końcu. Obudowaliśmy namiot murkiem z cegieł aby powstrzymać wszędobylską chmurę przed jego wychłodzeniem.

Około 20.30, gdy leżeliśmy już grzecznie w śpiworkach rozległo się z dołu dzwonienie krowiego dzwonka. Dobiegało z coraz to innej strony aż w końcu rozległo się dokładnie pod nami, ze środka budynku. Kiedy usłyszałem dodatkowo “Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus“ poczułem silne zaniepokojenie. Oczami wyobraźni widziałem oszalałego pasterza-pustelnika z siekierą w rękach. Założyliśmy buty, spakowałem scyzoryk i zeszliśmy na dół...A tam spotkaliśmy przewodnika beskidzkiego z Krosna oraz jego młodzieżową grupę. Przyszli od strony Stoha. Przewodnik miał dołączony do plecaka krowi dzwonek. Grupa ta okazała się trochę większymi kozakami niż my gdyż zanocowali na dachu budynku - dzięki umiejętnemu wykorzystaniu siekiery i zbutwiałych desek zbudowali prowizoryczne schodki na betonowej pochylni.

pozdrawiam serdecznie
 
 
for 
moderator
Zgórmysyn



Posty: 3614
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-10-09, 06:54   

toz to kolega na Howerli sie bujał :]
kimales w obserwatorium jak rozumiem :cool:
_________________
 
 
 
Giovanni 

Posty: 3
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-10-09, 13:38   

A teraz historia z dreszczykiem oraz oczami złowrogo błyskającymi w mroku...A działo się to wszystko roku pańskiego 2004 pomiędzy górami Piatra Crie Lui a Fogaraszami w jednym z 3 najpiękniejszych krajów na świecie:
"Tej nocy mieliśmy spać na leśnej polanie. Rozbiliśmy się nieopodal pustej chaty pasterzy – pełnej jedynie krowich placków. Kiedy zapadła ciemność rozpaliliśmy ognisko i przygotowywaliśmy breję. Wtedy Miśka powiedziała, że chyba coś chodzi po lesie niedaleko nas. Radek poszedł sprawdzić. Wrócił i stwierdził, że między drzewami świeci się wiele par oczu. Po wstępnych oględzinach stwierdziliśmy, że to wataha około 8 wilków! Mieliśmy petardy do odstraszania psów pasterskich, niestety te wilki nie oglądały Discovery i nie wiedziały, że powinny być ogólnie płochliwe. Nie przestraszyły się noża szturmowego, kijów ani petard. W związku z tym nocleg spędziliśmy zabarykadowani w osranej chacie pasterskiej, z rozbitymi namiotami porzuconymi na zewnątrz. "
ps. drzwi nie było, barykade zrobiliśmy z podestu zbitego z desek, który leżał na błocku w tej pozbawionej podłogi stodole.
 
 
Kejbii 
moderator



Posty: 9855
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-10-10, 21:25   

Giovanni napisał/a:
W związku z tym nocleg spędziliśmy zabarykadowani w osranej chacie pasterskiej, z rozbitymi namiotami porzuconymi na zewnątrz. "
ps. drzwi nie było, barykade zrobiliśmy z podestu zbitego z desek, który leżał na błocku w tej pozbawionej podłogi stodole.


No ale czy te wilczyska na was nastawały i następowały czy tylko Wam ślepiły :lol:
_________________
:res: MFF = Miszcz freestyle florimoderacji :res:
http://s18.photobucket.com/albums/b135/Kejbii/
 
 
 
DogTrekkingowa 

Posty: 63
Skąd: Kokorzyn
Wysłany: 2008-10-11, 16:16   

for napisał/a:
DogTrekkingowa napisał/a:
Konkretnie chodzi mi o bacówki w Gorcach.

a w których kimałaś?
DogTrekkingowa napisał/a:
Niezapomniane- chochliki górskie, skurczybyki wszystko potrafią poprzestawiać,

popielice :]
dobieraja sie do zarcia nawet w plecaku :]
raz koledze przegryzly nówke plecak alpinusa :P


For Bacówki na Obidowcu udzieliły Nam schronienia. Aczkolwiek pierwszy dzień i ostatni- pod chmurką.

Popielice tak, jedna szturmem przypuściła atak na paczkę papierosów ;)
Mi tez przegryzła nowy plecak alpinusa :D Może to ta sama była?


Chochliki mianowicie , to takie górskie istoty, które lubią przestawiać różne rzeczy. Notorycznie zmieniały położenie czołówki, albo różnych innych przedmiotów :-D

Giovanni, opowieści serio z dreszczykiem.

Pozdr.
 
 
Giovanni 

Posty: 3
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-10-12, 08:20   

Co do tych wilków: jak zobaczyliśmy w lesie błyszczące oczy to się zebraliśmy w "kupę" i wpadliśmy na skraj lasu strzelając petardami, krzycząc i machając palącymi się gałęziami. Oczka znikały, ale po chwili znów się zapalały...
 
 
DogTrekkingowa 

Posty: 63
Skąd: Kokorzyn
Wysłany: 2008-10-12, 09:21   

Giovanni napisał/a:
błyszczące oczy


To mi przypomina zawody w Dog Trekkingu, które odbywały się nocą. Przejście przez las z czołówką, to istna rewia mody i dziwactw dla zwierzaków. W takich sytuacjach zastanawiam się kto jest obserwatorem, a kto obserwowanym :twisted:
_________________
Tu mi dobrze :)
 
 
for 
moderator
Zgórmysyn



Posty: 3614
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2008-10-13, 11:19   

Giovanni napisał/a:
Po wstępnych oględzinach stwierdziliśmy, że to wataha około 8 wilków! Mieliśmy petardy do odstraszania psów pasterskich, niestety te wilki nie oglądały Discovery i nie wiedziały, że powinny być ogólnie płochliwe.

Wilki to nic dziwnego w Fogaraszach :)
Nie kimałem w namiotach ino w cabanach :]
Do Cabany Barcaciu podchodzily pod samo schronisko a Peter i Michaj barykadowali swoje osły w zagrodzie coby je wołki nie zjadły :]
Podobne spotkania z wilkami mialem i ja wlasnie w Gorcach i wielu innych znajomków :)
DogTrekkingowa napisał/a:
For Bacówki na Obidowcu udzieliły Nam schronienia. Aczkolwiek pierwszy dzień i ostatni- pod chmurką.

ja najczesciej kimam w rejonie Gorca Kamienieckiego
DogTrekkingowa napisał/a:
Popielice tak, jedna szturmem przypuściła atak na paczkę papierosów ;)
Mi tez przegryzła nowy plecak alpinusa :D Może to ta sama była?

Popielice w bacowkach nie boja sie ludzi :)
Na Hali koniecznej w bacowce kolo Prehyby jadly nam z reki :)
a jak sie im cos chowa dzadza se rade :)
_________________
 
 
 
DogTrekkingowa 

Posty: 63
Skąd: Kokorzyn
Wysłany: 2008-10-16, 09:50   

Może podsunie ktoś ciekawą miejscówkę na terenowe spanko w Górach Stołowych?

Aż by się chciało zgubić w Błędnych ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org