Jak przewidzieliście, to pewne stowarzyszenie było przeciwne zakazowi wjazdu rowerów na teren Lasu Bielańskiego:
http://www.zm.org.pl/?a=las_dla_roweru
Tłumacząc m.in., że inni śmecą bardziej od rowerzystów, a takze, że zakaz wjazdu dla rowerów "uniemożliwi poruszanie się po lesie również rowerowym patrolom Straży Miejskiej i Policji".
Wiosną tego roku powstały "projekty" nowych ściezek rowerowych w Lesie Bielańskim:
http://www.zm.org.pl/?a=las_bielanski_rowery-073
Mam w związku z tym wielkie obawy, że ZM kiedyś wyjdzie z propozycją zbudowania ściezki rowerowej przez torfowiska Rospudy...
------------
Od razu przyznam szczerze. Wiele lat mieszkałem w okolicach Lasu Bielańskiego i z wielką lubością wybierałem się na wycieczki rowerowe po tym lesie i nawet rzekłbym iż te moje wycieczki miały wiele z jazdy bardziej ekstremalnej z szusowaniem z prędkością 30 km/h po wąskich dróżkach pośród drzew, czy z wskakiwaniem rowerem na powalone pnie (najczęściej to mi się nie udawało, co przypłaciłem raz skręconą nogą w kostce). Nie jestem przyrodnikiem i pojęcia nie miałem o wielkich walorach przyrodniczych tego terenu. A jako, że się nie znam, to i zakaz wjazdu rowerów do Lasu Bielańskiego wydawał mi się dziwny, czy wręcz nawet durny
Obecnie przez sam fakt obcowania z wieloma przyrodnikami niejako zarażam się ich ideologią. Skoro jakiś teren uznany został za rezerwat przyrody, to raczej nie w tym celu, by robic z niego ściezkowisko dla rowerzystów. Podobnie szkody mogą czynić i psy puszczane bez smyczy, czy jacyś imprezowicze, co wybierają się do tego lasu tylko po to, by wypić tam skrzynkę piwa. Tłumaczenie, że inni smiecą, wiec ja mogę tam jeździć na rowerze uważam jednakowoż za mało powazne. Trzeba zakazac i jazdy na rowerze i wprowadzania psów i imprezowania, czy wjeżdżania samochodami na Dewajtis (popieram działania ZM w kwestii uregulowania problemu uliczki Dewajtis). Może nie mam razji, ale wydaje mi się, że rezrweaty przyrody tworzy się dla przyrody. Ściezka rowerowa wraz z rowerzystami sa tam elementami obcymi. Obawiam się tez, że powstanie ścieżek rowerowych spowoduje ten sam efekt, co bezmyslne budowanie nowych dróg - nastąpi ruch wzbudzony, czyli do Lasu Bielańskiego zaczną zjeżdżac całe watahy rowerzystów.
Co myślicie?
PS. Oczywiście nie wybiorę się już nigdy rowerem do lasu Bielańskiego, nawet gdy ZM zbuduje w nim najfajniejsze ściezki asfaltowe (a nie z kostki), albo jakies fajne tory przeszkód.
Jak rezerwat to rezerwat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum