lubię mieć na nodze króla butów terenowych - gumiaczki
o gumiaczkach wspominam, gdyż temat butów terenowych, a nie tylko butów na wyprawę w góry i zależy, gdzie kto terenuje - jednak na podmokłe łąki, jeziorne brzegi, młaki, torfowiska, a nawet lasy z bogatym podszytem i masą opadłych gałązek
są jak znalazł najlepsze wysokie, prawie do kolan, już wpadałem na taką głębokość w półpłynny torf, ukryty pod centymetrem wody
ja gdziekolwiek w teren zabieram zawsze swoje ogolnowojskowe obuwie powietrzno-desantowe dobrze napastowane i mozna nawet po podmoklych terenach chodzic a w gory sa naprawde wspaniale
_________________ Uniwerek Wrocławski:Biologia specjalizacja Zoologia oraz Geografia z Biologią
Ja mam pytanie. Obuwie terenowe (ani żadne inne) nie jest moją pasją, i totalnie na nim się nie znam. Kupiłem sobie więc jakieś takie, bliżej nieokreślone, za około sto zł. Tak, są takie. Tak, wiem, że powinienem odłożyć troche kasy, i kupić najmniej za trzysta, ale porządne. Tyle, że na razie trudno mi sobie na to pozwolić, może za kilka lat, ale jeszcze nie teraz. Zresztą, buty dobre, wygodne, wystarczają na moje potrzeby, łaziłem w nich na razie tylko po Niżu, ale po całkiem chęchowatych chęchach. Jest tylko jedno ale: straszliwie drą skarpety na piętach. Wystarczy kilka godzin. Pytam więc: dlaczego? Bo kupiłem badziew za 100 zł? Bo mam dziwną stopę? Bo do butów terenowych to są jakieś specjalne skarpety?
_________________ Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze z późno
Moze po prostu wystarczy wkładki wymienić Coś tam musi być nie tak skoro skarpety idą w diabły- zobacz dokladnie o co w tym chodzi- czy cos tam nie wystaje , jakiś zadziorek czy co -pięta jest dośc odporna na odczuwanie tego typu spraw- nie napisaleś jak sie targają te skarpety czy od tylu czy od spodu a to też wazne bo jak od dolu to starczy pewnie wymiana wkladek a jak od achillesa to coś tam musi być nie tak i trzeba ręką sprawdzić co tam jest
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Dzięki za radę Postaram się przy najbliższej sposobności zastosować się do obu jej wariantów. W chwili obecnej nie jest to możliwe, gdyż botki zostały w moim domku rodzinnym, gdzie obciekają z wody (ostatnio trochę pszeszarżowałem ). Niedługo jednak znowu się tam pojawię z okazji zbliżających się wykopków, i między jednym koszykiem a drugim postaram się wymacać, co i jak
A gdzie skarpety się drą, to trudno mi wyrokować, bo czasami dziura potężna jest. Ale chyba bardziej od dołu. Zobaczy się jeszcze raz już za kilka dni.
Pozdrawiam
_________________ Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze z późno
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum