Ja tam uparcie chodzę po górach w terenowych sandałkach w tym roku Firmy Merrell z wibramem. Poprzednio 3 lata były sandały Bartka ale w środku się zapadły (kratka) i wytarła skóra. One są dla dzieci które rosną, nie na lata, choc żal mi że w praktyce zmniejszyli numerację i nie mogłam już takich dostać na swoją stopę. W tych nowych w środku jest lite tworzywo, ma to wady i zalety. Nie wyobrażam sobie w półbutach za kostkę kiedy 30 st... Tak naprawdę ważna jest podeszwa
to zalezy gdzie i jak sie chodzi podeszwa (wibram) jest dobra ale na sucha skale, ziemie, jak jest blotko albo wilgoc na kamieniach to wszystko sie bedzie slizac (chyba zeby kolce domontowac ) i wtedy dopiero czlowiek docenia dobrego, wysokiego, mocnego buta na nodze w przeciwnym razie moze skonczyc sie urazem (zwlaszcza, jezeli schodzi sie na skroty stromo nachylonym stokiem )
A ja mialam najpierw jakies alviki z nubuku, a teraz mam jakies asolasy ze skory i juz wiem ze jak bede kupowac nastepna pare, to kupie sobie cos co ma w mniej skorzanego a wiecej tego z materialu - jak w gorach pada, to i tak mi wszystko za chwile przemaka, wydam 200 a nie 500 zl i nie bedzie mnie po paluszkach gniotlo w cienszej skarpetce
że skóra licowa jest ma lepszą wodoodporność niż nubuk?
jak sie powoskuje to tak (a nubuku raczej sie nie da woskowac tzn. da sie ale but wyglada wtedy kiepsko)
Wężosław napisał/a:
a który z tych materiałów jest bardziej odporny mechanicznie?
wydaje mi sie, ze skora, szczegolny gdy jest regularnie czyszczona i woskowana (nubuk latwiej sie rysuje, chociaz z drugiej strony skora jak peknie to koniec, nubukowe raczej rozlaza sie w szwach)
jahod napisał/a:
jak w gorach pada, to i tak mi wszystko za chwile przemaka
wiec albo:
- nie dbasz o buty i dlatego traca one swoja odpornosc na przemakanie
- chodzisz poza szlakiem brodzac w potokach albo przedzierajac sie przez borowczyska i krzaki i woda Ci sie wlewa od gory i otworami do butow
ja w dobrze zainpregnowanych skorzanych butach przechodzilem nie ra rzeke (byle bylo plycej niz wysokosc buta) czy lazilem po torfie i buty nie przemakaly (chyba ze sie wlasnie woda zaczynala wlewac )
Niezłe bluźnierstwo .. w sandałkach w góry .. co na to GOPR
ja widzialem na podejsciu na rysy kolesia w sandalkach szortach i tshircie lezacego szlakiem z tyskaczem w lapce koncem wrzesnia. Wiem ze w zakopcu bylo cieplo ale powyzej 2000m lezal snieg co do butow obecnie smigam w skórzanych goretexach ecco i nie przemakaja ale latem jest w nich za cieplo.
to zalezy gdzie i jak sie chodzi podeszwa (wibram) jest dobra ale na sucha skale, ziemie, jak jest blotko albo wilgoc na kamieniach to wszystko sie bedzie slizac (chyba zeby kolce domontowac )
No właśnie, skoro wszystko, to po co się męczyć w wysokich buciorach? Ja uważam że jednak wibram mniej się ślizga. Beznadziejny jest za to na oblodzonych kamieniach. Jest pewnien problem np w Bieszczadach jak deszcz leje i robi się błoto, jest nieprzyjemnie po prostu, ale na bezpieczeństwo to moim zdaniem nie wpływa. W Karkonoszach gdzie same kamulce, czemu nie? Ja wybieram obuwie z naprawdę okazałymi "wypustkami".
Kejbii napisał/a:
Niezłe bluźnierstwo .. w sandałkach w góry .. co na to GOPR ? (wiem, wiem, te sandałki to pewnie takie profisandałki )
GOPR? to nie wiem bo aktualnie jestem tam gdzie co innego lata, ale nawet dzisiaj "ratowałam" słowacką dziewczynę która utkwiła na mokrej poziomej i drewnianej drabinie w wąwozie a do następnego trzymadełka miała 1,5 metra, nadmienię że miała buty terenowe do 1/3 łydki. Widziałam że stoi tam z 5 minut więc zaśmigałam z powrotem w swoich "sandałkach".
w warunkach oblodzenia głupio przyznać ale sprawdzają się te botki do skałek,tyle ze to takie laczki raczej są Ja mam koncepcje inną- buty muszą być lekkie i wygodne-oczywista kostka musi być usztywniona ale nie pod samo kolano niektóre buty wyglądają jak nowa wersja sztylp Na Ponidziu mam myślę trudny teren choć bez skał ale różnica wzniesień na 3 m czasem jest 2 m{oczywiscie osypiska} ale sa tez pagórki gdzie jest 50-60* podejścia- oczywista nie lezie sie po prostej{tylko w Krzyzanowicach jest taka wydolnosciówka} ale wapienie sa czasem niestabilne{a raczej zawsze } i ważne jest żeby stopa czuła podłoże-nie mowie zeby kazdy kamyk ale żeby nie byla sztywna Bo w tych buciorach co to tutaj niektórzy je polecili to na wapienny niestabilny piarg to trza by z rakami od razu atakować a już o osuwiskach gipsowych nie wspomnę- do tych to trza by chyba w tenisówkach Ale na szczescie piargi gipsowe sa tylko 2
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
sandały jak są dobre, to są dobre i tak np do chodzenia po Bieszczadach nadają się świetnie, dziwię się czasem, jak widzę na jakiejś bieszczadzkiej górce, podczas upału ludzi w wielkich buciorach. No ale niestety w gęstych chaszczasz to w nich raczej nie pochodzi
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
acha zapomnialem dodać że wazne jest coby podeszwa miała spory bieżnik bo ja w moich starych schodzonych butach coraz cześciej sie ślizgam na trawie,ostatnio 15m zaliczyłem cud ze sie canonowi nic nie stało ale pewnie jak bym spadł na sam dól to by było po ptakach szczęściem na sosence żem wyhamował alem łydkę se o nią rozwalił bo miała taki wredny ostry sęk i troszkę zahaczyłem
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum